Groźby gimnazjalistów wobec nauczycieli na porządku dziennym?

Redakcja
POWIAT NOWOTARSKI. Czterech uczniów w nowotarskim gimnnazjum groziło nauczycielowi i znieważało go. Sprawa najstarszego - 17-latka trafiła do Sądu Rejonowego, a jego młodszych o kilka miesięcy kolegów do sądu dla nieletnich. Zaledwie przed kilkoma dniami zapadł wyrok, a już w kolejnym gimnazjum 16-latek groził nauczycielowi pozbawieniem zdrowia i życia.

- W jednym z gimnazjów na terenie gminy Łapsze Niżne 16-latek pod koniec ubiegłego tygodnia groził w szkole nauczycielowi. Sprawę zgłosił policji dyrektor placówki. Wykonaliśmy już wstępne czynności - podaje nadkom.sarz Zbigniew Domalik, zastępca komendanta powiatowego policji w Nowym Targu. Zostali już przesłuchani świadkowie zdarzenia. Teraz czeka to jeszcze nieletniego. Jak dowiedzieliśmy się jednak nieoficjalnie, nie należy on do "grzecznych" uczniów i ma na swym koncie już pewne drobne wybryki. - Teraz sprawa gimnazjalisty, który kierował do nauczyciela groźby karalne, trafi do sądu rodzinnego - ze względu na wiek chłopaka i zgodnie z Ustawą o postępowaniu w sprawach dla nieletnich - dodaje nadkom.sarz.

Jak się okazuje, zaledwie przed kilkoma dniami przed Sądem Rejonowym odpowiadał 17-letni uczeń nowotarskiego gimnazjum... - Miał postawiony zarzut znieważenia nauczyciela oraz grożenia jemu i jego rodzinie - mówi prokurator Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu. - 23 lutego zapadł wyrok. Chłopak został uznany za winnego i otrzymał karę 4 miesięcy ograniczenia wolności. Teraz każdego miesiąca ma odpracować społecznie na rzecz miasta po 20 godzin - informuje prokurator. W znieważaniu i grożeniu nauczycielowi udział brali też inni uczniowie. Im jednak się upiekło. Nie skończyli bowiem jeszcze 17 lat i jako 16-latkowie odpowiedzą przed sądem dla nieletnich, który stosuje znacznie łagodniejsze kary. - Sąd rodzinny nie może zastosować kary ograniczenia wolności, ale może zastosować dozór kuratora, naganę, upomnienie, w bardziej drastycznych przypadkach poprawczak w zawieszeniu, a wreszcie poprawczak - mówi prokurator. Dodaje, że w przypadku bardziej drastycznych przestępstw czasami jednak nawet 16-latkowie mogą być potraktowani jak dorośli.

Sprawy nie chcą komentować oficjalnie nauczyciele. - W gimnazjach nie jest łatwo pracować - stwierdza jedna z nauczycielek, pragnąca jednak zachować anonimowość, a nawet to - w której uczy szkole.

Beata Szkaradzińska

bszkarad@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie