Grand Prix bez Golloba

Redakcja
Tomasz Gollob startował w cyklu Grand Prix przez 19 lat. Był m.in. indywidualnym mistrzem świata FOT. TOMASZ BOŁT
Tomasz Gollob startował w cyklu Grand Prix przez 19 lat. Był m.in. indywidualnym mistrzem świata FOT. TOMASZ BOŁT
Po dziewiętnastu latach startów w Grand Prix Tomasz Gollob wycofał się z pełnego cyklu indywidualnych mistrzostw świata. Nowym celem 42-letniego bydgoszczanina jest walka o tytuł mistrza Europy.

Tomasz Gollob startował w cyklu Grand Prix przez 19 lat. Był m.in. indywidualnym mistrzem świata FOT. TOMASZ BOŁT

ŻUŻEL. Moja decyzja jest w pełni przemyślana. Wydłużenie startów o jeszcze jeden sezon niczego by nie zmieniło - mówi żużlowiec

Po tygodniach ważenia argumentów Tomasz Gollob ogłosił koniec trwającego blisko dwie dekady bogatego rozdziału w karierze, który okrasił w 2010 roku zdobyciem złotego medalu IMŚ. Wielu błędnie sądziło, że ikona "czarnego sportu" porzuci marzenia o wywalczeniu drugiego w karierze tytułu mistrza globu dopiero wraz z odejściem na sportową emeryturę. - Moja decyzja jest w pełni przemyślana. Wydłużenie startów w Grand Prix o jeden sezon niczego by nie zmieniło, bo zostając mistrzem świata, wykonałem sto procent normy. Całość uzupełniają dwa srebrne i cztery brązowe medale, dlatego doszedłem do wniosku, że pora oddać pole do rywalizacji młodzieży. Nie bez znaczenia była też ciężka kontuzja, odniesiona pod koniec sezonu - uzasadnia Tomasz Gollob.

Posunięciu syna przyklaskuje ojciec Władysław Gollob. Co więcej, zdaniem nestora rodu, Grand Prix należało opuścić wcześniej. - Tomek powinien wycofać się zaraz po zdobyciu tytułu, bo jak ma się ponad 40 lat, to w tej dyscyplinie można znaleźć już tylko... guza. Dyskutowaliśmy na ten temat wiele razy, bo mistrzostwo świata to ukoronowanie kariery. Nie ma kolejnego poziomu trudności, można co najwyżej powielać sukces, ale górę brała myśl: "a może by tak jeszcze raz?" - zdradza sekrety "Papa" Gollob, przy czym jasno stawia sprawę: - Powodów rezygnacji jest wiele. To nie tylko sprawa wieku, znudzenia czy utraty formy. To także kwestia złej organizacji rywalizacji o mistrzostwo świata.

To właśnie autorytarne zapędy firmy BSI, promotora cyklu Grand Prix, mogły zaważyć na decyzji Golloba. Brytyjska firma wpłynęła na FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa), aby pozbawić uczestników mistrzostw świata prawa do startów w rozgrywkach Speedway European Championships. Finalnie sprawa upadła, ale Gollob publicznie wyraził swoją dezaprobatę, zaś w międzyczasie znalazł się na liście startowej mistrzostw Europy, składających się z czterech rund i transmitowanych w Eurosporcie. - Brak szacunku szefostwa BSI dla niektórych zawodników, w tym dla Tomka, mógł wpłynąć na jego decyzję - analizuje Krzysztof Cegielski, menedżer Janusza Kołodzieja i prezes stowarzyszenia żużlowców "Metanol".

Gollob nie wyklucza przyjęcia "dzikiej karty" na turnieje Grand Prix w Polsce, ale priorytetowo będzie traktował mecze w barwach Unibaksu Toruń, ME, turnieje oraz planuje występy w lidze szwedzkiej. Równolegle weteran będzie przygotowywał się do Rajdu Dakar, w którym zamierza wystartować po zakończeniu kariery.

Artur Gac

sport@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie