Gdańsk. Radomir Szumełda z KOD i Karol Guzikiewicz z...

Gdańsk. Radomir Szumełda z KOD i Karol Guzikiewicz z "Solidarności" nie dogadali się w sądzie. Będzie normalny proces

MP

Dziennik Bałtycki

Aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Przewodniczący pomorskiego regionu Komitetu Obrony Demokracji Radomir Szumełda, wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia ws. naruszenia nietykalności cielesnej
1/16
przejdź do galerii

Przewodniczący pomorskiego regionu Komitetu Obrony Demokracji Radomir Szumełda, wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia ws. naruszenia nietykalności cielesnej przeciwko Karolowi Guzikiewiczowi, wiceszefowi stoczniowej „Solidarności” ©Karolina Misztal

Przewodniczący pomorskiego regionu Komitetu Obrony Demokracji Radomir Szumełda wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia ws. naruszenia nietykalności cielesnej przeciwko Karolowi Guzikiewiczowi, wiceszefowi stoczniowej „Solidarności”. Sprawa dotyczy wydarzeń z majowej wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w historycznej sali BHP, w czasie której doszło do wielkiej awantury między zwolennikami a przeciwnikami partii rządzącej.
Przypomnijmy, otwarte spotkanie szefa rządu z gdańszczanami 20 maja zakończyło się utarczkami słownymi i przepychankami między zwolennikami rządu PiS a członkami KOD i Obywateli RP. Premier historyczną salę BHP opuszczał oddzielony od zgromadzonych policyjnym szpalerem. Punktem zapalnym było zadane po wystąpieniu M. Morawieckiego przez jedną z członkiń KOD pytanie o protestujących wówczas w sejmie niepełnosprawnych.

CZYTAJ TEŻ: Awantura na spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim w legendarnej Sali BHP "Solidarności" w Gdańsku

Elementem całej awantury była konfrontacja Radomira Szumełdy z Karolem Guzikiewiczem. Lider pomorskiego KOD uważa, że działacz "Solidarności" zaszedł go od tyłu i chwytając za kark wyrwał mu kartkę z napisem "PiS to Pic" i siłą próbował wyprowadzić z sali.

- Przyszedłem do sądu z tą sprawą po szacunek dla wszystkich uczestników debaty publicznej. Dojrzali ludzie rozmawiają ze sobą, a nie rzucają z rękoma - mówił Szumełda przed czwartkowym posiedzeniem pojednawczym w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe.

Jak tłumaczył wraz z swoim pełnomocnikiem, mecenasem Łukaszem Kreftem zdecydował się na prywatny akt oskarżenia dotyczący naruszenia nietykalności cielesnej, ponieważ organy ścigania zajmują się takimi przypadkami z urzędu tylko jeśli doszło do uszkodzeń ciała powstałych na czas powyżej 7 dni, a takich członek KOD nie odniósł.

- Cała ta akcja na spotkaniu z premierem to oczywiście była prowokacja KOD. Ja na tym wydarzeniu byłem w społecznej służbie porządkowej, która pilnowała wydarzenia na prośbę kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W związku z tym obowiązywały mnie przepisy o zgromadzeniach publicznych. Jako służba miałem prawo użyć siły wobec pana Szumełdy, czego jak podkreślam nie zrobiłem. Trzykrotnie wzywałem go do uspokojenia się, po czym z uśmiechem na twarzy objąłem za ramię jak kolega kolegę i zaproponowałem wyjście z sali i porozmawianie na zewnątrz - relacjonował z kolei Karol Guzikiewicz.

Samo posiedzenie sądu odbyło się bez udziału mediów, ale jak można się było spodziewać do żadnego porozumienia nie doszło. Proces odbędzie się w normalnym trybie, pierwszą rozprawę zaplanowano na 16 października.

- Nie zdążyliśmy nawet przedstawić swojej propozycji ugody, bo pani sędzie zwróciła się najpierw do pana Guzikiewicza czy jest w ogóle zainteresowany rozmową, ale odrzucił taką możliwość. Mi nie zależy na żadnej konkretnej karze dla pana Guzikiewicza, chciałbym tylko przeprosin i żeby zrozumiał, że naruszył przepisy obowiązującego prawa - podsumował czwartkowe posiedzenie Radomir Szumełda.


Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:


POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:






Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
szczeniak Adamowicza

max (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

To śmierdzące g..o już niedługo zniknie z przestrzeni publicznej i nie warto się nimi zajmować.
Pozdrawiam Karola za jego zdecydowaną postawę.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
piesek Adamowicza .

grafoman (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Niech się cieszy że mu nie ukręcili czegoś ! tfu coś takiego ktoś ryzykowł by to coś tknąć ! Za kogo on się ma w jego stronę nawet nie warto plunąć !

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ciężko ranny w paznokieć bohater KODomitów skamle o Virtuti Prostituti?

AJB (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

Ciekawe jak zachowa się najwyższa kasta w tej sytuacji kiedy wszyscy wią że nikt z Solidarności nie tknąłby tej Szumełdy nawet trzonkiem od łopaty, bo to jednak niebezpieczne. A i jemu samemu się...rozwiń całość

Ciekawe jak zachowa się najwyższa kasta w tej sytuacji kiedy wszyscy wią że nikt z Solidarności nie tknąłby tej Szumełdy nawet trzonkiem od łopaty, bo to jednak niebezpieczne. A i jemu samemu się paluszki pokićkały i raz był ranny w paznokieć przy prawej rączce, a raz przy lewej, co mu dziennikarze udowodnili. To taka parodia bohaterskiego Papkina KODomity z bitwy pod Katedrą!zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo