Grzyby na własne ryzyko

SYP
Rozpoczął się wysyp grzybów w lasach powiatu olkuskiego. W efekcie na targowiskach i chodnikach, a także na poboczach dróg pojawiło się wielu handlarzy.

Grzyby sprzedawane na targowiskach powinny mieć atest klasyfikatora grzybów. Fot. JACEK SYPIEŃ

POWIAT OLKUSKI. Nikt nie sprawdza, czy grzyby sprzedawane na targowiskach na pewno są jadalne

O ile kupując za 5 zł od handlarza na chodniku w centrum Olkusza tackę pełną żółciutkich kurek raczej nie ryzykujemy, o tyle nabywając zdrowe prawdziwki - jak zapewnia inny sprzedający - możemy kupić (a potem zjeść) "szatana", a ściśle rzecz biorąc trującego borowika szatańskiego.

Niepokojące jest, że nikt nie sprawdza, czy grzyby sprzedawane przez zbieraczy na olkuskich targowiskach i ulicach, na pewno są jadalne. - Na targowiskach nie wolno sprzedawać grzybów, jeśli nie zostały ocenione przez klasyfikatora, którego powinien zatrudnić zarządca targowiska. Jeśli kupujemy grzyby na ulicy, robimy to na własne ryzyko - przestrzega Małgorzata Stańczak, rzecznik olkuskiej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Tymczasem na żadnym z targowisk w powiecie olkuskim nie ma klasyfikatorów. Jak, przynajmniej teoretycznie, powinno wyglądać wprowadzenie grzybów do obrotu. Określone ministerialnym rozporządzeniem 42 gatunki grzybów leśnych wolno sprzedawać pod warunkiem uzyskania atestu klasyfikatora grzybów lub grzyboznawcy, który wydając atest na grzyby dokonuje oceny zgodności gatunkowej grzybów oraz cech organoleptycznych. Poza tym sprzedawca jest zobowiązany do umieszczenia w miejscu sprzedaży informacji o gatunku grzybów oraz swego nazwiska i adresu. Wystarczy krótki spacer po dowolnym targowisku, aby się przekonać, że ten przepis to fikcja.

- Ani w tym, ani w ubiegłym roku nie mieliśmy na szczęście żadnych zgłoszeń o zatruciu grzybami na naszym terenie - uspokaja Małgorzata Stańczak.

Pracownice olkuskiego Sanepidu opracowały mini poradnik "Poznaj grzyby", który jest dostępny w placówce oraz na stronie internetowej. Sanepid apeluje do grzybiarzy, aby uważnie sprawdzali, jakie grzyby zbierają, gdyż o pomyłkę nietrudno. Można pomylić borowika, z jego trującym kolegą - borowikiem szatańskim, zwanym "szatanem", czy jadalnego smardza zwanego popularnie rydzem z trującą piestrzenicą kasztanowatą. Jednak największe, śmiertelne żniwo zbiera muchomor sromotnikowy.

Przez cały ub. rok w kraju odnotowano prawie sto przypadków ciężkich zatruć grzybami. Trzykrotnie więcej, niż rok wcześniej.

(SYP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie