Gimnazjum na sprzedaż

Redakcja
Na placu budowy gimnazjum nic nie drgnęło od listopada. Gminy nie stać na kontynuację przedsięwzięcia. Fot. Barbara Ciryt
Na placu budowy gimnazjum nic nie drgnęło od listopada. Gminy nie stać na kontynuację przedsięwzięcia. Fot. Barbara Ciryt
Na budowę gimnazjum w Mogilanach od 2007 r. do tego roku wydano 10 mln zł. Jak podaje wójt Krzysztof Musiał szacunkowy koszt całej inwestycji to 52 mln zł. - Gminy na to nie stać - mówi stanowczo wójt. Radni na poniedziałkowej sesji wstrzymali tę inwestycję. Władze gminy chcą sprzedać powstające gimnazjum.

Na placu budowy gimnazjum nic nie drgnęło od listopada. Gminy nie stać na kontynuację przedsięwzięcia. Fot. Barbara Ciryt

MOGILANY. Największa inwestycja w gminie nie ma szans na dalszą realizację. Radni wstrzymali budowę szkoły z jadłodajnią. Władze uznały, że zrujnuje ona budżet. Myślą o pozbyciu się obiektu.

Z wnioskiem o wstrzymanie budowy wystąpiły radne: Beata Gąsior i Joanna Nowicka. Wskazywały, że nie ma pieniędzy na inwestycję i bez wycofania się z tego przedsięwzięcia nie będzie można uchwalić budżetu na 2011 r. Projekt uchwały został przygotowany, ale decyzja okazała się trudna. Były kłopoty z wprowadzeniem tego punktu do porządku obrad. Radny Stanisław Różański denerwował się, że tak ważna sprawa jest przedstawiana w ostatniej chwili. - Jest taki zwyczaj, że planowane uchwały przedstawia się najpierw na komisjach - mówił Różański. Przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Okarmus miała wątpliwości, czy o wstrzymaniu budowy musi decydować rada. - Uchwała nie ma podpisu prawnika, żadnej parafki - wskazywała. Wprowadzenie uchwały poddała pod głosowanie. Nie przeszła: siedmiu radnych było za, a ośmiu przeciw.

Wicewójt Wiesław Sapalski nalegał, by jednak wprowadzić i podjąć tę uchwałę. Radca prawny gminy, Sylwia Sieńko-Smaga w tym czasie podpisała dokument i po ponownym głosowaniu został wprowadzony pod obrady.

W tegorocznym budżecie na tę inwestycję zarezerwowano nieco ponad 2,6 mln zł. - Jednak to właściwie tylko na pokrycie zaległości z ubiegłego roku - wskazywał wicewójt Sapalski. Popierał go Sylwester Szefer i przypominał, że harmonogram robót zakłada wydanie w tym roku 15 mln zł, podczas gdy gmina nie ma nic. Wicewójt zaznaczył, że nie można wprowadzić nawet minimalnej kwoty, czyli 6 mln zł, jakich domaga się wykonawca - spółka Przemysłówka, żeby w ogóle realizować zadanie.

Wpisanie takiej kwoty do budżetu zmuszałoby władze do zaciągnięcia kolejnego kredytu. - Wówczas wskaźnik zadłużenia przekroczyłby dopuszczalne normy, szybowałby do 74,47 proc. - mówi Sylwia Sieńko-Smaga. Radczyni przekonywała, że tylko wstrzymanie budowy daje cień szansy na to, że gmina uniknie płacenia kar umownych sięgających 3,8 mln zł. Wykonawca może sam odstąpić od umowy, jeśli w budżecie nie będzie pieniędzy na tę inwestycję. Władze będą bowiem udowadniać, że przez kryzys, z przyczyn niezależnych od gminy, nie można kontynuować budowy.

Radni przychylili się do tej propozycji. A wójt przymierza się do sprzedaży nowobudowanego gimnazjum. - Rozmawiamy z przedstawicielami inwestorów, którzy mogliby zainteresować się obiektem - przyznaje wójt Krzysztof Musiał. - Za pieniądze pozyskane ze sprzedaży rozważamy budowę hali sportowej przy szkole podstawowej i gimnazjum. Przy okazji mogłyby powstać tam dodatkowe sale dydaktyczne dla gimnazjalistów - mówi wójt.

Barbara Ciryt

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie