Golgota Wileńszczyzny

Golgota Wileńszczyzny

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Na uroczystość przybyli do Wilna minister obrony narodowej Bronisław Komorowski (jego stryj noszący to samo imię i nazwisko, żołnierz AK, zginął w Ponarach) oraz jego litewski odpowiednik Czeslovas Stankievicius, wicemarszałek Senatu Marcin Tyrna, prezes Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) Leon Kieres i rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński, który urodził się w Wilnie.

Odsłonięto nowy krzyż w Ponarach

 W podwileńskich Ponarach, miejscu, gdzie hitlerowcy i litewscy nacjonaliści w latach 1941-44 rozstrzelali 100 tys. Żydów, Polaków, Cyganów i Rosjan, odsłonięto wczoraj nowy krzyż upamiętniający zamordowanych.
 Leon Kieres poinformował, że Instytut Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie wymordowania kilkunastu tysięcy Polaków w Ponarach.
Wyraził on przekonanie, że zbrodnia w Ponarach to jedno z najtragiczniejszych, ciągle nie wyjaśnionych wydarzeń i oprócz czekającego na formalną decyzję o wszczęciu śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej kolejna tragiczna karta martyrologii naszego narodu, która powinna zostać wyjaśniona.
 Prokuratorzy IPN zbiorą dostępne im materiały na ten temat znajdujące się w Polsce. Potem wystąpią do strony litewskiej o udostępnienie im archiwów. Kieres stwierdził jednak, że o odpowiedzialności za popełnienie tej zbrodni rozstrzygną raczej "nie sądy, a historycy".
 - Obok kłamstwa katyńskiego istniało też kłamstwo Ponar. To trudna sprawa między narodami Polski i Litwy. Nie możemy udawać, że zbrodni tej dokonali "nieznani sprawcy". Większość z nich jest znana i to z nazwiska - odczytał list premiera Jerzego Buzka szef Urzędu ds. Kombatantów Jacek Taylor.
 Minister Komorowski nazwał to miejsce "Golgotą Wileńszczyzny".
 Szef litewskiego MON podkreślił, że pamięć o ofiarach to obowiązek naszych narodów. - Historię powinniśmy jednak zostawić, pamiętając o niej i pracować nad wspólną przyszłością - powiedział. Złożył kondolencje osobiście Komorowskiemu i wszystkim rodzinom pomordowanych w Ponarach.
 - Nie było dotychczas ze strony litewskiej skruchy za zbrodnie popełnione na Polakach. Mamy nadzieję, że suwerenny naród litewski potrafi oczyścić swe sumienie przez oficjalne przeproszenie - powiedział z kolei Antoni Komorowski ze Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska". - Jesteśmy rodziną szczególnie pokrzywdzoną, bo każdy z nas kogoś tu stracił.
 W Ponarach stoją już pomniki upamiętniające zamordowanych tu Żydów, a także Rosjan i Litwinów. O zamordowanych Polakach przypominał drewniany krzyż postawiony tuż przy linii kolejowej, gdzie odnaleziono ciała ofiar.
 Staraniem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska" udało się doprowadzić do postawienia w leżących 10 km od Wilna Ponarach nowego metalowego, kilkumetrowego krzyża, obudowanego kamiennym murem z tablicami upamiętniającymi Polaków zamordowanych w Ponarach.

(PAP)

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo