reklama

Handel z asekuracją

RYMZaktualizowano 
Eksport stał się dźwignią polskiej gospodarki. Byłby jeszcze żywszy, gdyby w większym stopniu został objęty systemem ubezpieczeń. Niestety, obecnie tylko nieco ponad 3 proc. wartości ogółu sprzedaży za granicę znajduje się pod ochroną polis.

Tylko nieco ponad 3 proc. polskiego eksportu jest objęte ubezpieczeniem

   Od pewnego czasu w tym segmencie polskiego rynku ubezpieczeniowego działają dwaj europejscy potentaci, francuski
COFACE i niemiecki Hermes, ale największym graczem pozostaje Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych SA; spółka, której akcjonariuszami są: skarb państwa, Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Handlowy w Warszawie, BRE Bank SA, Bank Współpracy Europejskiej, Polimex CEKOP, Warta Investment oraz Metalexport. KUKE działa od 11 lat. W ub.r. wystawiła 511 polis ubezpieczeń i gwarancji udzielanych ze wsparciem skarbu państwa (o prawie połowę więcej niż rok wcześniej) i 1024 polisy komercyjne (wzrost o 5 proc.). Zebrała w formie składek łącznie prawie 84 mln zł, odnotowując zysk netto w wysokości 3,49 mln zł.
   Ogólna wartość ubezpieczonego eksportu sięgnęła 1,7 mld dolarów, z czego najwięcej, bo ok. 262 mln USD przypadło na kontrakty z Niemcami. Kraj ten zawdzięcza swoją pozycję faktowi, że jest naszym największym partnerem handlowym, ale nie tylko temu.
   - Trzeba pamiętać, że w niemieckiej gospodarce utrzymuje się stagnacja, wiele tamtejszych firm bankrutuje i transakcje zawierane z kontrahentami zza zachodniej granicy stają bardziej niż kiedyś ryzykowne - mówi Anita Szczecińska, rzecznik prasowy KUKE SA.
   Co ciekawe, pod względem tzw. wskaźnika szkodowości w ubezpieczeniach komercyjnych (procentowy udział w ogółem wypłaconych przez KUKE odszkodowaniach; w ub.r. ich wartość wyniosła ok. 16,1 mln zł) Niemcy znajdują się jednak na drugim miejscu (14,6 proc.), ustępując Włochom (38,8 proc.). Na dalszych pozycjach uplasowały się: Węgry, Wielka Brytania, Grecja i Szwecja. Znamienne, że nie ma w tym gronie żadnego z państw wyłonionych z ZSRR (z wyjątkiem republik bałtyckich), lecz stało się tak dlatego, że kraje te, podobnie jak np. Mozambik czy Mongolia, zostały zaliczone do grupy podwyższonego ryzyka i handel z nimi jeżeli już, to jest asekurowany przez skarb państwa, wymykając się zestawieniom dotyczącym polisom komercyjnym. Państwo decyduje się na udzielanie swoich gwarancji chcąc wspierać eksport do rejonów, od których każdy ubezpieczyciel kierujący się czysto rynkową kalkulacją trzyma się z daleka.
   Jeśli uwzględnić całość działalności KUKE, Rosja z 215,7 mln USD, była w zeszłym roku pod względem wielkości ubezpieczanych obrotów na drugim miejscu.
   Objęte polisami KUKE 1,7 mld USD wydaje się kwotą znaczącą, lecz jest to niespełna 3,5 proc. całości polskiego eksportu. Z drugiej strony, podobne wskaźniki w innych krajach kształtują się na jeszcze niższym poziomie.
   - W Niemczech jest to 2,6 proc., w Finlandii 2,1 proc., w Szwajcarii 1 proc., a w Danii poniżej jednego procenta wartości eksportu - informuje Anita Szczecińska, powołując się na dane z 2002 r.
   Zdaniem Jerzego Markuszewskiego, prezesa Warszawskiej Izby Gospodarczej Eksporterów i Importerów, polisy oferowane przez KUKE są drogie i dlatego trudnodostępne, zwłaszcza dla małych oraz średnich przedsiębiorstw i szczególnie w handlu ze Wschodem.
   - Unia Europejska rozpieściła Rosjan, przyzwyczajając ich, że wszystko mogą kupić na kredyt - mówi Jerzy Markuszewski. - Transakcje z mocno odroczoną płatnością powinny być ubezpieczane, ale konkurencja powoduje, że marże w eksporcie są bardzo niskie i niewielkie firmy nie mogą sobie pozwolić na kupno polis, bo to zjadłoby ich cały zysk z kontraktu.
   Dla tej grupy eksporterów (wartość sprzedaży zagranicznej poniżej 1 mln USD rocznie) w ofercie KUKE przeznaczona jest tzw. europolisa. Chroni ona przed utratą należności z tytułu dostaw towarów lub wykonania usług z zapłatą w kredycie do 180 dni, jeśli nastąpiła ona w wyniku bankructwa kontrahenta lub przewlekłej zwłoki w zapłacie, lecz tylko w kontaktach handlowych z 27 krajami OECD (z wyłączeniem Turcji i Meksyku; nie ma wśród nich również np. Rosji, Ukrainy czy Białorusi) oraz Litwy, Łotwy i Estonii. Roczny koszt europolisy wynosi od 520 do 6830 dolarów. (RYM)

100 mln euro z Funduszy Norweskich na rozwój innowacji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3