Gmina Gdów. Pożar gasi się kilka godzin, ale pomoc potrzebna jest długo. Trwają dwie akcje na rzecz pogorzelców

Barbara Rotter-Stankiewicz
Pożar powstał na poddaszu domu przy ul. Grzybowej w Gdowie fot. OSP Gdów
Ogień, dym, przerażenie... A potem z jednej strony ulga, że udało się ujść z życiem, że nikt nie został ranny, ale z drugiej świadomość, że nagle, na dłużej czy krócej zostaje się bez dachu nad głową, bez swoich rzeczy, w pustce, w której wszystko zacząć trzeba od nowa. Wtedy jednak zwykle mobilizuje się całe otoczenie – rodzina, sąsiedzi, obcy, którzy dowiadują się o nieszczęściu. Coraz częściej także strażacy, którzy nie tylko gaszą pożar, ale wspomagają pogorzelców.

FLESZ - Minimalna płaca w górę

16 marca 2021 w Gdowie w przysiółku Grzybowa zapaliło się poddasze domu. Druhowie z OSP nie ograniczyli się do akcji ratowniczej, ale wspólnie z Radą Sołecką postanowili pomóc rodzinie mieszkającej w zniszczonym domu.

Nie musieli nikogo przekonywać do takich działań, ponieważ kilku z nich jest jednocześnie członkami Rady Sołeckiej i OSP, jak np. prezes OSP Zbigniew Gumułka, od niepamiętnych czasów będący sołtysem Gdowa. Zbiórkę przeprowadzono 2 maja po mszach św. Do puszek trafiło 7315 zł i 30 euro. - Pogorzelcy byli bardzo wdzięczni, nie spodziewali się takiej kwoty – mówi sołtys.

Natomiast pani Anna z Winiar, której kilka tygodni później, 27 kwietnia pożar zniszczył dom, nie jest zaskoczona pomocą, z jaką się spotkała ze strony mieszkańców swojej wsi. - Zawsze wiedziałam, że to bardzo serdeczni i życzliwi ludzie – stwierdza.

I tu, w domu w przysiółku „Na działkach” koło Raby ogień również spustoszył poddasze, a cały budynek nie nadaje się do zamieszkania. Do wymiany jest dach, instalacja elektryczna, piec do ogrzewania. Ściany i podłogi są kompletnie zniszczone. - Materiały już mamy, w tym tygodniu powinien być robiony dach. Wszystko zależy jednak od pogody – dodaje pani Anna, mieszkająca w Winiarach razem z panem Włodzimierzem od 14 lat.

Pogorzelców wspomaga Fundacja Licytuje-Pomagam; z internetowych aukcji podarowanych książek, odzieży, oferowanych usług itp. oraz wpłat uzbierało się już ponad 8 834 zł. Wieś też nie próżnowała.

- Po każdej mszy św. robiliśmy zbiórki przed kościołem w Dziekanowicach. Zebraliśmy prawie 10 tys. złotych, Rada Sołecka dołożyła 600 zł – mówi sołtys Winiar Zbigniew Włodarczyk.

Kolejnym pomysłem na zasilenie konta pani Anny i Włodzimierza była sprzedaż ciast. Inicjatywa należała do Koła Gospodyń Wiejskich w Winiarach, ale przyłączyły się też panie z KGW w Kunicach, mieszkanki wsi i okolicy.

- Przygotowałyśmy 100 paczek, ciasta były przeróżne: serniki, szarlotki, makowce, rurki z kremem, babeczki z owocami, ciasteczka... Każda pani, która chciała się dołączyć do pomysłu mogła do remizy przynieść wypieki do godz. 14 w sobotę. Pomógł nam proboszcz z Dziekanowic, który w niedzielę 9 maja umożliwił zorganizowanie kiermaszu przed kościołem – opowiada przewodnicząca KGW Renata Kasprzyk.

Dlaczego to robimy? - Bo pani Ania i pan Włodek są naszymi mieszkańcami od kilkunastu lat, dobrze ich znamy – odpowiada pani Renata.

- Trzeba im pomóc, a w takiej sytuacji zawsze działamy razem: OSP, Rada Sołecka, KGW. Obojętne, kto rzuci pomysł – realizujemy go wspólnymi siłami. I wszystko jedno, czy to rodzina tutejsza od zawsze, czy jest z nami od niedawna, czy to wierzący czy niewierzący, jakie mają poglądy. Jeśli spotka kogoś nieszczęście i potrzebuje pomocy, robimy wszystko, by ją otrzymał – zaznacza Renata Kasprzyk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie