Gorzka kronika

AN
Po wystawie grafiki Teresy Frodymy galeria pokazuje sztukę graficzną o niemal całe pokolenie wstecz. Od wczoraj przy ul. Poselskiej 15 oglądamy niepokazywane dotąd grafiki Edwarda Dwurnika z lat osiemdziesiątych. Artysta doceniony i lubiany w Krakowie, tym razem mocno zaświadcza prawdziwość oceny zawartej w książce Andy Rottenberg o polskiej sztuce powojennej, określającej, że Dwurnik "nie tylko nie odwracał się od rzeczywistości, ale stał się jej kronikarzem".

Grafiki z lat 80. w galerii Artemis

Galeria Artemis otworzyła wczoraj drugą wystawę w ramach "Dni Grafiki" towarzyszących trwającemu obecnie w Krakowie Międzynarodowemu Triennale.

Kronika rzeczywistości lat osiemdziesiatych, zapisywana przez Dwurnika czarno-białymi akwafortami i suchą igłą, jest gorzka, groteskowa i wstrząsająca zarazem. Deformacja staje się tu obrazem rzeczywistości porażająco prawdziwym, groteska nie tracąc charakteru, zbliża się - wbrew definicjom - do dramatu. To wszystko jest możliwe tylko wówczas, gdy materia nie stawia artyście oporu większego, niż to jest konieczne. Na tej wystawie mamy okazję poznania Dwurnika jako grafika biegłego w tradycyjnych technikach, wspaniale wykorzystującego to wszystko, co daje się zamknąć w kontrastach czerni i bieli.
Ryciny Edwarda Dwurnika zlat osiemdziesiątych, mimo upływu czasu, nadal jednak wywierają wrażenie nawspółczesnym odbiorcy, będąc nie tylko sugestywnym świadectwem minionej dramatycznej epoki, ale także wciąż aktualną interpretacją narodowych kompleksów oraz uniwersalnych ludzkich słabości iobsesji. Są "kaprysami" zrodzonymi ztwórczej wyobraźni artysty, opisującymi apokalipsę naszego świata - pisze Tomasz Gryglewicz we wstępie do katalogu wystawy.
Warto mieć ten katalog, nie tylko z racji znajdujących się w nim reprodukcji wszystkich pokazanych grafik, ale - równoprawnie - części tekstowej. Rzadko zdarza się przeczytać w katalogu wystawy czterostronicowy esej tak solidnie i wszechstronnie prezentujący artystę na tle sztuki, czasu, historii.
Grafiki Edwarda Dwurnika pokazane na tej wystawie są od niedawna własnością Grzegorza Arendta. Przypomnijmy, że polską grafikę z lat 1900-1939, ze zbiorów tegoż kolekcjonera, oglądamy obecnie w krakowskiej galerii Nautilus.
(AN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie