Gdzie jest piąty wariant?

EM
Udostępnij:
Radni w Chełmku ustalili, że w ich gminie powstaną cztery Zespoły Szkolno-Gimnazjalne przy każdej ze szkół podstawowych. Uchwała jest efektem protestów rodziców z Bobrka, którzy nie zgodzili się, by ich dzieci dojeżdżały do gimnazjum w mieście.

W Chełmku

- Moim zamiarem było, zgodnie z ideą reformy, powołać jedno silne gimnazjum w mieście. Reakcja rodziców i nauczycieli na takie rozwiązanie sprawiła, że jedynym wyjściem było utworzenie tymczasowych zespołów gimnazjalnych. Wszystkie zaproponowane warianty były wnikliwie analizowane, zarówno na posiedzeniach komisji jak i w konsultacjach z rodzicami. Ostateczna wersja została niemal jednomyślnie przyjęta przez radnych - mówi burmistrz Janusz Cora
Innego zdania jest radny Bogdan Sidorowicz. Uważa, że członkom rady zaprezentowano tylko cztery warianty lokalizacji gimnazjów w Chełmku. Pominięto piątą wersję, która w jego opinii jest najlepszym rozwiązaniem.
- Od samego początku mamy do czynienia z próbą dezinformacji radnych i mieszkańców. Pierwsza sesja poświęcona edukacji miała miejsce 25 lutego. Została ona jednak przerwana ze względu na brak pełnych opracowań dotyczących wszystkich wariantów rozmieszczenia gimnazjów w gminie. Radni nie posiadali pisemnego opisu piątej możliwości. W tym czasie odbyło się posiedzenie komisji oświaty. Mimo moich wcześniejszych uwag jej uczestnicy nie dysponowali jeszcze uzupełnionymi materiałami. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom nie przygotowano ich również na kolejną sesję, która odbyła się 4 marca. Burmistrz uznał, że wystarczy tylko ustna prezentacja. Jest to niedopuszczalne w przypadku tak ważnych kwestii jak reforma oświaty. Takie potraktowanie sprawy mogło zaważyć na późniejszym głosowaniu radnych. Do tej pory bezskutecznie proszę tych, którzy są za to odpowiedzialni, aby dostarczyli radnym pisemnych informacji. Spotykam się jedynie z obojętnością i lekceważeniem - mówi Bogdan Sidorowicz
- Nie było nawet sensu rozważać piątego wariantu, gdyż przewiduje on likwidację szkoły podstawowej, a taką decyzję należało podjąć w lutym. W momencie głosowania było już za późno na taką zmianę - wyjaśnia burmistrz Cora.
- Czas zależał od Zarządu Miasta, a w szczególności od burmistrza, który tę funkcję pełnił już wcześniej. Mógł on zatem przygotować się do nadchodzącej reformy - polemizuje radny Sidorowicz.
Pozostali radni nie czują się oszukani. Nie widać też, by byli zaniepokojeni faktem niedoinformowania. Żaden z nich nie upomina się o brakujące materiały.
Nie jest to jednak koniec sporu. Przyjęte w marcu rozwiązanie jest tymczasowe. Po dwóch latach radni znów powrócą do dyskusji i po raz kolejny będą rozważać warianty lokalizacji gimnazjów w gminie. (EM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie