Greckie problemy uderzają w Polaków. Sytuacja frankowiczów znów może się pogorszyć

Zbigniew Biskupski (AIP)
Protest frankowiczów w Warszawie<br><br><br>
Protest frankowiczów w Warszawie Grzegorz Jakubowski
Bliska niewypłacalność Grecji wstrząsnęła w poniedziałek rynkami finansowymi. I choć polski rząd oraz eksperci uspokajają, że nawet bankructwo tego kraju nie zagrozi stabilności naszych finansów, to jednak musimy się przygotować na to, że co najmniej początek wakacji upłynie nam pod znakiem perturbacji. I to o skali trudnej do przewidzenia.

Jak gwałtowna i głęboka będzie ostatecznie reakcja rynków walutowych. Jak prognozowali jeszcze w połowie czerwca eksperci, krótką metę na rynkach walutowych mogłoby dojść do reakcji porównywalnych ze styczniową decyzją Banku Szwajcarii, który uwolnił kurs franka szwajcarskiego od ścisłej zależności od kursu euro. W Polsce doprowadziło to do gwałtownego wzrostu kursu szwajcarskiej waluty, który na krótko przebił nawet granicę 5,50 zł za euro. Wkrótce jednak potem ustabilizował się i przez cały czas pozostaje na poziomie ok. 4 zł. Poniedziałkowe reakcje rynków tylko częściowo potwierdziły te prognozy. Kurs franka szwajcarskiego skoczył co prawda do góry, ale nie aż tak gwałtownie jak w styczniu.

Jednak w niczym nie zmienia to zagrożenia dla Polaków, którzy spłacają kredyty we frankach szwajcarskich. Ta waluta wciąż jest uznawana za alternatywę dla euro i kurs franka wciąż może iść w górę. Podobnie jak innych walut najbardziej dotyczących Polaków: amerykańskiego dolara i brytyjskiego funta.

W konsekwencji aż do czasu ustabilizowania się sytuacji - a nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy to się stanie - na dodatkowe ryzyko kursowe skazane są osoby przeprowadzające transakcje walutowe, w tym rozpoczynające właśnie urlopy. I to nie tylko w Grecji.

Stan niewypłacalności tego państwa dla przebywających w tym kraju oczywiście będzie wiązał się z największymi komplikacjami. Choć od wtorku obcokrajowcy mają odzyskać prawo do pobierania gotówki z bankomatów bez ograniczeń, to jednak trudno przewidzieć czy w praktyce da się z niego skorzystać. Trzeba też pamiętać, że niezależnie od ograniczeń wprowadzonych przez rząd Grecji, jeśli państwo to będzie niewypłacalne, to za kilka dni światowe instytucje gospodarcze i finansowe zawieszą operacje dokonywane w Grecji, w tym także przy pomocy kart kredytowych. - To uciążliwości, ale jeszcze nie najgorszy scenariusz. Dość łatwo sobie wyobrazić, że w Grecji dochodzi do rozruchów i rewolucji społecznej. To już byłaby tragedia, bo to automatycznie zniechęciłoby turystów do odwiedzenia tego kraju, co do końca pogrążyłoby gospodarkę - komentuje Marcin Kiepas, dyrektor działu analiz Admiral Markets AS Oddział w Polsce.

Jednakże na razie, Polacy nie rezygnują z greckich wakacji. Jak powiedział rzecznik prasowy Rainbow Tours Radomir Świderski: - Klienci wyjeżdżający do Grecji już wcześniej byli informowani o możliwych turbulencjach finansowych w tym kraju, dlatego też ruch turystyczny odbywa się normalnie. Klienci nie odwołują swoich urlopów wykupionych w naszym biurze. Nie ma nerwowych ruchów.

Kłopoty Grecji, niezależnie od tego jaki będzie ich ostateczny finał nie powinny stanowić zagrożenia dla polskiej gospodarki i finansów publicznych. Po raz kolejny podkreśliła to w poniedziałek premier Ewa Kopacz, przypominając ubiegłotygodniowe informacje Prezesa NBP oraz ministra finansów.

Paweł Ropiak, analityk XTB zwraca uwagę, że sytuacja Polski jest nieporównywalnie lepsza niż w 2012 r., właśnie dlatego, że NBP ma y ma dziś do dyspozycji, rezerwy o wartości ponad 100 mld euro i może interweniować na rynkach walutowych w obronie polskiej waluty, co zresztą Marek Belka, prezes NBP, zadeklarował.

Na taki przypadek przygotowane jest także Ministerstwo Finansów, które na obsługę potrzeb pożyczkowych państwa ma w rezerwie – w złotych i walutach – tzw. zapas płynnościowy o wartości ok. 60 mld, co oznacza, że nawet przez kilka miesięcy nie ma zagrożenia, że w budżecie państwa może zabraknąć pieniędzy.

Wzrasta sprzedaż "małpek" ale kosztem dużych formatów

Wideo

Materiał oryginalny: Greckie problemy uderzają w Polaków. Sytuacja frankowiczów znów może się pogorszyć - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

NIKT =SZUJA I BANKSTERKA A CIYMNY LUT SIE W UJA DO KASY PO TRUPACH ROBI zasady WOLNEGO RYNKU POLACTFA.

l
logical man

Jak kredyty we frankach gremialnie brali - często na kolejne „Land Rover” i betonowe klitki, ażeby to móc wygolić biednych studentów na czynszu - to przecież nikt im długopisów do podpisów nie wciskał. A dwa, w Polsce środkiem płatniczym jest złoty, i taki pozostanie! Natomiast jak frankowicze uważają, że zostali przez lichwiarskie banki wygoleni, wówczas niech je zaskarżą. Z tak łatwym prawnie tematem poradzi sobie wyjątkowo sprawnie każda łebska kancelaria z NY. A koszt od każdej wygranej sumy jakieś 25%. Więc ten „opiekun” frankowiczów, nijaki Sedlak, niech o to zadba! A nie że partię zakładał będzie, i na 2 m-ce przed wyborami.

s
spokojny

Zawsze to samo. Jak się frankowiczom mówiło „a co zrobisz jak frank pójdzie w górę?” to radośnie odkrzykiwali „eee, nie pójdzie a jakby co to się zobaczy, kredyty złotówkowe są dla naiwnych, po co przepłacać”.

Jak były wcześniej zamachy w Tunezji to wielu mówiło „eee, mnie to nie dotyczy, jadę, po co przepłacać”.

Jak teraz Grecja bankrutuje i grozi jej chaos to też wielu mówi „eee, nie będzie tak źle, jadę, po co przepłacać”.

A potem płacz.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3