Gospodarstwa jak firmy

Katarzyna Hołuj
Zespół Regionalny "Pcimianie" ze swoim wieńcem dożynkowym
Zespół Regionalny "Pcimianie" ze swoim wieńcem dożynkowym Katarzyna Hołuj
Powiat. Tradycją dożynek jest prezentacja i ośpiewanie wieńców. Nowszym zwyczajem - nagradzanie wyróżniających się gospodarzy

Nie licząc jednego prezentowanego poza konkursem, wieńców było jak co roku dziewięć, czyli tyle, ile jest gmin wchodzących w skład powiatu. Tytuł "Najpiękniejszego…" przypadł wieńcowi wykonanemu przez Zespół Regionalny "Pcimianie".

- Chciałem, żeby był okazały, patriotyczny i... udało się - mówi zadowolony z werdyktu jury Tadeusz Kozak, projektant i współwykonawca wieńca. Jak dodał, w wieńcu nie było żadnego ani grama plastiku, a wyłącznie materiały naturalne. Za zwycięstwo zespół "Pcimianie" otrzymał nagrodę w wysokości 1000 zł. Pozostałe wieńce zostały ocenione równorzędnie i tak samo nagrodzone (po 700 zł).

Nagrody te, podobnie jak dla najlepszych gospodarzy z powiatu (dla każdego sprzęt o wartości 500 zł) ufundował samorząd powiatowy. Te ostatnie starosta wręcza laureatom od trzech lat.

- Typujemy gospodarstwa, które wyróżniają się specyfiką, skalą i jakością produkcji - mówi Teodor Pitala z Powiatowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Myślenicach.

W tym roku nagrody trafiły do Leszka Molusa z Łyczanki (gm. Siepraw), Ewy i Mariana Leśniaków z Polanki (gm. Myślenice) i Beaty i Janusza Cichockich z Krzesławic (gm. Raciechowice).

Pan Leszek prowadzi gospodarstwo ekologiczne nastawione na agroturystykę, hodowlę koni oraz produkcję pasz dla tych zwierząt. Przejął je po rodzicach, ale to on nadał mu taki właśnie profil.

- Gospodarstwo musi działać jak firma, mieć obrany kierunek, wtedy przynosi owoce - mówi Leszek Molus. Wcześniej było to tradycyjne gospodarstwo, w którym można było spotkać najpierw owce, a potem trzodę chlewną, bydło i gęsi. Jednak konie były w nim od zawsze. - Tata kochał konie - wspomina pan Leszek. Swoje najbliższe plany wiąże z poszerzeniem stada i skierowaniem oferty także do gości zza granicy, a nie wyłącznie z Polski. Liczy na to, że skuszą ich nie tylko konie, ale również bliskość Krakowa i Wieliczki, które przy okazji można zwiedzić.

- Państwo Leśniakowie mają fermę królików i jako jedyni w powiecie prowadzą sprzedaż bezpośrednią tuszek króliczych. Ich gospodarstwo choć małe, bo ma ok. 1,60 ha jest dzięki temu żywotne ekonomicznie. Państwo Beata i Janusz Cichoccy zajmują się hodowlą prosiąt i robią to na bardzo wysokim poziomie, w warunkach przychylnych środowisku. Odwiedzając ich gospodarstwo nie sposób domyślić się, że hodują prosięta, bo nie widać ich, nie słychać, ani nawet nie czuć
- mówi Teodor Pitala.

Gospodarzem kolejnych, XVIII Dożynek Powiatowych będzie gmina Pcim.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie