Grali bez rezerwowych

Daniel Weimer
Piłkarze Grodu (biało-czarni) mocno się napocili, by zdobyć 3 punkty
Piłkarze Grodu (biało-czarni) mocno się napocili, by zdobyć 3 punkty Fot. Jerzy Cebula
Piłka nożna. Klasa okręgowa Nowy Sącz. O "sile" zespołu z Nowego Sącza najlepiej świadczy fakt, że jego trener Andrzej Łojek nie miał na ławce ani jednego rezerwowego zawodnika. To smutne.

Dunajec/Start Nowy Sącz0
Gród Podegrodzie1 (0)

Bramka: 0:1 Olszak 67.
Dunajec/Start: Hyclak. Konstanty, Majerski, P. Plata, Ojrzanowski - M. Knurowski (70 Szabla), R. Knurowski (87 Stachoń), Zgrzeblak, Kazała (80 Berowski) - Olszak, A. Zieliński (85 Kurowski).
Sędziował: Krzysztof Tokarczyk (Limanowa). Widzów: 50.

O "sile" zespołu z Nowego Sącza najlepiej świadczy fakt, że jego trener Andrzej Łojek nie miał na ławce ani jednego rezerwowego zawodnika. To smutne.

Zarówno Dunajec, jak i Start w nie aż tak odległej przeszłości z powodzeniem występowały na boiskach III ligi. Dzisiaj sekcja piłkarska w połączonych klubach chyli się ku upadkowi.

Samo spotkanie, rozgrywane w sądeckiej dzielnicy Zawada, miało dwa oblicza. W pierwszej połowie zdecydowanie dominowali goście. Ich miażdżąca momentami przewaga nie przełożyła się jednak na jakąkolwiek zdobycz bramkową.

Podegrodzianie poczynali sobie bowiem wyjątkowo nieskutecznie, żeby nie napisać - beztrosko.

W 9 min M. Knurowski przegrał pojedynek z golkiperem gospodarzy, w 11 min Olszak z 10 m główkował tuż nad poprzeczkę, w 22 i 28 min tenże Olszak nie wykorzystał kolejnych sytuacji sam na sam, a strzały z dystansu tego zawodnika minimalnie mijały bramkę strzeżoną przez Hyclaka.

Sądeczanie odpowiedzieli w tej części meczu jedynie uderzeniem Migacza, wybronionym przez D. Konstantego.

Po zmianie stron role się nieoczekiwanie odwróciły. Miejscowi coraz śmielej atakowali, zagrażali bramce rywali, gola na wagę trzech punktów zdobyli jednak przyjezdni.

Po faulu na R. Knurowskim Olszak wykonywał rzut wolny z 25 m. Uderzył tak precyzyjnie, że piłka wpadła w dalszy róg bramki.

Od tego momentu przewaga drużyny Dunajca/Startu jeszcze bardziej wzrosła. Przed najlepszą szansą na jej wyrównanie gracze stanęli w 80 min.

Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z 7 m główkował Filip, ale futbolówka poszybowała zaledwie centymetry nad poprzeczką.

Zwycięstwo przypadło zatem w udziale Grodowi.

Wynik jest sprawiedliwy, należy wszak pochwalić młodych piłkarzy z Nowego Sącza za ambicję i walkę do ostatniego gwizdka sędziego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie