Harmonijnie z Shaqiem

Redakcja
Play off w NBA: Shaq O'Neal już nie ma odwrotu. Powiedział, iż Miami Heat jest najlepszą drużyną w jakiej grał, a że w innym klubie zdobył trzy tytuły...

FinaŁ Wschodu

   Opinię tę Shaq wygłosił po trzecim meczu finałowym Wschodu. Od mistrzostwa dzieli drużynę z Florydy jeszcze sześć zwycięskich spotkań. Trzeba by jeszcze dwa razy wygrać z Detroit, co będzie niełatwe, a potem czterokrotnie pokonać mistrza Zachodu, którym zapewne będą San Antonio Spurs.
   Oczywiście to tylko słowa. Shaq jest rozgadanym człowiekiem, lubi przekomarzać się z dziennikarzami i czasem mówi coś, co nie ma odbicia w rzeczywistości. W każdym razie, jeśli będzie grał tak dobrze jak wczoraj w Detroit, pierwszy tytuł dla Żaru stanie się realnym rozwiązaniem.
   O'Neal trafił 8 z 13 rzutów z gry oraz wykorzystał 8 z 12 osobistych. Żar znów był harmonijną grupą, bo Shaq swoim 150-kilogramowym ciałem zepchnął obronę Tłoków pod kosz. Więcej miejsca mieli gracze obwodowi i to oni przeprowadzili decydujący szturm.
   Na 8 minut przed końcem przewaga Pistons wynosiła 5 punktów, a z pięcioma faulami na ławce usiadł niesłychanie skuteczny Dwyane Wade. Wszystko zwiastowało zwycięstwo Detroit, lecz nieoczekiwanie rozgrzał się Eddie Jones. W krótkim okresie uzyskał 9 "oczek", zza łuku punkty dołożył zastępca Wade'a - Rasual Butler i gdy wspaniały Dwyane wrócił na parkiet, to Żar prowadził - 8 "oczkami". Obrońcy tytułu załamali ręce: jak tu wygrać z drużyną, w której zawodnicy drugoplanowi dorównują gwiazdom?
   Zaskakujące, że tak zabłysnął Jones. Ma on utrwaloną przez 11 lat gry reputację zawodnika, który w czwartej kwarcie najchętniej uciekłby z hali. Z powodu słabej odporności psychicznej pozbyli się go kiedyś LA Lakers i gdy Shaq przed rokiem przychodził do Miami, ponoć wcale nie ucieszył się na widok dawnego kompana.
   \* Klub Macieja Lampego - New Orleans Hornets - będzie się sądził z ośmioma byłymi pracownikami, którzy wnieśli sprawę o zmuszanie ich do pracy w godzinach nadliczbowych i nie zapłacenie za to. Dawni pracownicy Szerszeni podtrzymują, iż grożono im utratą posad, jeśli będą się ograniczać do ustawowego wymiaru 40 godzin tygodniowo.
(MARO)

FinaŁ Wschodu

Detroit - Miami 104-113 (1-2): Hamilton 33, Billups 18, Prince 18 - Wade 36, O'Neal 24, E. Jones 19.

Finał Zachodu: San Antonio - Phoenix 3-0.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie