Gorlice. Oto nasze sposoby, by rachunki za prąd były niższe...

Gorlice. Oto nasze sposoby, by rachunki za prąd były niższe nawet o jedną czwartą. Jest jeden kłopot, nie w każdym przypadku się sprawdzą

Halina Gajda

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Gorlice. Oto nasze sposoby, by rachunki za prąd były niższe nawet o jedną czwartą. Jest jeden kłopot, nie w każdym przypadku się sprawdzą

©fot.halina gajda/archiwum

Prąd będzie coraz droższy - grzmią ze wszystkich stron. Wedle ekspertów energia będzie drożała przez najbliższe lata. I ponoć nie ma przed tym odwrotu. Uzasadnienie też bywa różnorakie, od tego, że popyt na energię jest coraz większy, unia wymaga zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, więc energia z węgla do tanich należała nie będzie. Konsekwencje, czy wzrost cen, mają dotyczyć wszystkich, od sklepikarza, gospodynię domową do wielkiego przedsiębiorcy. Czy energia odnawialna może być pomocna? Pozwoli płacić mniejsze rachunki?
Gorlice. Oto nasze sposoby, by rachunki za prąd były niższe nawet o jedną czwartą. Jest jeden kłopot, nie w każdym przypadku się sprawdzą

©fot.halina gajda/archiwum

Gminy, na przykład Sękowa, na wszelkie odnawialne źródła energii namawiają od lat. Oczywiście w uzasadnieniu jest troska o rachunki: żeby ludziom było taniej. W przypadku Sękowej - zainteresowanie nie maleje, mimo iż już teraz na dachach domów w każdej wsi są dziesiątki takich instalacji.

- Ludzie zobaczyli, że z dotacją to się naprawdę opłaca - mówi Małgorzata Małuch, wójt gminy Sękowa. - Mówię tu przede wszystkim o solarach potrzebnych do ogrzewania ciepłej wody użytkowej - dodaje.


Rachunki były wysokie na starcie


Z programu wsparcia skorzystała między innymi Beata Stępień. Duża rodzina, miesięczne rachunki oscylowały wokół 400 złotych miesięcznie.

Audytorzy nie mieli wątpliwości - montaż urządzenia w jej przypadku będzie jak najbardziej wskazany. Prace przy instalacji nie trwały jakoś specjalnie długo - kilka godzin pracy na dachu. Nie trzeba go było przebudowywać, tylko ustalić najdogodniejsze miejsce. Konieczny był też montaż tak zwanego licznika dwukierunkowego, który przelicza, ile prądu wytworzyły panele, a ile zużyło gospodarstwo. Wiadomo - w słonecznie dni, energii jest więcej. Jak trafi się pochmurny czas - mniej. Wielkość rachunków zmniejszyła się niemal z miesiąca na miesiąc.

- Teraz płacę około jednej czwartej pierwotnej sumy - wylicza.
Wyprodukowany przez panele prąd trzeba niejako „oddać” do sieci, czyli do zakładu energetycznego. Wiadomo, że równocześnie pobiera się prąd do codziennego życia - prania, sprzątania, na potrzeby lodówki, zamrażarki, zmywarki i... długo by jeszcze wymieniać.

- Niestety produkowanie energii na własnym dachu nie zwalnia jednak z konieczności uiszczania wszelkich opłat przesyłowych - przypomina Małgorzata Małuch.

Mówi też, że mimo sezonowości i tak chętnych na uzyskanie dotacji nie brakuje.

Montaż instalacji tak, ale zawsze z głową


Kamila Pakula, ekodoradca z UM mówi wprost - fotowoltaika tak, ale z głową i po porządnej analizie. - Nie można absolutnie powiedzieć, że w każdym przypadku będzie opłacalna - mówi z naciskiem.
Wszystko zależy, ile tej energii zużywa się na co dzień, jakie rachunki płaci.

Marek Gierut, właściciel firmy Marko-Term, która zajmuje się między innymi takimi nowoczesnymi instalacjami budowlanymi, słowa eurodoradczyni tylko potwierdza. - Jeśli instalować, to tylko korzystając z dotacji - podkreśla. - To kosztowna inwestycja, więc bez wsparcia jest mało opłacalna - dodaje.

Człowiek z ulicy, nie mając wsparcia, a jedynie potrzebę bycia „eko” za montaż systemu fotowoltaicznego na zwykłym domu, jakich wiele w okolicy, musi zapłacić 30, może nawet 40 tysięcy złotych. Czas zwrotu łatwo sobie policzyć. - Próg, od którego można rozpatrywać montaż paneli to minimum 200-250 złotych miesięcznych rachunków za prąd - wylicza.

Trzeba pamiętać, że panele fotowoltaiczne i kolektory słoneczne to dwa różne urządzenia. Oba wprawdzie korzystają z tej samej energii słonecznej, ale sposób ich działania jest odmienny. Panele fotowoltaiczne służą do produkcji prądu. Najprościej tłumacząc, zamieniają energię promieniowania słonecznego na energię elektryczną. Z kolei kolektory słoneczne używają energii słonecznej do podgrzania np. wody. Panele i kolektory wyglądają niemal identycznie, ale mają różne przeznaczenie i sposób pracy, nie można więc mówić o dylemacie: co zamontować, nie ma natomiast żadnych przeciwwskazań przed łączeniem obu instalacji.

Najlepiej by jedne i drugie były dostosowane do potrzeb konkretnego gospodarstwa.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!


FLESZ: Program 300 plus - jak otrzymać wsparcie finansowe

Źródło: vivi24


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?