Historia najazdów szarańczy na Polskę

Grzegorz Tabasz
Opowiadając o pladze szarańczy, ostatni najazd wrażych owadów zlokalizowałem na Zamojszczyznę 1711 roku. Wczesnej w 1318 roku plaga nawiedziła Racibórz tak licznie, iż zakryła słońce i rój owadów zasypał miasto. W 1542 roku owady zniszczyły okolice Krakowa, Litwę i Ruś.

FLESZ - Prawidłowe mycie rąk chroni przed wirusami

Ówczesny kronikarz napisał, iż tam, gdzie upadła szarańcza, żyto, jarzynę i trawę z ziemią wyjadła. Wspomina o tym, gdyż szarańczy nie sposób przeoczyć i następującego po niej głodu tym bardziej. Jeden z czytelników opisał dzieciństwo spędzone w Słupsku. Pod koniec lat 40. na Pomorzu miała pojawić się szarańcza.

Człek jest z przyrodą obeznany i nie wątpię, iż nie pomyliłby konika polnego nawet w dużej liczbie, ze stadem szarańczy. Tym bardziej, że owady kompletnie zdewastowały tamtejszą zieleń. Po słupskiej szarańczy nie odnalazłem w sieci najmniejszego śladu. Być może plagę przykryła stonka ziemniaczana. Ówczesne władze walczyły ze zrzucanym na spadochronach i przenoszonych przez balony chrząszczem. Zaś chrząszcz pustoszył kartofliska, by klasę robotniczą zagłodzić. Propaganda z lubością ubierała insekta w barwy amerykańskiego sztandaru i każde dziecko, każdy uczeń tudzież dorośli mieli wyrobić stonkową normę.

Kto stonki nie łapał, mógł trafić do obozu pracy. Chrząszcz był na topie, zaś szarańcza nadciągała ze wschodu, oazy dobrobytu i sprawiedliwości. Najmniejsza wzmianka o pladze szarańczy byłaby śmiertelnie niebezpieczna. Gdyby jednak ktoś coś o owej szarańczy ze Słupska słyszał, będę wdzięczny za pamięć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie