Gdy pęcherz pełny, przebieraj nogami

Tomasz Mateusiak
Na nowotarskim Rynku nie ma już publicznej toalety. By załatwić swoją potrzebę, mieszkańcy miasta i przyjezdni muszą gnać do magistratu (to 250 m) lub szukać toalety w leżącym jeszcze dalej parku miejskim (350 metrów)
Na nowotarskim Rynku nie ma już publicznej toalety. By załatwić swoją potrzebę, mieszkańcy miasta i przyjezdni muszą gnać do magistratu (to 250 m) lub szukać toalety w leżącym jeszcze dalej parku miejskim (350 metrów) grafika Bogdan Nowak
Nowy Targ. W centrum Nowego Targu nie ma ani jednej publicznej toalety. Jedyna, która tutaj działała, została kilka lat temu zasypana. Szukając miejsca, gdzie można udać się za potrzebą, trzeba się nachodzić. Burmistrz widzi problem i obiecuje poprawę...

Załatwiasz swoje sprawy lub robisz zakupy w centrum Nowego Targu i nagle dopada cię silna potrzeba udania się na tzw. stronę? No to masz problem.

W samym centrum miasta nie ma ani jednej publicznej toalety. W tej sytuacji „przyparci do muru” muszą prosić o możliwość skorzystania z WC w którymś z lokali gastronomicznych lub żwawo ruszyć w stronę położonego o 250 metrów dalej urzędu miasta. Tu jednak znalezienie dostępnej dla petentów toalety graniczy z cudem.

Pół biedy, jeśli potrzeba dopadnie miejscowego, który zna miasto. Gorzej, kiedy będzie to osoba nieznająca Nowego Targu. Co jeszcze bardziej dziwi, kilka lat temu publiczne toalety na Rynku były. Ale zostały... zasypane.

To miasto czy wioska?

- Nasze miasto powinno się wstydzić - mówi pan Adam, właściciel kamienicy stojącej przy Rynku. - Kreujemy się na stolicę Podhala, na miasto nowoczesne, a pod pewnymi względami jesteśmy zwykłą wiochą. Kto to widział, żeby w centrum nie działał ani jeden publiczny szalet? Ostatnio piękne toalety otwarto w Czarnym Dunajcu czy Chochołowie, a u nas... szkoda gadać!

Jak mówi kamienicznik, skutki są takie, że co drugi dzień przepędza kogoś z bramy, bo właśnie tu ludzie załatwiają swoje potrzeby. Zarówno mężczyźni, jak kobiety. - W sumie to trochę mi ich żal, bo co ci ludzie mają zrobić, jak im się zachce. Nie mają innego wyjścia - dodaje mężczyzna.

Jest, ale bez... deski!

By sprawdzić, czy skargi górali nie są przesadzone, w ostatnim czasie dwa razy wybraliśmy się do Nowego Targu.

Faktycznie. Na Rynku nie udało nam się znaleźć toalety. Właściciele barów rzadko wpuszczają do toalety ludzi „z ulicy”, nawet za opłatą. Z coraz silniejszą „potrzebą” nasz reporter wyruszył w stronę położonego 250 m od Rynku urzędu miasta. Tu spotkało go niemiłe zaskoczenie. WC przy sali obrad rady miasta były zamknięte na klucz. Niedostępny był też szalet mieszczący się na piętrze biurowca. Na tym co prawda widniał napis, że klucz można dostać w pokoju nr 113, ale tam nikogo nie było. Dopiero gdy sytuacja zrobiła się naprawdę kryzysowa, udało nam się znaleźć jeszcze jedno WC - w piwnicach urzędu. Było otwarte, ale... skorzystać z niego mógł tylko mężczyzna. Na muszli nie było bowiem deski!

Fryźlewicz uważa, że WC to przeżytek...
- Faktycznie to wstyd, że w samym centrum nie mamy toalety - przyznaje burmistrz Nowego Targu, Grzegorz Watycha. - Niestety, taki stan zastałem po poprzedniku i robię wszystko, by to zmienić.

Jeszcze do 2010 r. duże publiczne szalety były w podziemiach nowotarskiego Rynku. Później plac poszedł jednak do remontu, w trakcie którego szalety zasypano ziemią.

Dlaczego tak się stało, zapytaliśmy poprzedniego burmistrza, Marka Fryźlewicza. - Toalet na Rynku nie chciał konserwator zabytków, z którym konsultowaliśmy przebudowę - mówi Fryźlewicz. - Zlikwidowaliśmy je. Myślałem o postawieniu szaletu w innej części Rynku, ale ostatecznie zrezygnowałem z tego. Moim zdaniem szalety miejskie są dziś niepotrzebne. Mało kto z nich korzysta. Poza tym, jak są np. jakieś imprezy, to rozstawiane są toalety przenośne.

Watycha widzi problem

Ze słowami swego poprzednika burmistrz Watycha jednak się nie zgadza. - Czytałem dokumenty z 2010 roku. Wynika z nich, że konserwator nie kazał toalet usuwać, tylko je zamaskować. Można było np. zasiać na ich płaskim dachu trawę - mówi. - To była o tyle dziwna decyzja, że przed zasypaniem toalety na Rynku zarabiały na siebie, ich najemca płacił miastu spory czynsz. Oznacza to, że ludzie z nich korzystali.

W maju miasto podpisze nowe umowy dzierżawy tej części Rynku, na której stoją pawilony gastronomiczne. Gmina zażąda, by nowy najemca postawił na tym terenie pawilon, który będzie miał dostępną dla każdego (nie tylko dla klientów) przynajmniej jedną toaletę. Do dwóch lat miasto wybuduje też własny szalet przy ul. Sobieskiego.

- Cały czas dostępne nieodpłatnie są też toalety w parku miejskim (350 m od Rynku). Musimy je tylko lepiej oznakować - mówi burmistrz. - Można korzystać też w magistracie, ale tu z góry mówię, że nie otworzę wszystkich toalet. Bezdomni nam je niszczyli. Po klucz do WC w urzędzie dalej zapraszam mieszkańców do jednego z pokoi. Zaś brak deski w tej otwartej toalecie to niedopatrzenie, naprawimy to.

Po paru dniach znów ruszyliśmy z Rynku, tym razem w kierunku parku. Niestety, ponownie pojawił się problem. Była godz. 8.30 rano, a toalety są otwierane o 9. Wróciliśmy więc do magistratu - i tu większość toalet była zamknięta. Za to w piwnicy radość. Deska została zamontowana...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przenośne toalety, toj-toje są niehigieniczne, ponieważ nie ma w nich spłuczki. Jest to sławojka (czyli wychodek) a nie toaleta. Higiena może być zapewniona tylko w toalecie ze spłuczką.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3