Głowacki: Nie mamy prawa się załamywać

Redakcja
ROZMOWA. Kapitan Wisły Kraków Arkadiusz Głowacki nie miał wesołej miny po meczu z Jagiellonią. "Biała Gwiazda" już dawno nie straciła tak wielu goli w jednym spotkaniu, co oczywiście nie wystawia kierowanej przez "Głowę" obronie najlepszego świadectwa.

- Pierwszy raz w**tym sezonie straciliście aż tyle bramek. Co się z**wami stało?

- To nie był nasz dzień. Już od pierwszych minut widać było, że Jagiellonii praktycznie wszystko wychodzi, a my staraliśmy się jakoś przeciwstawić rywalowi, ale niezbyt wiele nam wychodziło. Owszem, były momenty, kiedy czuliśmy, że gonimy przeciwnika, że coś w tej naszej grze drgnęło. Problem w tym, że jak tylko poczuliśmy, że łapiemy rytm gry, to Jagiellonia odpowiadała bramką. Ten mecz był dla nas jedną wielką katorgą.

- Pierwsza akcja przyniosła Jagiellonii gola. Niby staraliście się jak najszybciej odrobić stratę, a**tu druga akcja gospodarzy iznowu gol. Zczego wziął się tak fatalny początek tego meczu idlaczego ztaką łatwością traciliście bramki? **

- Możemy się oczywiście tłumaczyć, że chcieliśmy odrabiać straty, że w związku z tym zabrakło nam dyscypliny w obronie. Niewiele to jednak zmieni. Bardziej napędzaliśmy się do gry ofensywnej, a w obronie popełnialiśmy błędy. To był taki mecz, o którym my jako obrońcy chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. Można się jedynie pocieszać, że lepiej raz przegrać w takich rozmiarach, niż pięć razy jedną bramką.

- Czasu na**pozbieranie się potym łomocie nie będziecie mieć zadużo, bo już wpiątek czeka was kolejny ciężki wyjazd. Gracie zLechem. **

- Już w szatni powiedzieliśmy sobie, że OK, to co się stało, to coś bardzo złego. Musimy jednak być drużyną. Nie wolno teraz patrzeć na błędy kolegów, tylko każdy powinien spojrzeć na siebie. Trzeba szybko wyciągnąć wnioski, odpocząć, zmobilizować się i w piątek postarać się zmazać tę plamę.

- Wyglądaliście gorzej na**tle gospodarzy podwzględem fizycznym. Fakt, że mieliście tak mało czasu naodpoczynek pomeczu ze Śląskiem izasobą długą podróż, mógł mieć nato wpływ?**

- Nasza liga ma to do siebie, że niektóre podróże są dosyć długie i czasami brakuje jednego dnia na regenerację sił. Ja czułem, że mnie zabrakło tego jednego, dwóch dni, żeby być w pełni formy. Nie ma to jednak żadnego znaczenia.

- Teraz czeka już na**was Lech, zktórym opunkty może być jeszcze trudniej niż w**Białymstoku.

- Dla nas każdy mecz jest bardzo ważny i trudny. Mocno stąpamy po ziemi. Powtarzałem to już wiele razy - my walczymy o pierwszą ósemkę, Teraz przegraliśmy wysoko, ale nie mamy prawa się załamywać. Do tej pory robimy dobrą robotę i jeden mecz nie ma prawa nas z tego rytmu wybić.

Rozmawiał Bartosz Karcz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie