Gdzie wróci "Perfect"?

Redakcja
BOCHNIA. Wszystko wskazuje na to, że "Perfect" tak jak podczas "Dni Bochni" w 2002 r. ponownie wystąpi na Rynku. Po krytyce przeniesienia święta miasta na jego obrzeża burmistrz odłożył ten pomysł na przyszłość

Najwięcej emocji wzbudził jednak nieujęty w programie posiedzenia dylemat dotyczący miejsca głównych imprez tegorocznych "Dni Bochni".

Pojawił się bowiem pomysł, by odbyły się one nie jak zwykle na płycie Rynku, lecz na byłym pastwisku w centrum osiedla Smyków. Burmistrz Stefan Kolawiński przyznał, iż był skłonny przystać na to rozwiązanie, głównie dlatego, że społeczności osiedli położonych na obrzeżach miasta czują się niedowartościowane poprzez organizowanie jego święta wyłącznie w centrum.

Dyrektorka Miejskiego Domu Kultury Katarzyna Mateja popierała tę propozycję ze względów logistycznych i finansowych, bowiem na obszernej łące łatwiej jest pomieścić wszystkich chcących zobaczyć gwiazdy, a jednocześnie stwarza ona możliwość pozyskania w roli sponsora kompani piwowarskiej oraz dużego wesołego miasteczka. Zespół "Perfect", który ponownie przyjedzie do Bochni (po raz pierwszy wystąpił w 2002 roku) z pewnością przyciągnie kilka tysięcy osób.

Nie tylko z miasta i jego najbliższych okolic. Na Rynku może być ciasno. Nie zmieści się na nim wesołe miasteczko z wysokimi karuzelami (najbliżej mogą one stanąć na parkingu obok pawilonu "Floris"), a istnienie sezonowych ogródków piwnych oraz dużej ilości sklepów spożywczych uniemożliwia zawarcie umów na wyłączność serwowania piwa z jednego browaru.

Katarzyna Mateja zastrzegła się, że zamierza ona przekonywać radnych do którejkolwiek lokalizacji, zachęcała ich jednak do rozważenia jaką formułę mają mieć "Dni Bochni" koncertów na Rynku, czy biesiady. Podkreśliła, iż Miejski Dom Kultury zajmuje się sprawami organizacyjnymi, a decyzje podejmuje burmistrz.

Ten zaś po zdecydowanej krytyce przeniesienia święta miasta na jego obrzeża dokonanej przez Komisję Kultury Rady Miasta odłożył pomysł na przyszłość.

Podczas sesji, mimo zachęt nie zabrał głosu, żaden z obecnych przewodniczących Zarządów Osiedli. Radny Władysław Rzymek apelował o to by nie bać się zmian i nie dzielić miasta na lepsze i gorsze dzielnice. Przewodnicząca Komisji Kultury Łucja Satoła-Tokarczyk nie zgodził się z tym zarzutem mówiąc, że jest za tym by różne imprezy odbywały się w każdej części miasta.

Radni jej komisji, którzy w styczniu szczegółowo analizowali program "Dni Bochni" 2011 zostali w lutym zaskoczeni nową koncepcją. Stąd ich jednogłośny sprzeciw, a jednocześnie zaproszenie do dyskusji o tym gdzie i jakie będą "Dni Bochni" w 2012 roku. Nim na wniosek radnego Bogdana Kosturkiewicza zamknięto dyskusję padły jeszcze argumenty przeciw zmianie tradycji.

Najważniejsze dotyczyły olbrzymiego ryzyka związanego z pogodą. Każdy dłuższy opad deszczu spowoduje bowiem, że impreza na Smykowie nie będzie mogła się odbyć lub będzie miała minimalną widownię.

Na Rynku takiego ryzyka nie ma, co wielokrotnie już się sprawdziło. Warto też rozważyć czy lepiej oddawać zyski z gastronomii browarowi, który ustawi swoje stoiska na czas głównych koncertów, czy pozwalać zarabiać miejscowym przedsiębiorcom, którzy zasilają kasę miejską cały rok.

Przemysław Konieczny

bochnia@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie