Gdynianki nie postraszyły „Białej Gwiazdy” [ZDJĘCIA]

Justyna Krupa
Wisła CanPack Kraków - Basket 90 Gdynia
Wisła CanPack Kraków - Basket 90 Gdynia Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Udostępnij:
W hitowym meczu 6. kolejki Basket Ligi Kobiet Wisła Can-Pack pewnie pokonała Basket Gdynia.

W niedzielę w Krakowie mierzyły się dwie ekipy z samej czołówki tabeli ekstraklasy. Starcie „Białej Gwiazdy” z gdyniankami nie było jednak tak wyrównane, jak można by się było spodziewać. Krakowianki bardzo szybko przejęły kontrolę nad spotkaniem i nie oddały jej aż do końca.

Podopieczne Krzysztofa Szewczyka zaczęły bardzo skoncentrowane. – My na początku byłyśmy trochę „śnięte” – przyznała z kolei skrzydłowa gdynianek Aldona Morawiec. W pewnym momencie Wisła wyszła już na 15-punktowe prowadzenie - 34:19. Skutecznie grała zwłaszcza Leonor Rodriguez.

W drugiej kwarcie, mimo korzystnego wyniku, w grę Wisły wkradało się sporo było nieprzemyślanych zagrań i strat. Gdynianki odrobiły nieco strat po punktach Kristine Vitoli. W końcu jednak gospodynie uspokoiły grę i znów odskoczyły, na 42:25.
Wiślaczki umiejętnie wykorzystywały przewagę w strefie podkoszowej. Tuż przed przerwą trójkę trafiła jeszcze Magdalena Ziętara. Ostatecznie krakowianki schodziły do szatni z dużym komfortem psychicznym – prowadziły na półmetku różnicą aż 19 oczek.

Po zmianie stron, z dystansu trafiła Kahleah Cooper. Za moment znów krakowiankom nie udało się upilnować amerykańskiej gwiazdy rywalek i trener Szewczyk stracił cierpliwość. Gdy wziął czas, jego reprymendę w stronę podopiecznych było słychać w całej hali.

Aż 12 punktów dla Wisły tego dnia zdobyła Sonja Greinacher. O ile w ostatnim euroligowym meczu Niemka była niewidoczna, tak w ekstraklasie radzi sobie bardzo skutecznie. Na krajowych parkietach potrafi wykorzystać swoją dużą mobilność.

W czwartej kwarcie był moment, gdy gdynianki wrzuciły wyższy bieg i prowadzenie Wisły stopniało do 9 oczek. Wiślaczki za bardzo się rozprężyły, zgubiły gdzieś rytm w ataku. Udane wejście pod kosz zaliczyła jednak Rodriguez, najlepiej punktująca zawodniczka Wisły w tym spotkaniu. W odpowiedzi „trójkę” trafiła jeszcze Jelena Skerović. Do końca pozostało jednak tylko kilkadziesiąt sekund i było już za późno by gdynianki mogły realnie marzyć o postraszeniu gospodyń.

- Jestem zadowolony tylko z gry mojej drużyny w drugiej połowie – podkreślał szkoleniowiec Gundars Vetra. Z kolei trener Szewczyk zaznaczał: - Wiedzieliśmy, że musimy zatrzymać szybkie ataki zespołu z Gdyni i ograniczyć ich rzuty trzypunktowe. I do połowy czwartej kwarty to się nam udawało.

Tuż przed meczem z Basketem Wisłę opuściła skrzydłowa Dominika Miłoszewska. Trener Szewczyk potwierdził, że klub planuje pozyskać inną Polkę w jej miejsce. - Szukamy dobrej opcji, rozglądamy się na rynku – stwierdził. Problem w tym, że zawodniczka, którą przymierzano do krakowskiej ekipy – Małgorzata Misiuk – doznała w sobotnim meczu Zagłębia Sosnowiec złamania ręki. W tej sytuacji krakowianie muszą szukać innego rozwiązania.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Robert Lewandowski: Potencjały mamy, ale musimy z niego więcej wyciągnąć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie