Głupi przepis blokuje budowę trasy rowerowej

Katarzyna Gajdosz-Krzak
Katarzyna Gajdosz-Krzak
-Jeśli pilnie nie zostaną podjęte zmiany opresyjnych przepisów  utracimy możliwość budowania ścieżek rowerowych - mówi Jan Golba
-Jeśli pilnie nie zostaną podjęte zmiany opresyjnych przepisów utracimy możliwość budowania ścieżek rowerowych - mówi Jan Golba Wizualizacja UMiG w Muszynie
Sto metrów od rzeki nie można zbudować nawet ścieżki dla rowerów. Burmistrz Jan Golba: To chore! Stracimy 25 mln zł przez zakaz wojewody sprzed 11 lat, który miał chronić Popradzki Park Krajobrazowy

„To już nie brzmi jak nienormalność, ale jak jakiś horror!” - grzmi w liście do marszałka Małopolski Jacka Krupy burmistrz Muszyny Jan Golba. Alarmuje, że obowiązujące na obszarze Popradzkiego Parku Krajobrazowego zakazy mogą zaprzepaścić szanse na 165 kilometrów ścieżek rowerowych. Projekt realizowany jest przez sądeckie samorządy wspólnie ze Słowacją. Już udało się na niego pozyskać 25 mln zł unijnej dotacji. Wytyczono ścieżki rowerowe między uzdrowiskami po obu stronach granicy.

- Te pieniądze mogą nam przejść koło nosa. Przy obowiązujących przepisach zagrożona jest również trasa ścieżek rowerowych EuroVelo wzdłuż Popradu - mówi „Gazecie Krakowskiej” burmistrz Muszyny.

Dziwny przepis wojewody

Jan Golba wyjaśnia, że na drodze do realizacji inwestycji stanął zakaz zawarty w rozporządzeniu wojewody z 2005 r. mówiący, że na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego nie można niczego budować w odległości mniejszej niż sto metrów od rzeki. Ponieważ w międzyczasie weszły zmiany w prawie wodnym, w myśl obowiązujących ustaw rzeką są wszystkie „cieki naturalne”, czyli również strumienie, potoki, strugi wody.

- A nawet okresowe rozlewisko - irytuje się burmistrz, dodając, że gdyby takie przepisy funkcjonowały od zawsze, to żadna cywilizacja nie mogłaby się rozwinąć. Dla gmin uzdrowiskowych oznacza to zupełny paraliż inwestycyjny.

Starostwo Powiatowe wydało decyzję, że nie można budować ścieżek rowerowych wzdłuż potoku Muszynianka.

- Przez Naturę 2000 zostaliśmy wyrugowani z terenów, gdzie mogłyby powstać wyciągi, a także z łąk, a teraz jeszcze urzędy bezwzględnie próbują się trzymać absurdalnych przepisów, które same ustanowiły - mówi Golba. Od pięciu lat apeluje do władz województwa o zmianę kuriozalnego rozporządzenia wojewody z 2005 r., które zabrania budowy nawet ścieżki rowerowej do stu metrów od rzeki. Dotąd jego walka była bezskuteczna. Liczy, że teraz, gdy obowiązujące przepisy zagrażają inwestycji województwa, samorząd Małopolski rozwiąże ten problem.

Burmistrz informuje, że wysłał pisma do marszałka i wszystkich radnych sejmiku województwa małopolskiego.

- Bo teraz w ich gestii jest zniesienie zakazów obowiązujących na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego - wyjaśnia Golba.

Sejmik może to zmienić

Leszek Zegzda, członek Zarządu Województwa Małopolskiego, podczas konferencji prasowej w Nowym Sączu, na której chwalił się, że do 2018 roku Małopolska będzie miała unikatową w skali kraju sieć ścieżek rowerowych, nie krył zaskoczenia, gdy od nas dowiedział się, że ich budowa jest zagrożona.

- Wydaje mi się, że ten przepis, nie dotyczy ścieżek. To byłoby absurdalne. Gdzie niby mielibyśmy je poprowadzić? - mówił, zastanawiając się, czy załatwienie sprawy leży po stronie sejmiku czy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Podobnie zareagował szef komisji rowerowej PTTK Wiesław Wcześny: - Jeśli to prawda, to większej głupoty nie słyszałem, jak żyję. Odpowiedzialni za ustalanie przepisów muszą to szybko zmienić - uważa.

Leszek Zegzda już po zweryfikowaniu informacji, oświadczył „Gazecie Krakowskiej”, że wystąpi z wnioskiem o zmianę przepisów. - Ale i tak decydująca jest zawsze opinia RDOŚ - asekuruje się.

A zastępca dyrektora RDOŚ w Krakowie Bożena Kotońska potwierdza, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody kompetencje do podejmowania uchwał w sprawie parku krajobrazowego ma sejmik województwa.

- Jeśli sejmik uzna, że zakazy obowiązujące w parku są zbyt restrykcyjne może zmienić obowiązujące w nim zakazy - informuje Kotońska. Zaznacza jednak, że projekt chwały i tak podlega uzgodnieniu z RDOŚ.

Burmistrz Jan Golba nie może czekać, aż sejmik porozumie się z ochroną środowiska. Ma dość blokowania rozwoju gminy przez absurdalne jego zdaniem przepisy narzucane przez obrońców przyrody. Znalazł wyroki sądów, które mówią, że zakazy na terenie parku nie obowiązują, o ile nie zostały ujęte w planie przestrzennego zagospodarowania gminy.

- A taką sytuację mamy na szczęście w Muszynie - mówi Golba, z irytacją pytając: - Tylko dlaczego nie może być normalnie? Dlaczego muszę tracić czas na szukanie rozwiązań, jak obejść absurdalne przepisy, które sami na lokalnym podwórku sobie zafundowaliśmy?

Przyrodnik: Nie dajmy się zwariować

Rozmowa z Grzegorzem Tabaszem, przyrodnikiem z Nowego Sącza

Czy ścieżki rowerowe mogą stanowić zagrożenie dla parku krajobrazowego?
A w jaki niby sposób?

Próbuję się właśnie dowiedzieć od przyrodnika.
Nie widzę zagrożenia. Rower to akurat najbardziej przyjazny środowisku środek komunikacji. Tylko się cieszyć, że staje się coraz bardziej popularny. Gdzie, jak nie właśnie w otoczeniu przyrody stawiać ścieżki służące rekreacji?

Okazuje się jednak, że przepisy obowiązujące w Popradzkim Parku Krajobrazowym zabraniają inwestycji w odległości mniejszej niż sto metrów od wody.
To jakiś absurd. Stanowienie prawa powinno być sensowne, a tu chyba zabrakło zdrowego rozsądku. Rozumiem wielkie budowy zajmujące teren, ale ścieżki rowerowe? Akurat ta forma rekreacji godzi interes ochrony przyrody, mieszkańców i turystów. Rower jest ekologiczny! Nawet jeśli na trasie stanęłyby rzadkie gatunki roślin, zwierząt, to można je ominąć niczego nie niszcząc.

Wraz ze ścieżkami przewidziana jest budowa wiat. Może one stanowią zagrożenie dla parku?
Nie dajmy się zwariować. To normalne, że budowie ścieżek rowerowych towarzyszy minimalna infrastruktura. Park krajobrazowy jest w swoim założeniu miejscem, gdzie chroni się przyrodę i godzi interesy ludzi. Teraz mamy niepotrzebny nikomu konflikt.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Głupi przepis blokuje budowę trasy rowerowej - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

J
Juro

W takim razie wszystkie mosty na terenie popradzkiego parku krajobrazowego do usunięcia...

M
Miron

Czytaj ze zrozumieniem przecież pisze ze przepis dotyczy Popradzkiego Parku Krajobrazowego a tak na marginesie to co za drutem wymyśla takie przepisy ? Żal że tacy ludzie są NASZYMI przedstawicielami ...

r
rem

ścieżki wzdłuż rzeki nie da się jechać na rowerze??

a
ahaha

jak jie mozna jak w kazdym polskim miescie sciezki sa 10 m od rzeki. co ca lole

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3