Hokeiści Podhala byli już na łopatkach, ale zdołali się podnieść i postraszyć lidera

Maciej ZubekZaktualizowano 
Filip Wielkiewicz doprowadził do stanu 3:3
Filip Wielkiewicz doprowadził do stanu 3:3 Maciej Zubek
HOKEJ. W meczu 40 kolejki spotkań Polskiej Hokej Ligi hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ przegrali 3:4 wyjazdowe starcie z GKS Tychy

Po pierwszej tercji zapowiadało się na pogrom „Szarotek”. Podhalanie przegrali ją bowiem 0:3, pierwszego gola tracąc już w 44 sekundzie. Kolejne dwie stracone bramki – w 9 i 16 min - to konsekwencja gry nowotarżan najpierw w podwójnym, a potem w pojedynczym liczebnym osłabieniu. W między czasie - w 11 min – najlepszą okazję bramkową w tej części gry dla Podhala zmarnował Jarmo Jokila, który przegrał potyczkę sam na sam z Kamilem Kosowskim.

Drugą tercję to Podhalanie rozpoczęli w liczebnej przewadze i po wymianie podań z Damianem Tomasikiem, pierwszego gola dla nich zdobył Jarosław Różański. Za moment pojedynek bokserski stoczyli ze sobą Bartłomiej Pociecha z Przemysławem Michalskim. Kolejnych kilka minut to nawałnica tyszan i seria świetnych interwencji Błażeja Kapicy. Podhale odpowiedziało golem kontaktowym, którego w 29 min zdobył Jarkko Hattunen, finalizując składny kontratak. Wynik 3:2 utrzymał się już do końca drugiej odsłony.

Początek trzeciej tercji to ataki Podhalan. Długo jednak nie przekładały się one na bramki. Dobrych sytuacji nie wykorzystali m.in. Hattunen, Bartłomiej Neupauer i Przemysław Michalski. Upór nowotarżan nagrodzony został wreszcie w 49 min. Wtedy to Filip Wielkiewicz między parkanami Kossowskiego posłał krążek do bramki gospodarzy. Radość z wyrównującego trafienia nowotarżan nie trwała jednak długo. Po upływie 55 sekund nastąpiła bowiem riposta tyszan. Po raz drugi tego dnia Kapicę pokonał Semorad. W 56 min na ławkę kar powędrował jeden z graczy Tychów. „Szarotki” nie zdołały jednak liczebnej przewagi wykorzystać. Jeszcze w końcówce trenerzy Podhala próbowali manewru z wycofaniem bramkarza, ale po chwili karę złapał Kasper Bryniczka i cały plan legł w gruzach.

- Zaczęliśmy fatalnie. Brak koncentracji kosztował nas szybką utratę bramki i można powiedzieć że do końca pierwszej tercji już nie potrafiliśmy się otrząsnąć. Na szczęście od drugiej tercji już wróciliśmy na właściwe tory i w efekcie udało się nam doprowadzić do wyrównania. Niestety potem znów chwila dekoncentracji i kolejny głupio stracony gol, który jak się okazało rozstrzygnął losy tego meczu. Cieszy jednak że po tak niefortunnym początku potrafiliśmy się podnieć i zagrać dobry mecz. To było nam bardzo potrzebne – ocenił trener Podhala, Marek Rączka.

W szeregach Podhala zadebiutował pozyskany przed kilkoma dniami białoruski obrońca Alaksandr Radziński.

- Pokazał się z bardzo dobrej strony. Dysponuje dobrym, szybkim podaniem i mocnym strzałem. Mocno stoii na nogach - podkreśla Rączka.

GKS Tychy – TatrySki Podhale 4:3 (3:0, 0:2, 1:1)
Bramki:
1:0 Semorad (Bepierszcz, Makrov) 1, 2:0 Woźnica (Kotlorz, Bagiński) 10, 3:0 Woźnica (Rzeszutko, Bagiński) 16, 3:1 Różański (Tomasik) 22, 3:2 Hattunen (Bryniczka) 29, 3:3 Wielkiewicz (Jokila) 50, 4:3 Semorad (Kotlorz, Bryk) 51. Sędziował: Paweł Breske z Jastrzębia. Kary: 10-22 min..

Tychy: Kosowski – Kubos, Zatko, Makrov, Kristek, Kolusz – Bryk, Kotlorz, Witecki, Semorad, Bepierszcz – Kolarz, Górny, Jeziorski, Komorski, Vitek – Pociecha, Gazda, Woźnica, Rzeszutko, Bagiński.

Podhale: B. Kapica – Haverinen, Jaśkiewicz, Jokila, Iossafov, Wielkiewicz, - Radziński, Tomasik, Hattunen, Bryniczka, Różański – K. Kapica, Łabuz, M. Michalski, Neupauer, P. Michalski oraz Wojdyła, Stypuła, Siuty, Svitac.

Sportowy24.pl w Małopolsce

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Materiał oryginalny: Hokeiści Podhala byli już na łopatkach, ale zdołali się podnieść i postraszyć lidera - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3