Geniusz z tornistrem

Redakcja
Fot. Anna Kaczmarz
Fot. Anna Kaczmarz
ROZMOWA. Z MAŁGORZATĄ JANTOS, wiceprzewodniczącą Rady Miasta Krakowa, organizatorką krakowskiej konferencji o europejskich projektach edukacyjnych dla dzieci i młodzieży szczególnie uzdolnionej

Fot. Anna Kaczmarz

Ostatnio wszyscy zajmują się zdolnymi dziećmi. Stawia na nie Ministerstwo Edukacji, władze województwa, miasto. To jakaś nowa moda?

- To jest raczej wynik naszego spóźniania się względem tego, co dzieje się w świecie. W USA, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Francji, Słowacji istnieją od lat programy, które poświęcone są uczniom bardzo uzdolnionym. Uczeń zdolny jest uczniem niekiedy trudnym we współpracy. Myśli szybciej, czasem nudzi się na lekcjach, ponieważ wie to, do czego inni dochodzą wolniej. Alberta Einsteina nauczyciele traktowali jako dziwnego ucznia. W wieku 12 lat sam nauczył się geometrii i postanowił objaśnić funkcjonowanie świata. Oczywiście, można by powiedzieć, że Einstein pomimo braku wyraźnego wsparcia szkoły, stał się najbardziej rozpoznawalną przez ludzi postacią kojarzoną z pojęciem geniuszu, jednakże jest i argument na to, że nie powinno się uczniów, którzy są niełatwi w funkcjonowaniu w szkole, traktować marginalnie. Być może niektórzy z nich to dziwne dzieci w stylu Einsteina.

- A gdzie w tym wszystkim miejsce dla ucznia, który kiepsko radzi sobie w szkole lub takiego, który jest po prostu normalny?

- Szkoła polska ma dobre programy wspierające uczniów, którzy maja problemy z nauką. Moglibyśmy służyć przykładem dla innych. Nie ma obawy. Uczeń z deficytem jest w miarę zadbany. Oczywiście, wszystkie działania wymagają pieniędzy. Jednak edukacja powinna być poddana analizie. Chodzi przecież o to, aby pieniędzy było nawet i więcej, ale aby były wydawane racjonalnie. Kraków jest przed zbudowaniem ważnej dla miasta Strategii Edukacji. Należy się przyjrzeć możliwościom, jakie ma krakowska edukacja - co może ofiarować uczniom tym wybitnym i tym z problemami intelektualnymi i wychowawczymi.

- Podczas poniedziałkowej konferencji jedna z nauczycielek zwróciła uwagę, że od 30 lat w codziennej pracy stara się rozwijać zdolności i umiejętności swoich uczniów i nie potrzebuje do tego żadnego specjalnego programu. Trudno odmówić jej racji. Czy rzeczywiście potrzebny jest program pracy z uczniem zdolnym, by nie zgubić tych dzieci?

- Znów odwołam się do zdania przytoczonego wyżej: kraje Europy, USA, Chiny, Rosja zastanawiają się nad tym, jak nie przeoczyć wybitnego ucznia. Jeśli się go nie zauważy, będzie to strata dla wszystkich. Są nauczyciele bardzo dobrzy, którzy mają intuicję i chce im się zająć zdolnymi, czyli niekiedy trudnymi dziećmi, ale innych należy nauczyć, jak postępować z takimi uczniami. W zawodzie nauczycielskim też bywają pasjonaci, rzemieślnicy i nie najlepsi pracownicy, tak jak wszędzie. Dlatego należy uważać, aby nie zgubić zdolnego ucznia, ponieważ to zaniedbanie może nie dać się naprawić.

- W czym Niemcy, Szwedzi czy Słowacy są pod tym względem lepsi od nas?

- Zacznę od Słowaków. Od 10 lat w Koszycach znajduje się i świetnie rozwija szkoła dla wybitnie uzdolnionych. Przyjmowani są tam uczniowie po testach przeprowadzonych z psychologami. Kiedy w szkole pytałam, jak reagują mieszkańcy miasta na funkcjonowanie szkoły dla wybitnych uczniów, dyrektor odpowiedział, że nie widzi nic zdrożnego w założeniu i prowadzeniu takiej szkoły: są, jak mówił, dzieci uzdolnione muzycznie, które idą do szkoły muzycznej; plastycznie - te idą do szkół kształcących ich umiejętności, a u nas rozwija się dzieci po prostu zdolniejsze od innych i koniec. Obawiam się, że nasz polski stosunek do edukacji nie pozwoliłby nam otworzyć tak opracowanej szkoły. Oczywiście są szkoły wyżej i niżej notowane we wszelkich rankingach, ale to nie jest to, czego dokonano w Koszycach. Ludzie są różni, na tym zresztą polega uroda świata. I każdemu dobrze jest dać to, na co zasługuje, pomóc mu, jeżeli chce pomocy. Wesprzeć go, jeśli dobrze się zapowiada. A zyskają na tym wszyscy. Inni nasi goście także pokazali nam swoje metody, przekazali uwagi. Chcemy udostępnić ich opracowania na łamach czasopism polskich.

Rozmawiała Anna Kolet-Iciek

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie