II liga siatkarek

M
MKS ANDRYCHÓW - ORZEŁ KOZY 3-1 (26-24, 22-25, 25-22, 25-20).

   MKS: A. Targosz, Koziołek, Kryń, Karkoszka, Książek, I. Targosz, Szostok (libero).
   Sędziowali Sławomir Gołąbek z Kędzierzyna i Marek Dudek z Nysy. Widzów 200.
   Lokalne, ale małopolsko-śląskie derby nie były porywającym widowiskiem. Wygrały gospodynie, choć siatkarki z Kóz dysponują trochę mocniejszym składem niż w minionym sezonie. Andrychowiankom łatwo zwycięstwo jednak nie przyszło. Pierwsza odsłona to niemal od początku do końca walka punkt za punkt. Do "przodu" cały czas były miejscowe, które z konsekwencją utrzymywały przewagę. Podobnie wyglądała także druga odsłona, ale tylko do połowy (17-15). Drugą część tego seta znakomicie rozegrała atakująca Orła Stala-Kiezik. Siatkarki z Kóz błyskawicznie wyszły na prowadzenie 17-19 i już go nie oddały. Trzeci set przypominał pierwszego, choć było w nim mniej nerwowo. Andrychowianki grały zrywami. Najpierw wyszły na prowadzenie 5-3, 8-4, by za chwilę stracić całą zaliczkę (9-8). Później jeszcze kilka razy zaserwowały kibicom takie wahania: 14-12, 14-14, 18-16, 18-18, 21-19, 21-21. W końcówce dwoma skutecznymi atakami popisała się I. Targosz, gospodynie odskoczyły na 24-21 i za chwilę prowadziły w setach 2-1.
   Radość w szeregach MKS nie trwała długo. Na początku IV partii dwa ataki andrychowianki posłały w ręce wysokiej Zembowicz, dwukrotnie nie przyjęły piłki i było 0-4. Trener Jan Zaremba poprosił o czas, by uspokoić nerwy. Pomogło. W kolejnych minutach świetnie atakowały Koziołek i I. Targosz. Zrobiło się 10-10, 13-13. W tym momencie coś w szeregach Orła pękło. Przyjezdne zaczęły się gubić na parkiecie. Miejscowe wykorzystały zamieszanie po drugiej stronie siatki i w kolejnych minutach zagrały jak należy: 17-14, 18-15, 23-18 i 25-20. (GM)
   UMKS Łańcut - Armatura Kraków 3-0 (25-12, 25-19, 25-20)
   UMKS: Bartnicka, Bawoł, Dudek, Walawender, Kania, Podolec, Wrona (libero) oraz Szubart, Dobosz, Hajduk.
   Armatura: Małek, Wójcik, Szymska, Balwierz, Rachwalik, K. Holocher, E. Holocher (libero) oraz Rais, Cieplińska.
   Sędziowali Ireneusz Dyl (Świdnik) i Małgorzata Kroma (Kielce). Widzów 400.
   UKMS sięgnął po łatwe zwycięstwo. Dwie pierwsze partie to zdecydowana supremacja gospodyń. Podopieczne trenera Bogdana Dudka bezlitośnie punktowały popełniające błędy w grze asekuracyjnej rywalki. Dwa pierwsze sety miały identyczny przebieg - odrzucająca rywalki od siatki zagrywka UMKS-u, błyskawicznie zdobywana 7-, 8-punktowa przewaga, a później spokojne kontrolowanie gry. Tylko w trzeciej partii do stanu 11-10 dla UKMS Armatura nawiązywał wyrównaną walkę. Inna rzecz, że w tym czasie na placu gry przebywały rezerwowe siatkarki UMKS-u. Kiedy gospodynie wzmocniły blok i wróciły do kombinacyjnego atak znów kontrolowały grę.
    (MS)
   Pozostałe mecze w gr. IV: MOSiR Mysłowice - SMS II Sosnowiec 0-3 (15-25, 22-25, 24-26), Tomasovia - Siarka Tarnobrzeg 0-3 (21-25, 17-25, 21-25).
1. Łańcut 3 6 9-0
2. Siarka 3 6 9-3
3. Andrychów 3 5 6-6
4. Orzeł 3 4 6-6
5. SMS II 3 4 4-6
6. MOSiR 3 4 5-8
7. Tomasovia 3 4 3-8
8. Armatura 3 3 4-9
(M)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie