Gmina Myślenice chce, aby Wojsko pomogło w budowie mostu tymczasowego w Krzyszkowicach

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Most w ciągu drogi gminnej "Na Brzeg" zniszczyła powódź. Czy Wojsko Polskie pomoże w budowie tymczasowej przeprawy? Fot. Gmina Myślenice
Mieszkańcy około stu domów z kilku osiedli zostali odcięci od świata. Wszystko przez powódź, która uszkodziła most na Głogoczówce, stanowiący część drogi gminnej (tzw. Na Brzeg). Teraz gmina stara się o to, aby Wojsko Polskie wybudowało most, który będzie mostem zastępczym do czasu wybudowania nowego. W środę (21 lipca) burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka rozmawiał o tym na miejscu z podpułkownikiem Pawłem Wójcikiem, zastępcą szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie.

FLESZ - Tempo szczepień w Polsce wyraźnie spada

W wizji lokalnej wzięli udział również mieszkańcy Krzyszkowic: sekretarz gminy Myślenice Robert Pitala, radny miejski Andrzej Grzybek i sołtys Władysław Dyduła.

Po dzisiejszym wstępnym rekonesansie ppłk. Paweł Wójcik mówił:

Specjaliści z Wojsk Inżynieryjnych sprawdzą dokładnie możliwości techniczne i dopiero po ich opinii będziemy mogli powiedzieć, czy taki most powstanie i czy to będzie most pontonowy, drogowy most samochodowy, czy też zbudujemy jakąś drewnianą przeprawę. Ta informacja pozwoli również na określenie czasu realizacji tego przedsięwzięcia.

Burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka dodał zaś:

Dzisiaj wystąpiliśmy z wnioskiem o wykonanie mostu tymczasowego do Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i czekamy na przyjazd wojskowej komisji inżynieryjnej, która zweryfikuje możliwości montażu przeprawy zastępczej dla mieszkańców Krzyszkowic. To ważne dla mieszkańców trzech osiedli: Na Brzeg, Nad Gaikiem i Pustać w Krzyszkowicach, dla których to jedyna możliwość dojazdu do domów, dlatego z niecierpliwością czekamy na odpowiedź, która określi, czy Wojsko Polskie będzie w stanie pomóc nam w kwestii budowy zastępczego mostu.

Na razie mieszkańcy korzystają z doraźnie tylko zorganizowanego przejazdu.

Utwardziliśmy kamieniem drogę, która nie jest drogą gminną, ale ma nieuregulowany status prawny. Liczmy na wyrozumiałość właścicieli gruntów, bo działaliśmy w stanie wyższej konieczności. Wcześniej, na długo przed powodzią podejmowaliśmy z nimi rozmowy na temat przekazania przez nich gruntów pod drogę, ale choć większość była zgodna, to kilku nie chciało tego zrobić i rozmowy kończyły fiaskiem. To jak na razie jedyny przejazd dla mieszkańców tych trzech osiedli, ale robimy co możemy, aby powstał mosty tymczasowy, tyle że decyzje nie będą zależały od nas

- mówi Robert Pitala.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie