18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nasza Loteria

Grunt to rodzinka

Redakcja
Zawarte w tytule słowa popularnej w Polsce przed laty piosenki Stanisława Grzesiuka są wciąż aktualne. Jak wynika z najnowszego raportu CBOS, nie odpowiada nam życie w pojedynkę. Socjologowie zwracają przy tym uwagę na fakt, że tradycyjnie pojęta rodzina traci w naszym społeczeństwie na znaczeniu. Coraz więcej przychodzących na świat dzieci rodzą bowiem niezamężne kobiety. Duchowni Kościoła katolickiego przestrzegają, że zakładanie rodziny przed zawarciem małżeństwa, to przejaw egoizmu.

Fot. archiwum

Nowy trend, czyli życie w nieformalnych związkach, w których pojawia się jedno, a nawet dwoje dzieci, najmniej widoczny jest w Małopolsce i na Podkarpaciu. W innych regionach Polski takich związków przybywa. Statystyki mówią, że w Polsce co piąte dziecko rodzi się poza małżeństwem (dla porównania na początku lat 90. było ich zaledwie 7 proc.), jednakże w dużych miastach dzieci pozamałżeńskich jest znacznie więcej. W Łodzi, na przykład, prawie trzy czwarte noworodków przychodzących na świat rodzą niezamężne, co nie znaczy, że samotne, kobiety. Często w porodach uczestniczy ich partner, ojciec dziecka. Coraz więcej nieślubnych dzieci przychodzi na świat nawet w tak tradycyjnie katolickich miastach jak Lublin i Rzeszów.
Zdaniem socjologów dla młodego pokolenia życie bez ślubu jest manifestacją wolności. Żyją w nieformalnych związkach trochę na przekór polskiej tradycji i rodzicom, którzy zwykle patrzą krzywym okiem na tzw. "małżeństwo na próbę". Jak wynika ze wspomnianego na wstępie raportu CBOS to często
etap przejściowy.
Socjologowie twierdzą, że w gruncie rzeczy Polacy są społeczeństwem tradycyjnym, nastawionym na wartości rodzinne. Nawet młode pokolenie dąży do wchodzenia w związki małżeńskie. Przekonują ich do tego, oprócz czynników kulturowych i religijnych, także argumenty ekonomiczne.
Pod względem liczby zawieranych małżeństw Polska wciąż pozostaje w europejskiej czołówce. W innych krajach odsetek żyjących w nieformalnych związkach jest dużo wyższy. Według najnowszych prognoz brytyjskiego Urzędu Statystycznego dla Anglii i Walii, w 2031 r. tylko 41 proc. mieszkańców będzie tam żyło w związkach małżeńskich, a 49 proc. samotnie. Jak informuje dziennik "The Daily Mail" obecnie w obu częściach tego kraju żyje 21,7 mln małżonków, ok. 4 mln osób rozwiedzionych oraz 3 miliony wdów i wdowców. Według tego samego raportu 14,9 mln osób nigdy nie zawierało małżeństwa. Ten trend będzie się pogłębiał również po 2031 r.
Rośnie liczba rozwodów.
Liczba ta wzrosła w ciągu ostatnich 10 lat niemal dwukrotnie. Obecnie co czwarte nowo zawierane polskie małżeństwo kończy się w ten sposób. Niezależnie od powodów, rozwód zawsze wiąże się z zawiedzionymi nadziejami i bolesnym doświadczeniem - dla małżonków, ich dzieci, bliskich. Czy mamy już do czynienia z kryzysem małżeństwa?
Wielu specjalistów zgadza się, że większość problemów ma wspólne przyczyny: nierealistyczne oczekiwania w momencie zawierania związku, nieumiejętność dialogu oraz traktowanie nieuchronnych kryzysów jako osobistej porażki. Czy Polacy poszukują w małżeństwie nie tego, co faktycznie można w nim znaleźć? Czy rozmowy z bliskimi można się uczyć tak, jak zawodu? Czy kryzys małżeński może być szczęśliwym doświadczeniem?
O tych i innych problemach rozmawiać będą uczestnicy trzynastego już Międzynarodowego Zjazdu Animatorów Spotkań Małżeńskich, który niebawem odbędzie się we Wrocławiu. W Zjeździe udział weźmie ponad 370 osób z ośmiu krajów.
Spotkania Małżeńskie są katolickim ruchem rekolekcyjnym skierowanym do par małżeńskich chcących odbudować swój związek. Członkowie tego ruchu proponują związkom będącym na krawędzi rozpadu taką formę dialogu, który z jednej strony pozwoli mężowi i żonie głębiej poznać się nawzajem, z drugiej zaś - w przypadku nieporozumień - pomoże rozwiązywać konflikty między małżonkami.
Małżonkowie decydujący się na rozwód to ludzie
"ubodzy w miłość"
- tak twierdzi Jerzy Grzybowski, jeden ze współzałożycieli Spotkań Małżeńskich. W połowie sierpnia, po 30 latach istnienia ruchu, Spotkania zostały oficjalnie zatwierdzone przez Stolicę Apostolską.
Pierwszy, eksperymentalny weekend dla małżeństw, które przechodzą kryzys, organizowany przez członków Spotkań Małżeńskich odbył się w maju 1977 r. w podwarszawskich Laskach. Jego inicjatorem był, nieżyjący już Stanisław Boguszewski, Polak z Kanady, który przywiózł program jednej z istniejących wówczas w Kanadzie wersji programu ruchu Marriage Encounter. Boguszewski pomógł w zorganizowaniu pierwszych kilku tzw. weekendów dla małżeństw, po czym wycofał się. Zmarł w 1980 r.
Już po pierwszym weekendzie okazało się, że program ten, w swoich głównych założeniach, odpowiada potrzebom małżeństw w Polsce, trzeba go jednak znacznie zmodyfikować. - U schyłku lat 80. uświadomiliśmy sobie, że jest to już w zasadzie polski program, mający jedynie inspirację w programie amerykańskim i że nie jest to tylko "program", ale swego rodzaju szkoła dialogu i droga duchowości. Owa droga zaowocowała zarówno kilkunastoma tysiącami rekolekcji dla małżeństw, jak i podobną ilością różnych form pracy dla par przygotowujących się do małżeństwa. Powstało też kilka prac magisterskich dotyczących Spotkań Małżeńskich, aktualnie przygotowywane są dwie prace doktorskie. Powstało wiele publikacji książkowych, artykułów. Animatorzy uczestniczą w sympozjach teologicznych, wygłaszają prelekcje na kongresach o tematyce rodzinnej i ogólnochrześcijańskiej, m.in. na Zjeździe Gnieźnieńskim. Biorą też aktywny udział w pracach Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich. Są to jednak tylko dodatkowe owoce pracy podstawowej - pracy z konkretnymi małżeństwami - mówi Jerzy Grzybowski.
Podstawową formą Spotkań Małżeńskich są dwudniowe rekolekcje o charakterze warsztatów. W ich trakcie nie ma tradycyjnych konferencji ani katechez. Odpowiednio przygotowane małżeństwa i kapłani wprowadzają uczestników do pracy własnej, polegającej na nauce i doświadczeniu dialogu. Praca ta prowadzona jest przez małżonków wyłącznie we dwoje. Żadne sprawy łączące ich lub dzielące nie są ujawniane grupie.
(Ośrodek Spotkań Małżeńskich w diecezji krakowskiej prowadzą Edyta i Jakub Choczewscy, tel. (12) 413-86-20, e-mail: [email protected]).
Grażyna Starzak

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski