Grzymałów. Kolejna edycja Nocy i dni Ziemi Miechowskiej

Krzysztof Capiga
Fragmenty książek czytał Olgierd Łukaszewicz Krzysztof Capiga
O tym jak wyglądała Miechowszczyzna i toczące się na niej międzywojenne życie ziemiańskie, można się było przekonać w „Jabłoniowym Sadzie” w Grzymałowie, gdzie odbyła się kolejna odsłona „Nocy i Dni Ziemi Miechowskiej”, której organizatorami są Starostwo Powiatowe w Miechowie oraz Ireneusz i Marta Trybulcowie

Urokliwy zakątek Grzymałowa, w którym tętni życie kulturalno-artystyczne, wypełnili miłośnicy lokalnej historii i kultury. Wieczór poświęcony był Zofii Starowieyskiej-Morstinowej.

Była to pisarka i publicystka, która zaraz po I wojnie światowej w Święcicach wraz z mężem Zygmuntem wybudowała dworek. Mieszkali w nim do 1936 roku, kiedy to wobec ogólnego kryzysu gospodarczego, mając dość gospodarowania na wsi w majątku ziemiańskim, sprzedali go Wielowiejskim przeprowadzając się do Krakowa. Jednakże, jak wspomniał w Grzymałowie Ireneusz Trybulec, Zofia Starowieyska-Morstinowa, osoba bardzo aktywna i twórcza, związana m.in. z „Tygodnikiem Powszechnym” i miesięcznikiem „Znak”, zajmująca się również tłumaczeniem dzieł oraz krytyką literacką, swe pierwsze 3 książki napisała właśnie w Święcicach.

Zwłaszcza pierwsza z nich – cykl opowiadań pt. „Róże pod śniegiem” wydany w 1930 roku, w głównej mierze wielowątkowo opisuje ziemię miechowską. Po „Różach pod śniegiem” pojawiła się książka „Kamień i woda” traktująca o wyprawie autorki do Jugosławii. Wreszcie w 1939 roku ukazała się publikacja, napisana jeszcze w Święcicach pt. „Twoje i moje dzieciństwo”. Była ona poświęcona ukochanemu synowi Zofii Starowieyskiej-Morstinowej – Andrzejowi, którego żona Małgorzata Morstin była jednym z gości wieczoru.

Fragmenty wspomnianych książek czytał znany aktor Olgierd Łukaszewicz. Znakomitym przerywnikiem muzycznym był koncert niezwykłego tria wiolonczelowego, którego niekwestionowanym liderem jest 11-letnia Anna Izabela Komusiński De Alba. Znakomitej już młodziutkiej wiolonczelistce, która w tym roku zdobyła III miejsce na międzynarodowym konkursie wiolonczelowym w Niemczech, towarzyszyli jej rodzice, Meksykanka - Maria Esther De Alba Torres Komusińska i Polak – Konrad Komusiński. Nauczycielem Anny Izabeli jest prof. dr hab. Henryk Zarzycki, wybitny pedagog wiolonczeli, który tego wieczoru odebrał gratulacje i kwiaty od Marty Trybulec.

WIDEO: Krótki wywiad

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hehacz
16 listopada, 09:44, vbnm:

a co ten zakłamany odpad kodziarz łukaszeiwcz robi na ziemi miechowskiej, i oczywiście wszystko na koszt podatników

Płacze że pinsetplusy na śmieci wydasz hahahah

G
Gość
15 listopada, 19:32, Gość:

Starosta był a jego Azorek Abnegat nie

16 listopada, 7:59, mieszkaniec:

Jaki starosta ? może sprzedawczyk bez honoru. Poszedł na lep PiSu, żeby trochę polizać,

Raczej to jemu Azorek prawieposeł musiał wylizać, żeby mu się zaprzedał

a
ad vocem
16 listopada, 9:44, vbnm:

a co ten zakłamany odpad kodziarz łukaszeiwcz robi na ziemi miechowskiej, i oczywiście wszystko na koszt podatników

Odrzut społeczny ziemi miechowskiej i na tej imprezie to nadęty i naburmuszony konik co siedzi w pierwszym rzędzie

v
vbnm

a co ten zakłamany odpad kodziarz łukaszeiwcz robi na ziemi miechowskiej, i oczywiście wszystko na koszt podatników

m
mieszkaniec
15 listopada, 19:32, Gość:

Starosta był a jego Azorek Abnegat nie

Jaki starosta ? może sprzedawczyk bez honoru. Poszedł na lep PiSu, żeby trochę polizać,

G
Gość

Starosta był a jego Azorek Abnegat nie

Dodaj ogłoszenie