Gangster w pałacu

Redakcja
Według Antoniego Macierewicza (RKN), członka sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen, osoba podejrzana o szefowanie mafii paliwowej składała wizyty bliskiemu współpracownikowi Aleksandra Kwaśniewskiego.

Kolejne tropy afery paliwowej

Według Antoniego Macierewicza (RKN), członka sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen, osoba podejrzana o szefowanie mafii paliwowej składała wizyty bliskiemu współpracownikowi Aleksandra Kwaśniewskiego.

   Andrzej K., pseudonim "Siwy" - podejrzany o kierowanie mafią paliwową, bliski znajomy gangstera Jeremiasza Barańskiego zwanego "Baraniną" - jak wynika z dokumentów, którymi dysponuje komisja śledcza, był co najmniej trzykrotnie w Pałacu Prezydenckim w styczniu i lutym 2002 r. (czyli w czasie, gdy lewica przygotowywała się do zmiany prezesa Orlenu na swojego człowieka). Według naszych informacji odwiedzał Marka Ungiera, bliskiego współpracownika prezydenta Kwaśniewskiego. Były minister Wiesław Kaczmarek zeznawał przed komisja śledczą, że to Ungier wręczył mu listę osób mających znaleźć się w nowych władzach Orlenu.
   Gość Pałacu Prezydenckiego to niezwykle tajemnicza postać. Wiadomo tylko, że do 1994 roku był pracownikiem służb specjalnych, działał m.in. w WSI. Później zajął się biznesem. Jego interesami jednak dość szybko zainteresowała się prokuratura.
   Według zeznań Danuty Gaszewskiej, złożonych przed komisją śledczą, Andrzej K. nadzorował spółki wchodzące w skład tzw. mafii paliwowej. On sam był szefem firmy Wroc-Pol. - Ta spółka kupowała od Orlenu tzw. komponenty do produkcji paliwa w nielegalnych mieszalniach - opowiada Antoni Macierewicz, sejmowy śledczy. Firmą kierowaną przez K. zainteresowała się prokuratura. Sprawa jednak została umorzona w 2002 roku. Niedługo potem Andrzej K. pojawił się w Pałacu Prezydenckim.
   Wszystko wskazuje na to, że K. ma znacznie więcej na sumieniu. - Według informacji potwierdzonych nam przez wysokiej rangi oficerów WSI Andrzej K. był powiązany z polskim oraz wiedeńskim światem przestępczym - zdradza Macierewicz.
   Gość Marka Ungiera figuruje w zdobytym przez policję prywatnym archiwum nieżyjącego już Jeremiasza Barańskiego, znanego bardziej jako "Baranina", gangstera podejrzanego o kierowanie międzynarodową mafią. To właśnie "Baranina" najprawdopodobniej wydał wyrok śmierci na ministra sportu Jacka Dębskiego.
   Po co podejrzany o współpracę z mafią paliwową odwiedzał w Pałacu Prezydenckim najbliższego współpracownika Aleksandra Kwaśniewskiego? - Na to pytanie jak najszybciej musi odpowiedzieć nam szefowa Kancelarii Prezydenta pani Jolanta Szymanek-Deresz - mówi Macierewicz.
   Mimo prób do chwili rozpoczęcia druku tego wydania "Dziennika Polskiego" nie udało nam się uzyskać stanowiska Pałacu Prezydenckiego w tej sprawie.
    JAN OSIECKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie