I nie jest tak źle, dopóki się chce...

Redakcja
Na zakończeniu roku akademickiego było nie tylko uroczyście, ale wręcz entuzjastycznie... Fot. Anna Szopińska
Na zakończeniu roku akademickiego było nie tylko uroczyście, ale wręcz entuzjastycznie... Fot. Anna Szopińska
W 2007 r. nowotarski Uniwersytet Trzeciego Wieku powstawał jako wypełnienie luki edukacyjnej i zapotrzebowania na ustawiczne kształcenie w mieście. Dziś ma za sobą trzeci rok akademicki i nie bez kozery uchodzi za wyjątkowo aktywne (również fizycznie!) oraz wszechstronne stowarzyszenie.

Na zakończeniu roku akademickiego było nie tylko uroczyście, ale wręcz entuzjastycznie... Fot. Anna Szopińska

NOWY TARG. UTW jest jednym z najprężniejszych środowisk w mieście

Nie ma dziedziny - od promocji zdrowego stylu życia, przez wycieczki, wykłady, prelekcje, po inwencję artystyczną, naukę języków i znajomość komputera - która w tym gronie leżałaby odłogiem. UTW nawiązał też zagraniczne kontakty - na początek z seniorami w zaprzyjaźnionym niemieckim Radevormwald. W tym roku wydał swój pierwszy biuletyn.

Zaskarbił sobie UTW wielu przyjaciół i zyskał dobrodziejów, w tym naukowego patrona w postaci Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej z całą jej kadrą i bazą. Życzliwość okazują Uniwersytetowi i miasto, i starostwo, czego dowodem jest przede wszystkim wsparcie finansowe i użyczanie pomieszczeń na działalność. Na zakończenie roku od starosta zafundował dla UTW roll-up, a burmistrz - aparat cyfrowy, by studentki mogły rozwijać swoją fotograficzną pasję. Umilili uroczysty finał swoim występem "Mali Śwarni" - zespół również prowadzony przez "studentkę" UTW, Marię Staszlową. Listy gratulacyjne przysłali wojewoda i marszałek.

Działający w trzech sekcjach (kulturoznawstwa, medycyny i profilaktyki zdrowia oraz przyrodoznawstwa) UTW liczy już 130 członków, z miażdżącą przewagą pań, które stanowią w nim prawie 95 procent. Wszyscy wyrażają chęć kontynuowania edukacji.

Zbieraj siły, nie ustawaj!

Wciąż potrafisz,

ciągle możesz

uśmiech dawać,

kochać ludzi

- dziękujemy za to, Boże!

I nie jest tak źle,

dopóki się chce

radować i chłonąć i żyć!

- śpiewało na zakończenie grono z roku na rok nabierające coraz większego rozpędu.

Anna Szopińska

anna.szopinska@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie