Gazowe horyzonty

Redakcja
Udostępnij:
Dwudziestogodzinna przerwa w dostawach rosyjskiego gazu na Białoruś, a w konsekwencji także do Polski, dała asumpt do politycznych pyskówek, oskarżeń, szukania winnego, który uniemożliwił dywersyfikację źródeł zaopatrzenia naszego kraju w ten strategiczny surowiec energetyczny.

Mamy w Polsce więcej gazu niż jeszcze niedawno sądzono

   Problem uzależnienia polskiego przemysłu i odbiorców indywidualnych od rosyjskiego gazu po raz pierwszy rozbłysnął pełnym blaskiem, ale koncentrowanie się jedynie na poszukiwaniu winnych obecnego stanu rzeczy nie zmieni sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Zmienić ją mogą tylko szybkie i radykalne decyzje dotyczące zróżnicowania źródeł zaopatrzenia.

Dwa bieguny

   Figlarna natura sprawiła, że największe rodzime złoża gazu zlokalizowane są na przeciwległych biegunach - na zachodzie i północy kraju z centrum koło Zielonej Góry oraz na Przedgórzu Karpackim i w samych Karpatach. Dzieli je kilkaset kilometrów.
   Biorąc pod uwagę kryteria ilościowe, w tej chwili przoduje Polska północno-zachodnia, gdzie wydobywa się około 2,1 miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Na Przedgórzu Karpackim wydobycie kształtuje się na poziomie 1,7 mld metrów sześciennych. Ilościowe przodownictwo ośrodka północno-zachodniego niwelują jednak kwestie jakościowe. Gaz tam wydobywany jest bardzo zanieczyszczony siarkowodorem, zaazotowany. Zanieczyszczenia stanowią niemal trzydzieści procent wydobywanego surowca. W ostatnich latach zainwestowano więc w północno-zachodniej Polsce ogromne pieniądze nie tyle w same badania i poszukiwania, co właśnie w wielce kosztowne instalacje oczyszczające i wzbogacające wydobywany tam gaz.
   Zupełnie odmienna jest jakościowa charakterystyka gazu wydobywanego na Przedgórzu Karpackim i w Karpatach. Jest on wysokokaloryczny, czysty, o zawartości metanu wynoszącej od 96 do 98 procent. Nie wymaga więc kosztownych procesów uszlachetniania oraz wzbogacania. I właśnie badania prowadzone w ostatnich latach w zapadlinie przedkarpackiej i w Karpatach wskazują, że tego czystego surowca powinno być znacznie więcej niż się dotychczas spodziewano. Rzecz w tym, że jego złoża znajdują się na dużej głębokości, a nie dysponujące jeszcze dziesięć lat temu najnowszymi technikami poszukiwawczymi polskie górnictwo naftowe nie miało możliwości ich zlokalizowania. Stare techniki geofizyczne uniemożliwiały bowiem precyzyjne zlokalizowanie złóż na dużych głębokościach w bardzo pofałdowanych strukturach geologicznych Karpat. Teraz staje się to możliwe.

Horyzonty i perspektywy

   Zenon Borys, główny specjalista do spraw dokumentowania złóż z Ośrodka Regionalnego PGNiG SA w Jaśle, jest tym człowiekiem, który w latach siedemdziesiątych zaprojektował najgłębszy jak dotychczas polski odwiert, w Kuźminie w Bieszczadach. Dowiercono się tam na głębokość 7524 metrów. Zenon Borys zaprojektował też odwiert w Trzebownisku koło Rzeszowa. Złoża gazu, do których się tam dowiercono w ubiegłym roku, zupełnie zmieniły dotychczasową filozofię poszukiwań tego surowca na Przedgórzu i w Karpatach.
   - Odwiert w Kuźminie - mówi Zenon Borys - dał nam wiele do myślenia na temat występowania ropy i gazu w głębokich warstwach geologicznych Karpat i Przedgórza. Rzecz w tym, że w tamtych odległych czasach nie mieliśmy technicznych i technologicznych możliwości, by to, co sugerował nam ten odwiert, sprawdzić i potwierdzić. Ale tak się składa, że złoże, do którego dowierciliśmy się w ubiegłym roku w Trzebownisku, a więc na Przedgórzu, jest jakąś tam konsekwencją prac badawczych dokonanych przed laty dzięki odwiertowi w Kuźminie. Koło się zamyka. Kiedyś opuściliśmy nasze stare Karpaty, by prowadzić poszukiwania w zapadlisku przedkarpackim, teraz do tych starych Karpat wracamy. Z supernowoczesną techniką, która odkrywa przed nami zupełnie nowe perspektywy.
   Te słowa Zenona Borysa zanotowałem ponad dziesięć miesięcy temu, gdy dowiercono się do bogatego złoża gazu w Trzebownisku. A jak jest dzisiaj?
   Zenon Borys twierdzi, że tak dobrych prognoz, jakie są w tej chwili, zarówno w odniesieniu do Przedgórza i Karpat, jak też północnych terenów Polski, jeszcze nigdy nie było. Otwierają się nowe, bardzo duże możliwości.
   Pod koniec lat dziewięćdziesiątych, a konkretnie w latach 1996-1997, polskie górnictwo nafty i gazu wyposażone zostało w sprzęt, który na absolutnie nowy poziom dźwignął techniki badawcze. Firmy poszukujące nowych złóż posługują się dziś najnowszymi technikami cyfrowymi, o których bez przesady można powiedzieć, że są technikami XXI wieku. Stosowanie cyfrowych technik geofizycznych pozwala jednoznacznie odwzorować budowę geologiczną. A jeśli już to się wie, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można przewidzieć, co się tam znajduje.

\\\*

   - Najnowsze techniki, tak w badaniach geologicznych, jak i geofizycznych - mówi Zenon Borys - umożliwiają rozwiązywanie problemów niezwykle trudnych jeszcze w niedalekiej przeszłości. Zaczęliśmy odkrywać na Podkarpaciu zupełnie nowe złoża, o których wcześniej nic nie wiedzieliśmy, jedynie przypuszczaliśmy, że mogą gdzieś być. Jedne z nowo odkrytych złóż znajdują się niedaleko na północ od Rzeszowa, w okolicach: Palikówki, Stobiernej, Terliczki, Jasionki. Natomiast odkryte złoże w Trzebownisku to coś zupełnie nowego, całkowicie nowa jakość w dziedzinie poszukiwań, która nakazuje nam inaczej niż dotychczas spojrzeć na zasobność gazu w geologicznych strukturach tak zapadliska przedkarpackiego, jak i w starych Karpatach fliszowych. To złoże otwiera przed poszukiwaniami gazu w Karpatach nowe, perspektywiczne horyzonty.
   - W czym leży jego wyjątkowość?
   - To złoże znajduje się w znacznie starszych niż poprzednie utworach geologicznych. Konsekwencją jego odkrycia jest oczywiste stwierdzenie, że złoża gazu występują w utworach geologicznych, w których, jak dotychczas zakładano, nie powinny się znajdować. Skoro więc natrafiliśmy na bogate złoża w takich utworach, jak koło Trzebowniska, to znaczy, że muszą one występować w analogicznych utworach gdzie indziej. Wniosek więc jest taki, że musimy pod tym kątem zacząć sprawdzać niższe, czyli głębsze piętra struktury geologicznej Karpat.
   - Na Przedgórzu Karpackim i w Karpatach wydobywa się obecnie 1,7 miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Na ile to wydobycie może się zwiększyć w najbliższych latach?
   - Szacujemy, że w latach 2005 - 2006 może ono wzrosnąć do 2,5 miliarda metrów sześciennych rocznie.
   - Czyli niemal o połowę?
   - Tak.
   - Co mogą przynieść badania już nie na zapadlisku przedkarpackim, a w bardzo starych Karpatach fliszowych?
   - Nowe techniki i technologie stwarzają ogromne możliwości. Zaczęliśmy pod koniec ubiegłego roku wykonywać odwiert w głębokich strukturach geologicznych starych Karpat fliszowych w okolicach Liwocza koło Jasła. Jestem przekonany, że prace zakończą się powodzeniem.
   - Jeśli Pańskie obecne przekonanie stanie się faktem, ku czemu otworzą się wrota? Jeszcze 25 lat temu na Pogórzu Karpackim i w Karpatach widziało się kiwaki, co oznaczało, że górnictwo naftowe i przemysł naftowy jeszcze w swej polskiej kolebce istnieją. Potem zaczęły zanikać, co niechybnie świadczyło, że na górnictwie nafty i gazu w tym regionie położono krzyżyk. Jest nadzieja, że ożyje ono w tym regionie na powrót?
   - Ogromna. Już w tej chwili mamy przesłanki, że Podkarpacie i całe polskie Karpaty są zasobne w bogate złoża gazu niezwykle kalorycznego, o wysokiej zawartości metanu. I to, co mówię, nie mieści się w kategorii pobożnych życzeń. Supernowoczesne cyfrowe techniki badań geologicznych i geofizycznych uświadamiają, że tak górnictwo naftowe, jak też przemysł wydobywczy gazu mogą się wkrótce stać wiodącym przemysłem regionu południowej Małopolski i Podkarpacia.

Czas na decyzje

   W konflikcie między Rosją a Białorusią ta pierwsza użyła jako broni gazowego kurka. Uświadomiła w ten sposób i nam, i eksportującym rosyjski gaz krajom Europy Zachodniej, niebezpieczeństwo uzależnienia się od jednego dostawcy i wynikające z tego faktu konsekwencje. Okazuje się, że wcale nie musimy być w takich sytuacjach bezradni. Specjaliści z branży twierdzą bowiem, że nowoczesne techniki i technologie wskazują, iż mamy gazu więcej niż jeszcze niedawno sądzono...
ANDRZEJ SAS

ZŁoŻa gazu w Polsce

   Lądowe zasoby nadającego się do wydobycia gazu ziemnego w Polsce ocenia się na około 123,5 mld m sześc. (światowe pod koniec 2001 r. szacowano na 155-165 bln m sześc., z czego prawie 80 proc. przypadało na Azję) - w przeliczeniu na gaz wysokometanowy, najwyższej jakości (występuje jeszcze gaz zaazotowany, wymagający dodatkowych zabiegów przed wpuszczeniem go do sieci). 42,5 proc. gazu znajduje się w południowo-wschodnich rejonach kraju, a reszta w części zachodniej, czyli na Niżu Polskim.
   Według "Bilansu gospodarki surowcami mineralnymi Polski i świata" opracowanego przez Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk spośród 244 udokumentowanych lądowych złóż gazu eksploatowano 149 (stan na koniec 2001 r.).
   Najważniejsze z nowo odkrytych i dobrze rozpoznanych złóż to: Nosówka, Terliczka-Stobierna, Jasionka (rejon Rzeszowa), Dzików, Wola Obszańska, Kuryłówka (rejon Lubaczowa i Leżajska), Rylowa-Rajsko (rejon Tarnowa), Brońsko, Ruchocice, Wielichowo (rejon Kościana), Jabłonna, Elżbieciny (rejon Nowego Tomyśla), Paproć, Górzyca, Solec. Spore nadzieje wiąże się także z odkryciami złóż gazu Grotów, Lubiatów, Międzychód.
   Przy aktualnym poziomie eksploatacji znane zasoby krajowego gazu ziemnego wystarczą na około 30 lat. Co prawda PGNiG przewiduje wzrost wydobycia z obecnych 4,2 mld do 6 mld m sześc., ale nie ma powodów do obaw, że spowoduje to wcześniejsze wyczerpanie złóż, ponieważ niemal pewne są kolejne odkrycia źródeł gazu. Nasz naftowo-gazowy koncern prowadzi prace poszukiwawcze i rozpoznawcze na terenach o łącznej powierzchni około 56,6 tys. km kw. Poza tym do wspomnianych na wstępie 123,5 mld m sześc. zasobów lądowych należy dodać ok. 100 mld m sześc. gazu znajdującego się na szelfie bałtyckim i 350 mld m sześc. metanu (taką liczbę podają autorzy wspomnianego opracowania PAN), towarzyszącego pokładom węgla kamiennego na Śląsku.
   Kontrakt jamalski, zawarty przez PGNiG ze spółką Gazprom, dotyczy dostaw 250 mld m sześc. gazu z Rosji w ciągu 25 lat. PGNiG zawarło też inne długoterminowe porozumienia na dostawę gazu ziemnego. Porozumienie orenburskie na dostawę gazu z Rosji wygasło w 1998 r., jednak przez najbliższe cztery lata obowiązywać będzie nadal porozumienie hamburskie na dostawy 2,6 mld m sześc. gazu rosyjskiego rocznie. "Mały kontrakt norweski" z 1999 r. obejmuje dostawy gazu z Norwegii do 2006 r. w ilości 0,5 mld m sześc. rocznie. Również do 2006 r. odbierać będziemy 0,4 mld m sześc. gazu rocznie z Niemiec (trzy kontrakty z lat 1997, 1998 i 2000). Natomiast zawarty w 2001 r. kontrakt duński ze spółką gazowniczą DONG na dostawy do Polski 16 mld m sześc. duńskiego gazu ziemnego ma być realizowany w latach 2005-2012.
   Poszukiwanie, rozpoznanie i eksploatacja złóż gazu ziemnego odbywa się na podstawie koncesji udzielanych przez Ministerstwo Środowiska. PGNiG posiada 120 koncesji poszukiwawczo-rozpoznawczych i 208 koncesji wydobywczych na ropę i gaz ziemny, a także 8 koncesji na podziemne magazynowanie gazu i jedną - na składowanie odpadów.
   Przedsiębiorstwom zagranicznym koncesje na poszukiwanie lub poszukiwanie i wydobywanie węglowodorów przyznawane są od 1995 r. Skomplikowana procedura przyznawania koncesji oraz związane z nią opłaty powodują, że w większości o koncesje ubiegają się duże światowe firmy.
   Najwięcej, bo ponad 60 koncesji łącznych i poszukiwawczych posiadają firmy Apache Poland Sp. z o.o. i FX Energy Poland Sp. z o.o. (East, prowadzące prace m.in. na południowym wschodzie kraju). Apache, wspólnie z partnerami posiada także koncesje poszukiwawcze w Karpatach (Karpaty) i na Pomorzu (Pomerania). 9 koncesji łącznych i 2 poszukiwawcze posiada niemiecka RWE-DEA Polska Oil Sp. z o.o. Warmia Petroleum Company Sp. z o.o. (Frontier) posiada 6 koncesji łącznych. Z kolei przedsiębiorstwa: Metanel SA, KWK Nowa Ruda oraz CEE BEE Gas Poland Sp. z o.o., Pol - Tex Methane Sp. z o.o., Śląski Gaz Sp. z o.o. i KWK Brzeszcze (McCormick) dysponują koncesjami na poszukiwania lub poszukiwanie i wydobywanie gazu (metanu) z górnośląskich złóż węgla kamiennego.
(RYM, B.CH.)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie