Gra na zwłokę?

Redakcja
- Wszystko wskazuje na to, że te prace zostały zainscenizowane na użytek zapowiedzianych oględzin - mówi Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków

   Kiedy na początku kwietnia wojewódzki konserwator zabytków dokonywał komisyjnych oględzin dawnej strzelnicy garnizonowej na Woli Justowskiej, ujrzał rusztowania wokół budynku i robotników pracujących na dachu. Usłyszał też zapewnienia o rozpoczętym remoncie. Po odjeździe komisji rusztowania znikły.
   - Wszystko wskazuje na to, że te prace zostały zainscenizowane na użytek zapowiedzianych oględzin. To musi budzić niepokój, zwłaszcza że stan techniczny obiektu jest bardzo zły. Przypuszczam, że użytkownik gra na zwłokę. Na razie zamierzam zażądać od niego wyjaśnień. Będę próbował rozwiązać tę sprawę na drodze mediacji. Jeśli to się nie powiedzie, wydam nakaz rozpoczęcia prac konserwatorskich - zapowiada Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków.
   Zbudowana w 1898 r. dawna strzelnica garnizonowa przy ul. Królowej Jadwigi jest własnością Fundacji na rzecz Rozwoju Sportu, Turystyki i Rekreacji "Wawel-Sport". Jak już informowaliśmy, w 1993 r. Urząd Rejonowy w Krakowie sprzedał ją fundacji za niewiele ponad 19 tys. zł, przekazując równocześnie nieodpłatnie w użytkowanie wieczyste znajdująca się tam ponad 10-hektarową działkę. W umowie notarialnej postawiono warunki: fundacja zobowiązała się wyremontować zabytkowe pawilony strzelnicy do końca 1994 r. oraz zagospodarować działkę na cele sportowe i rekreacyjne (do końca 1999 r.). Miało tam powstać m.in.: centrum tenisowe, pływalnia, strzelnica pneumatyczna, kręgielnia, place zabaw, ścieżki zdrowia i letnia kawiarnia. Wyznaczone terminy rozpoczęcia i zakończenia tych inwestycji były już dwukrotnie przesuwane. Większość z nich nie została dotrzymana do dzisiaj. Mimo to w maju 2000 r. ówczesny prezydent Krakowa, Andrzej Gołaś, zgodził się na przedłużenie terminu wieczystej dzierżawy na 99 lat.
   Od tamtej pory fundacja - założona przez byłych wojskowych - zaczęła dzielić i sprzedawać działki. Pozbyła się także kłopotu związanego z rekonstrukcją budynków dawnej strzelnicy, wydzierżawiając je już w 1999 r. prywatnej spółce. Ale dzierżawca nie dość, że nie wywiązał się z obietnicy remontu zabytkowych obiektów, to jeszcze nie płacił fundacji czynszu. To stało się powodem wypowiedzenia mu umowy. Sprawa trafiła do sądu, który zajmował się nią do połowy 2001 r. Po uzyskaniu korzystnego dla siebie wyroku fundacja zawarła kolejną umowę dzierżawy na 30 lat z innym prywatnym przedsiębiorcą. On również zobowiązał się do wyremontowania dawnej strzelnicy - do końca ubiegłego roku. Tymczasem remontu nawet nie rozpoczął. Przy okazji ostatnich komisyjnych oględzin wojewódzkiego konserwatora zabytków położono jedynie papę na niewielkiej części dachu.
   Urząd Miasta zainteresował się sprawą realizacji umowy o nieodpłatnym przekazaniu ponad 10-hektarowej działki w najbardziej atrakcyjnej dzielnicy Krakowa dopiero na początku tego roku. Ponieważ stwierdzono, że pomimo ustalonych terminów część nieruchomości pozostaje nie zagospodarowana i użytkownik wieczysty nie wywiązał się ze zobowiązań, w marcu wszczęto postępowanie zmierzające do ustalenia dodatkowej opłaty rocznej obciążającej fundację.
   Dziś na tym terenie znajduje się centrum tenisowe oraz fitness-club. Obiektów tych nie wybudowała jednak fundacja, ale prywatni przedsiębiorcy, którzy zakupili od niej działki (za około 2,2 mln zł i ponad 137 tys. dol.). Andrzej Płaszewski, prezes fundacji, nie widzi w tym nic zdrożnego. Twierdzi, że jedynym możliwym sposobem zagospodarowania działki i stworzenia tam centrum rekreacji i sportu było "_pozyskanie inwestorów zdecydowanych na finansowanie obiektów w zamian za pożytki z ich używania". _Przyznaje, że fundacja poszukuje kolejnych inwestorów. Tym razem chodzi o budowę na tym terenie apartamentowców i hoteli.
   Kilka tygodni temu Wydział Skarbu UMK wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie rozwiązania umowy o użytkowanie wieczyste gruntów i wezwał fundację do dobrowolnego jej rozwiązania. Odpowiedź była odmowna. (EK)
Fot. Andrzej Wiśniewski

Ranking polskich influencerów. Są zaskoczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie