Honorarium dla Najmrodzkich

Honorarium dla Najmrodzkich

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

W 1991 r. Zdzisław Najmrodzki pozwał do sądu Oficynę Wydawniczą "Galicja". Twierdził, że rok wcześniej zawarł z nią umowę, na podstawie której zostały wydane tomiki z jego wierszami i aforyzmami w nakładzie 30 tys. egzemplarzy. W ramach honorariów autorskich Najmrodzki miał otrzymać połowę zysków ze sprzedaży. Wyliczył, że oficyna powinna mu zapłacić 75 milionów starych złotych. Twierdził, że jako zaliczkę otrzymał w sumie tylko 1,1 mln starych zł.

3 mln 370 tys. starych zł z odsetkami

 (INF. WŁ.) Rodzinie Zdzisława Najmrodzkiego, który w 1995 r. zginął w wypadku samochodowym - należy się honorarium autorskie za jego wiersze i aforyzmy wydane przez Oficynę Wydawniczą "Galicja" - uznał wczoraj Sąd Apelacyjny w Krakowie.
 Wydawnictwo wniosło o oddalenie pozwu. Zakwestionowało istnienie umowy, na którą powoływał się Najmrodzki.
"Galicja" dowodziła, że doszło jedynie do zawarcia umowy w sprawie przekazania praw autorskich do mającej powstać autobiografii słynnego złodzieja. Zdając sobie sprawę, iż biografia Najmrodzkiego, choć barwna, to nie gwarantuje sukcesu wydawniczego, "Galicja" postanowiła zorganizować promocję tej książki, czyli opublikować wiersze i aforyzmy przestępcy. Wydała jednak tylko 20 tys. egzemplarzy, z czego sprzedano blisko 7 tys. Początkowo tomik kosztował 5 tys. starych zł, a później jego cenę obniżono do 1 tys. starych zł.
 Zanim zapadł wyrok, Zdzisław Najmrodzki zginął w wypadku samochodowym. O wypłatę honorarium zaczęła ubiegać się jego rodzina. W 1997 r. ówczesny Sąd Wojewódzki w Krakowie uznał, że uzgodnienia dotyczące tomików z wierszami i aforyzmami nie mają związku z umową w sprawie autobiografii Najmrodzkiego. Sąd nie znalazł jednak dowodów na to, iż powód miał otrzymać połowę zysków ze sprzedaży. Ustalił więc, że rodzinie zmarłego należy się honorarium w wysokości
7 proc. wartości jednego tomiku i wyliczył je na sumę 3 mln 370 tys. starych zł wraz z odsetkami. Wczoraj Sąd Apelacyjny uznał, że ustalenia sądu pierwszej instancji były prawidłowe.
 Zbigniew Najmrodzki wsławił się 29 ucieczkami z sądów, aresztów, więzień i konwojów. Podczas najbardziej spektakularnej ucieczki - w 1989 r.
- z aresztu wydostał się przez przygotowany wcześniej podkop. Skazany był łącznie na 20 lat więzienia za kradzieże i na 7 lat za ucieczki. Za kratami odsiedział 11 lat. W 1994 r. został ułaskawiony przez prezydenta i wyszedł na wolność. Rok później zginął w wypadku samochodowym.
MAGDALENA STRZEBOŃSKA

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo