Gorlice. Groził, że wysadzi blok w powietrze. Na miejscu...

Gorlice. Groził, że wysadzi blok w powietrze. Na miejscu policja, pogotowie ratunkowe, straż pożarna. Nikomu na szczęście nic się nie stało

Halina Gajda

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Gorlice. Groził, że wysadzi blok w powietrze. Na miejscu policja, pogotowie ratunkowe, straż pożarna. Nikomu na szczęście nic się nie stało
1/7
przejdź do galerii

©fot. archiwum

W sobotę tuż przed godz. 13, służby ratownicze zostały poderwane po tym, jak dotarła do nich wiadomość o mężczyźnie, który grozi wysadzeniem jednego z bloków przy ul. Hallera w Gorlicach.
Policja, straż pożarna, pogotowie ratunkowe - służby zostały poderwane do błyskawicznej akcji w sobotnie popołudnie do akcji po tym, jak zostali powiadomieni, że jeden z mieszkańców bloku przy ul. Hallera chce wysadzić go w powietrze. Ratowników zawiadomiła rodzina 34-latka, sprawcy alarmu.

- Najbliżsi mężczyzny poinformowali nas, że ten od dwóch dni nie wpuszcza do mieszkania nikogo i że leczył się już wcześniej psychiatrycznie – informuje Dariusz Surmacz, oficer prasowy Komedy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach.
Trudno było przewidzieć, co zrobi desperat, konieczne więc było siłowe wejście do mieszkania. Zaraz potem policjanci obezwładnili mężczyznę, którym zajęli się ratownicy medyczni.

Nikomu nic się nie stało, nie było też konieczności ewakuacji mieszkańców bloku.

ZOBACZ KONIECZNIE



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo