Hutnik Kraków wygrał ze Zniczem Pruszków. Zła passa przełamana, jest awans w tabeli II ligi

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Patryk Kieliś zdobył jedyną bramkę w meczu Znicz - Hutnik (0:1)
Patryk Kieliś zdobył jedyną bramkę w meczu Znicz - Hutnik (0:1) Joanna Urbaniec
Znicz Pruszków - Hutnik Kraków 0:1 w meczu 17. kolejki II ligi, rozegranym w sobotę 29 października w Pruszkowie. Nowohucki zespół sprawił niespodziankę, pokonując na zakończenie I rundy rozgrywek drużynę z czołówki - a dzięki temu zwycięstwu podniósł się z ostatniego miejsca w tabeli. W tym roku odbędą się jeszcze dwie kolejki spotkań z rundy rewanżowej.

Znicz Pruszków - Hutnik Kraków 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Kieliś 58.
Znicz: Misztal - Bogusławski (62 Skórecki), Juchymowycz (71 Wójcicki), Grudziński - Proczek (87 Tabara), Nowak, Pomorski, Cegiełka (62 Możdżeń), Moskwik (87 Wingralek) - Czarnowski, Firlej.
Hutnik: Królczyk - Zięba, Andrzejewski (46 Iwanicki), Jurkowski, Urban, Kieliś (80 Zarzycki) - Świątek, Drąg, Zawadzki, Serafin (71 Marcinkowski) - Lelek.
Sędziował: Piotr Idzik (Poznań). Żółte kartki: Jurkowski, Iwanicki, Lelek.

Dominik Zawadzki posłał piłkę w lewy sektor boiska, a Patryk Kieliś kierunkowym przyjęciem minął Tymona Proczka, wpadł w pole karne, po czym strzelił w dalszy róg. I tym golem dał Hutnikowi zwycięstwo. Łamiące serię wyjazdowych porażek, która trwała od początku sezonu.

Nowohucki zespół w czwartym meczu pod wodzą trenera Bartłomieja Bobli po raz trzeci nie stracił gola. - Dośrodkowania przeciwnika wyczyściliśmy z pola karnego. W końcówce dwa razy piłka odbijała się od naszego słupka, więc szczęście nam dopisało. Ale mogę też powiedzieć, że los oddał nam to, co zabrał nam dwa tygodnie wcześniej w Olsztynie. Poza tym szczęściu trzeba pomóc – dobrym przygotowaniem do meczu, realizacją założeń, a tak było – podkreślił szkoleniowiec.

Gospodarze byli częściej przy piłce (przez 63 proc. czasu gry), ale naprawdę zdecydowani w ataku stali się dopiero wtedy, gdy już przegrywali. Pierwszy raz słupek bramki gości piłka obiła w 78 min, drugi – w doliczonym czasie gry, po „główce” Patryka Czarnowskiego.

Wcześniej było kilka nieudanych prób Marcina Firleja, w 57 min – a więc jeszcze przy 0:0 – uderzenie Czarnowskiego obronił Patryk Królczyk. Hutnicy strzelali z dystansu; w II połowie najpierw Dominik Zawadzki, potem Patryk Serafin (oba strzały bramkarz obronił). A za chwilę swoją skuteczną szarżę wykonał Kieliś.

Nowohucki zespół podniósł się z ostatniego miejsca w tabeli, w czterech meczach pod wodzą Bobli wzbogacił się o 7 punktów. W tym roku zagra jeszcze dwa mecze rundy rewanżowej – z Lechem II Poznań i Wisłą Puławy.

A meczu w Pruszkowie nie będzie dobrze wspominał Kacper Andrzejewski. W wyniku zderzenia z Królczykiem ma rozcięty łuk brwiowy, z boiska zabrano go do szpitala.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Magazyn Gol24 - Tomasz Kłos / skrót 1

Materiał oryginalny: Hutnik Kraków wygrał ze Zniczem Pruszków. Zła passa przełamana, jest awans w tabeli II ligi - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie