Hotel Grand nie skorzysta z miejskiego ciepła. Kraków może stracić około 3 miliony złotych

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Hotel Grand w Krakowie nie mógł porozumieć się z MPEC i zrezygnował z dostaw miejskiego ciepła.
Hotel Grand w Krakowie nie mógł porozumieć się z MPEC i zrezygnował z dostaw miejskiego ciepła. Anna Kaczmarz
Hotel Grand nie doczekał się na przyłączenie do sieci przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej i zrezygnował z umowy z tą gminną spółką. W hotelu wyliczają, że miasto straci na tym ok. 3 mln zł. Uważają, że stało się tak z powodu postawy MPEC. W spółce odpowiadającej za dystrybucję ciepła przekonują, iż wina leży po stronie klienta.

"W związku z koniecznością zapewnienia ogrzewania w obowiązującym sezonie grzewczym, wobec nielojalności MPEC i odmowy realizacji zawartej umowy, a wręcz wprost formułowanej odmowy realizacji zobowiązań wynikających z zawartej umowy, konieczne stało się złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy" - napisał do MPEC pełnomocnik prawny Hotelu Grand.

- Zbliża się zima, musimy zadbać o ogrzanie hotelu. Mimo podpisania umowy z MPEC nie doczekaliśmy się przyłączenia do miejskiej sieci ciepłowniczej. W związku z tym zdecydowaliśmy się na odstąpienie od tej umowy z dniem 21 października. Musimy znaleźć inną formę ogrzewania. Odmowa realizacji zawartej umowy przez MPEC i związana z tym konieczność odstąpienia od umowy przez hotel to dla nas realne szkody i o właściwe w tym zakresie odszkodowanie, gdy wszystkie związane z tym koszty będą już znane, w sposób prawem przewidziany wystąpimy - mówi Robert Mrzygłód, dyrektor spółki Wawel-Imos International SA, zarządzającej Hotelem Grand przy ul. Sławkowskiej.

Strata dla miasta ok. 300 tys. zł w jednym sezonie grzewczym

- Dla MPEC, oprócz należnego nam odszkodowania, to również straty związane z brakiem umownych przychodów. MPEC straci na tym dodatkowo ok. 300 tys. zł w jednym sezonie grzewczym, bo tyle mielibyśmy płacić za dostarczenie ciepła. Umowa była terminowa, miała obowiązywać przez 10 lat, łatwo więc wyliczyć, że MPEC straci w przychodach oprócz odszkodowania w sumie ok. 3 mln zł w cenach z 2022 roku. Widocznie MPEC stać na takie gesty i straty. Widać, że "zemsta prezesa" została skutecznie zrealizowana, a to, że również kosztem publicznego przedsiębiorstwa energetycznego, to widać, że nie ma żadnego znaczenia - dodaje dyr. Robert Mrzygłód. 

Przypomnijmy, że MPEC wybudowało przy ul. Sławkowskiej instalację ciepłowniczą i dołączyło do niej Hotel Grand. Nadchodzi zima, ale wciąż nie mogą w tym obiekcie liczyć na dostawę ciepła od MPEC, chociaż pokazują, że mają podpisaną z tą spółką umowę o przyłączeniu do sieci.

W MPEC wyjaśniają, że wykonanie samego przyłącza jest niewystarczające do uruchomienia dostaw ciepła do obiektu, ponieważ potrzebna jest jeszcze tzw. umowa przyłączeniowa oraz podpisanie na koniec umowy dotyczącej już samego dostarczania ciepła do grzejników.

Hotel Grand przekonują, że taką umowę mają, a mimo to MPEC odmówił realizacji umowy. W hotelu uważają też, że przedstawiona umowa reguluje wszystkie kwestie związane z dostawą ciepła zarówno związane z przyłączeniem jak i dostawą ciepła, która winna być realizowana i skutkować dostarczeniem ciepła do tego obiektu.

Udostępniono nam do wglądu dokument zatytułowany: "Umowa o przyłączenie do sieci ciepłowniczej". Zapisano w nim, że jej przedmiotem jest określenie obowiązków stron związanych z przyłączeniem urządzeń w Hotelu Grand o zapotrzebowaniu mocy cieplnej - 284 kW (centralne ogrzewanie) i 123 kW (ciepła woda użytkowa) do sieci ciepłowniczej dostawcy, czyli MPEC.

Zemsta prezesa, czy niespełnione wszystkie warunki?

W Hotelu Grand doszukują się drugiego dna w całej sprawie, bowiem obecnie prezesem MPEC jest Marian Łyko, który w przeszłości był prezesem spółki Wawel-Imos.

- Postanowił wykorzystać okazję i odegrać się na hotelu za wyrzucenie go z pracy na początku lat 90. i pokazać, że mimo zainteresowania hotelu, mimo ważnej umowy, on i tak hotelu nie podłączy do sieci cieplnej, a powstałe w ten sposób straty m.in. dla hotelu, będą formą satysfakcji za doznaną osobistą krzywdę od hotelu - komentuje dyr. Robert Mrzygłód.

W MPEC odpowiadają, że działają zgodnie z przepisami prawa i gdyby zostały spełnione wszystkie warunki, to Hotel Grand mógłby korzystać z miejskiego ciepła.

Kto rozstrzygnie spór między hotelem a MPEC?

Spółka Wawel-Imos szuka możliwości, by ktoś w końcu rozstrzygnął spór. Dyrektor Robert Mrzygłód przekonuje, że 11 października spółka złożyła wniosek do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Krakowa o weryfikację sposobu nadzoru prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego nad działalnością MPEC. Przewodniczący Komisji radny Adam Kalita wyjaśnia jednak, że sprawdzał dokładnie dokumenty jakie wpłynęły w ostatnim czasie i wniosku w nich nie ma. Pojawiają się więc kolejne rozbieżności.

Dyrektor Robert Mrzygłód dodaje również: - Na złożoną 8 października tego roku kolejną, piątą już skargę do Urzędu Regulacji Energetyki na działalność przedsiębiorstwa energetycznego odmawiającego dostępu do sieci, nasza spółka nadal, tak jak na pięć poprzednich skarg nie otrzymała żadnej odpowiedzi, mimo, że URE miał informację, iż sprawa jest bardzo istotna i pilna i będzie skutkować brakiem dostaw ciepła do hotelu mimo obowiązującej umowy, co oczywiście będzie grozić uniemożliwieniem funkcjonowania hotelu.

W URE wyjaśniają, że sprawa trafiła do nich już w lutym br. i w związku z tym ten urząd wystąpił do MPEC z prośbą o wyjaśnienia.

- Otrzymaliśmy zarówno wyjaśnienia jak i odpowiednie dokumenty. Po ich analizie z punktu widzenia zakresu spraw, które są w kompetencjach URE, nie stwierdziliśmy uchybień po stronie MPEC Kraków. Obecnie spór pomiędzy stronami dotyczy tego, czy umowa o przyłączenie została faktycznie zawarta. A ta kwestia może być przedmiotem oceny właściwego sądu cywilnego - informują w URE. - Nasze stanowiska zawarte w pismach kierowanych do pełnomocnika hotelu mają jedynie charakter informacyjny i niewiążący dla stron, sądów czy innych organów - dodają.

Kraków. Jest umowa, nie ma ciepła. Kto chce zamrozić Hotel G...

Reakcja rynku pracy na inflację

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Hotel Grand nie skorzysta z miejskiego ciepła. Kraków może stracić około 3 miliony złotych - Gazeta Krakowska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
9 listopada, 10:56, Rhw:

Co to za debilizm w MPEC ! Umowa o przyłącz nie jest umową o dostarczanie ciepła TO PO CHOLERĘ PRZYŁĄCZ !

Wszyscy prawnicy tak nam skomplikowali w sumie bardzo proste życiowe czynności by nas ludzi gnębić !

Komplikowanie oczywistej oczywistości ma na celu tylko jedno oszukać - okraść i jeszcze udowodnić że to nie jest oszustwo i kradzież !

100%

R
Rhw
Co to za debilizm w MPEC ! Umowa o przyłącz nie jest umową o dostarczanie ciepła TO PO CHOLERĘ PRZYŁĄCZ !

Wszyscy prawnicy tak nam skomplikowali w sumie bardzo proste życiowe czynności by nas ludzi gnębić !

Komplikowanie oczywistej oczywistości ma na celu tylko jedno oszukać - okraść i jeszcze udowodnić że to nie jest oszustwo i kradzież !
P
Piotr
A co na to prezes WI???
E
Ehh
Ale co sie dziwić jak krakowski Radny zajmuje sie Persona non Grata dla pacyfisty,samemu zasiadając w radzie nadzorczej MPEC(a jakże ),tyle ze na ...Śląsku.Poza tym to wszystko jest tak pogmatwane ,że ciężko tu dojść kto,gdzie i jak i zapewne o to chodzi.
E
Ehh
I tak sie wydaje.Wasermannowna prawniczka i niektórych ,,inwestorow"moze szybko i w prosty sposób wyjaśnić. A tak miasto sie staje łakomym kąskiem dla wszelskiej maści hien,które w prosty sposób pióra pieniądze w nieruchomościach przy pomocy SKORUMPOWANYCH ,,prawników "staje sie ofiara,razem z mieszkańcami.
E
Ehh
I znów WOLNE SĄDY i mafie prawnicze i przerzucenie kosztów.Jak ktoś nie wie o co byla Rewolucja, czy wojna,to właśnie kolejny przykład.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie