Harce Lajkonika

KK
- Wyjątkowo ciężka praca, choć wykonuję ją z ogromną przyjemnością - zwierzał się Zbigniew Glonek, inspektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, który od 18 lat wciela się w rolę konika zwierzynieckiego. Wraz z tradycyjnym orszakiem włóczków i mlaskotów, czyli zwierzynieckich flisaków i muzykantów, przemaszerował z klasztoru ss. Norbertanek na krakowski Rynek. Po drodze bił buławą i zbierał haracz.

W pięciokilogramowej czapce i stroju ważącym 34 kg Lajkonik harcował wczoraj ulicami Krakowa. Za trud nagrodzono go haraczem: "eurogotówką".

   _- Najtrudniej jest pięknie i z oddaniem tańczyć - _mówił, podczas jednego z popisów. - _Muszę też wpaść po drodze do każdego sklepu i zakładu, inaczej się na mnie obrażą. Od machania buławą już mnie boli ręka, a żeby wszystkich po drodze stuknąć i puknąć, musiałoby nas chyba iść dwóch - _żalił się.
   Żeby unieść 34-kilogramowy strój, kosz pełen bilonu i ciężką drewnianą buławę, trenuje cały rok. - _Zimą pływam, latem biegam i jeżdżę na rowerze - _zdradził.
   Dzięki takiej zaprawie szczęśliwie dotarł wczoraj na Rynek Główny, gdzie odtańczył tradycyjny taniec z sześciometrową flagą miasta. Ku pokrzepieniu Lajkonik wypił kieliszek czerwonego wina, wznosząc toast za pomyślność Krakowa.
(KK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie