Haps! Jesteś Polakiem! - Jacek Dehnel "Ale z naszymi umarłymi"

Aleksandra SuławaZaktualizowano 
Poloniści w szkole pouczają, że nie istnieje coś takiego jak „strasznie śmieszna” rzecz. Książka Dehnela to żywy (czy może raczej „zmartwychwstały”) dowód na to, że jednak istnieje.

Pierwsi zmarli wstali z grobów w Cikowicach pod Bochnią. Następni w Kolbuszowej, Lidzbarku i Kutnie oraz w ośrodkach większych: Krakowie, Szczecinie, Warszawie. Początkowo ospali, grzecznie przebywający w wydzielonej strefie zamkniętej, po kilku tygodniach rozpoczęli gromadny marsz ku miejscom pochówku wybitnych rodaków. Zmarli szli, a żywi wznosili się na kolejne poziomy ekscytacji: bo to przecież nasi, narodowi, wstający „z tej ziemi” chłopcy i dziewczęta. Żadne „zombiaki” tylko „antenaci”. „Czcigodni przodkowie”, którzy nawet po śmierci ronią łzę na widok obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, a wszystkich napotkanych obcokrajowców lub nie dość polskich Polaków, szybkim ugryzieniem zamieniają w swoich.

Że nowa książka Jacka Dehnela jest zabawna, chyba już zdążyli się Państwo zorientować. W jego wydaniu apokalipsa zombie jest jak jazda z górki na rowerze, w którym wysiadły hamulce: coraz szybciej, coraz weselej, coraz bardziej brawurowo. Pisarz manewruje tą morderczą machiną z wdziękiem, rozdając ciosy całemu prawicowemu bestiarium, od polityków, przez księży, po grupy rekonstrukcyjne i formacje religijne. Ciosy to celne, bo przemyślane. Jak czytamy w posłowiu - pomysł napisania książki o zombie, dojrzewał w jego głowie osiem lat, przechodząc drogę od niewinnej humoreski po powieść - komentarz do współczesności. Komentarz, który mówi o czymś co niby dobrze wiemy (że nacjonalizm narasta, podziały się pogłębiają, a media zaczynają robić wszystko oprócz przekazywania informacji), ale robi to w nieoczywisty sposób.

Niesprawiedliwością byłoby jednak sprowadzić „Ale z naszymi umarłymi” do roli fabularyzowanej publicystyki. W książce znajdziemy wszystko to, za co ceni się prozę Dehnela: piękną polszczyznę, motywy zaczerpnięte z historii kultury, elegancką ironię i dbałość o szczegół. Spośród tych ostatnich na szczególną uwagę zasługuje portret krakowskiego Podgórza oraz sceny z życia codziennego działu kultury krakowskiej TVP.

Poloniści w szkole pouczają, że nie istnieje coś takiego jak „strasznie śmieszna” rzecz. Książka Dehnela to żywy (czy może raczej „zmartwychwstały”) dowód na to, że istnieje.

WIDEO: ZAKAZ WSTĘPU

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Bestiarium to może być tylko lewacki,czuchnące czosnkiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3