II wojna światowa- polski bilans

II wojna światowa- polski bilans

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

transportzestanislawowa.jpg
Autor jest Naczelnikiem Wydziału Edukacji Historycznej Biura Edukacji Publicznej IPN w Warszawie, koordynatorem programu „Polonijne Spotkania z Historia Najnowszą”. Rocznica wybuchu II wojny światowej przynosi wysyp różnego rodzaju publikacji poświęconych wydarzeniom września 1939 r. Chciałbym, trochę wbrew tej tendencji, skupić się jednak na tym, dlaczego tak wielu badaczy uważa, że Polska tę wojnę de facto przegrała.
transportzestanislawowa.jpg

Dr Andrzej Zawistowski specjalnie dla „Kuriera Galicyjskiego”

Podobno, gdy zapadła decyzja o przylocie do Moskwy ministra spraw zagranicznych III Rzeszy Niemieckiej Joachima von Ribbentropa, wśród odpowiedzialnych za protokół dyplomatyczny podczas wizyty gości zagranicznych w Moskwie zapadła konsternacja.
Skąd wziąć niezbędne w takich przypadkach flagi i godło państwa, z którego przybywa gość? Przecież od 1933 r., gdy kanclerzem Niemiec został Adolf Hitler, ZSRR i głoszona przez niego ideologia były głównym wrogiem Rzeszy. Nikt nie wyobrażał sobie, by dwa totalitarne kraje prowadziły przyjazną sobie politykę. Skandalu dyplomatycznego udało się uniknąć w ostatniej chwili. Ktoś sobie przypomniał, iż w magazynach studia filmowego jest wiele hitlerowskich emblematów, używanych w trakcie kręcenia antyniemieckich obrazów propagandowych. Ribbentrop został godnie powitany.
Nawet, jeżeli powyższa opowieść nie jest prawdziwa, znakomicie pokazuje jakim zaskoczeniem było porozumienie niedawnych wrogów. Niemiecko-radziecki pakt o nieagresji podpisany nocą 23 sierpnia 1939 r. (wraz z tajnym protokołem dzielącym Europę Środkową pomiędzy nowych sojuszników) otworzył Adolfowi Hitlerowi drogę do ataku na Polskę. Już 22 sierpnia w Berchtesgaden na odprawie z niemiecką generalicją Hitler powiedział: „Nieprzyjaciel miał […] nadzieję, że Rosja stanie się naszym wrogiem po podboju Polski. Nieprzyjaciel nie liczył się z moją zdolnością podejmowania decyzji. Nasi nieprzyjaciele to nędzne robaki. […] Rosja nie ma żadnego interesu w utrzymaniu Polski, a Stalin wie, że to koniec jego reżymu, niezależnie od tego czy jego armia wyjdzie z wojny zwycięsko, czy podbita. Teraz Polska znalazła się w sytuacji, w jakiej chciałem ją mieć.” Dzień później zadecydował o rozpoczęciu działań wojennych rankiem w sobotę, 26 sierpnia 1939 r. Sytuacja zmieniła się po południu 25 sierpnia, w momencie zawarcia przez Polskę i Wielką Brytanię układu sojuszniczego. Dodatkowo do kanclerza III Rzeszy dotarła informacja, że Mussolini nie włączy się do działań militarnych w chwili wybuchu konfliktu europejskiego. Wieczorem Hitler wstrzymał atak, przestraszywszy się ryzyka. Obawy Hitlera były jednak krótkotrwałe i kilka dni później niemiecka machina wojenna ruszyła do walki. Oddziały niemieckie (a na południu także słowackie) przekroczyły granicę wczesnym rankiem 1 września 1939 r. 17 września Stalin wsparł swojego nowego sojusznika, atakując Polskę od wschodu.
Niespełna sześć lat później Hitler już nie żył, a z „Tysiącletniej Rzeszy” nie pozostał kamień na kamieniu. Polska – formalnie – znalazła się w gronie zwycięzców w największym konflikcie zbrojnym w historii świata. Czy jednak na pewno II wojna światowa była dla Polski zwycięstwem? 
W wyniku II wojny światowej Polska straciła ok. 20% swego terytorium (wystarczy przypomnieć, iż obecny geometryczny środek Polski znajduje się ok. 175 km na zachód od takiegoż punku z okresu międzywojennego). Obszar II RP wynosił 389,6 tys. km.2 a po 1945 312,5 tys. km.2. Nie jest prawdą, co przez dziesięciolecia uparcie głoszono, że odebrane Niemcom tereny, obok rekompensaty za utracone ziemie na wschodzie miały wynagrodzić Polsce straty poniesione w czasie wojny. Były one bowiem zniszczone i to w dużo większym stopniu niż ziemie dawne. Gdy na ziemiach dawnych zniszczono 62% zakładów przemysłowych – na ziemiach zachodnich 73%, gdy na terenach dawnych zniszczono 20,6% zagród wiejskich – na terenach nowych 27,5%. Niemal całkowicie zniszczone było pogłowie zwierząt hodowlanych (np. na ziemiach odzyskanych było tylko 10% koni w porównaniu do stanu z 1938 r., na ziemiach danych odpowiednio 58%). Nie bez znaczenia były także grabieże dokonywane przez wycofujących się Niemców a następnie przez Armię Czerwoną.
Warto pamiętać także o ogromnym wpływie na sytuację gospodarczą Polski problemów ludnościowych. Według oficjalnych zestawień II wojna światowa kosztowała życie ok. 30 760 tys. osób z czego w Europie zginęło 30 460 tys. osób. Największe straty ludnościowe odnotował ZSRR (17 mln) następnie Polska (6 mln), Niemcy (3,3 mln), Jugosławia (1,7 mln), Francja (0,6 mln). Porównując jednak liczbę strat do liczby mieszkańców danego państwa „ranking” ten wygląda inaczej. Polska straciła najwięcej, bo ok. 20% stanu swojej ludności. Jugosławia – 11,7%, ZSRR – 8,9%, Grecja – 6,8%, Austria – 5,7%, Niemcy 5%. Oczywiście warto pamiętać o tym, iż obywatele polscy w znacznym stopniu ginęli w wyniku terroru okupantów, natomiast Austriacy i Niemcy jako żołnierze agresorskich armii.
Zestawienie porównawcze strat w ludziach poniesionych przez wybrane kraje uczestniczące w II wojnie światowej.

Kraj

Zabici i zamordowani

w tys.

Na 1 tys. mieszkańców

USA

187

1,4

Norwegia

8,6

3

Kanada

41

3,4

Belgia

59

7

Wielka Brytania

368

8

Francja

653

15

Czechosłowacja

250

15

Luksemburg

5

17

Holandia

200

22

Albania

28

24

ZSRR

7000

40

Grecja

558

70

Jugosławia

1706

108

Polska

6028

220


Źródło: Sprawozdanie w przedmiocie strat wojennych Polski w latach 1939-1945, Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie, Warszawa 2007, s. 37.

Do powyższych wyliczeń należy dodać jeden ważny komentarz. Liczba 6 mln zabitych podczas wojny obywateli Polski jest mocno kontrowersyjna, prawdopodobnie niedoszacowania i jak się wydaje, ustalona na potrzeby propagandowe. W sposób arbitralny i bez jakichkolwiek, choćby pobieżnych szacunków, ustalił ją Jakub Berman.
Liczba rzeczywista – o czym poniżej – mogła być znacznie większa. Dopiero z górą 60 lat po zakończeniu wojny został zainicjowany  przez Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego program „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką”. Jego celem jest stworzenie imiennej bazy danych, o ofiarach i prześladowaniach niemieckich wobec obywateli polskich w latach 1939-1945.
Terytorium, które w 1945 r. znalazło się w granicach Polski opuściło ok. 3 mln Niemców oraz ok. 0,5 mln. Ukraińców, Białorusinów i Litwinów natomiast z Zachodu powróciło ok. 2,8 mln Polaków a z terenów anektowanych przez Sowietów przyjechało ok. 1,5 mln. Do tego należy doliczyć ogromny ruch wędrówkowy wewnątrz kraju wywołany powrotami z więzień i obozów, przenoszeniem się na ziemie odzyskane, poszukiwaniami nowego miejsca do życia itp.  Warto pamiętać, że największe straty spośród grup społecznych poniosła inteligencja i rzemieślnicy. Duża część tej pierwszej grupy, którą los rzucił na Zachód, nie zdecydowała się na powrót do kraju. Część pozostałej w Polsce – nie zamierzała – przynajmniej na początku – angażować się i w ten sposób popierać nową władzę. Warto także pamiętać, iż obejmując na ziemiach Zachodnich i Północnych różnego rodzaju przedsiębiorstwa, nie obejmowano ich załogi. Niemcy bowiem, zgodnie z decyzjami poczdamskimi, byli stopniowo wysiedlani do alianckich stref okupacyjnych. Osiedlający się na opuszczonych ziemiach Polacy często nie byli w stanie – przynajmniej w pierwszym okresie – zapełnić opuszczone miejsca pracy.
Jeżeli porównać dane spisów powszechnych z lat 1931 i 1946 to widać, iż Polska straciła w ciągu 15 lat ponad osiem milionów swoich obywateli. Trzeba jednak także pamiętać, iż do przestawionego rachunku należy dodać ponad 1 mln inwalidów, ponad 1 mln chorych na gruźlicę  – to dopiero daje szacunkowy bilans strat ludzkich obciążający powojenną Polskę. Miało to także wpływ na spadek wydajności pracy w rolnictwie i przemyśle.
Oprócz strat ludzkich wojna przyniosła także straty materialne. W Europie wyniosły one 259 557 mln dolarów. Najwięcej, bo 128 000 mln dolarów wojna kosztowała ZSRR, następnie Niemcy 48 000 mln dolarów, Francję 21 505 mln dolarów, Polskę 20 000 mln dolarów i Jugosławię – 10 497 mln dolarów. Przeliczając straty materialne per capita obraz ten wygląda jednak nieco inaczej. To Polska poniosła największe straty materialne (840 dolarów na głowę mieszkańca), następnie Niemcy (728 $), Jugosławia (724 $), ZSRR (674$), Francja (527$). Szacowano, że polski majątek narodowy został zniszczony w 38%. Gdy w lipcu 1945 r. dokonano spisu zakładów przemysłowych, z 30 017 ponad 60% było całkowicie lub częściowo zniszczonych. Do tego dochodziła dewastacja infrastruktury (Warto chociażby przypomnieć, iż zniszczonych było 63% mostów, 33 % torów kolejowych, parowozów mniej było o 81 %.) oraz słabe połączenia z nowymi terenami; substancji mieszkaniowej, urządzenia komunalne, oświatowe, kulturalne.
Warto także pamiętać, iż sześć wojennych lat przyniosło bagaż zaniedbań, mających bezpośredni wpływ na powojenna gospodarkę. Brak prowadzonych remontów kapitalnych, zerwane sieci kooperacyjne, wywózki części maszyn, urządzeń oraz dokumentacji technicznej, sprofilowanie produkcji na obsługę bieżącego wysiłku zbrojnego – to wszystko wymagała szybkiej i gruntownej zmiany. W dodatku brakowało zapasów surowców niezbędnych do rozpoczęcia produkcji. Polityka okupanta w stosunku do polskiej oświaty powodowała, iż brakowało wykształconych pracowników, w szczególności inżynierów, techników. Tak więc w grudniu 1945 r. produkcja przemysłowa wynosiła tylko 60% osiąganej w tym czasie w 1937 r.
Nie sposób wreszcie na koniec nie wspomnieć, iż II wojna światowa przyniosła Polsce niemal 45-letnią dyktaturę komunistyczną i zupełne uzależnienie od ZSRR – państwa współodpowiedzialnego za wybuch światowego konfliktu zbrojnego. Skutki tych wydarzeń kraj dotkliwie odczuwa do dnia dzisiejszego.
            Polsce przyszło zapłacić ogromną cenę za udział w II wojnie światowej. Od samego jej początku stawiała opór Niemcom. I chociaż w 1945 r. Polska de jure przynależała do obozu zwycięzców w tym konflikcie, de facto wojna ta przyniosła jej klęskę i niewolę. 
Korzystałem m.in. z: Tadeusz Jurga, Obrona Polski 1939, IW PAX, Warszawa 1990; Z. Landau, Główne tendencje rozwoju gospodarczego Polski Ludowej, w: U źródeł polskiego kryzysu. Społeczno-ekonomiczne uwarunkowania rozwoju gospodarczego Polski w latach osiemdziesiątych, red. A. Müller, PWN, Warszawa 1985.
Polsce przyszło zapłacić ogromną cenę za udział w II wojnie światowej. Od samego jej początku stawiała opór Niemcom. I chociaż w 1945 r. Polska de jure przynależała do obozu zwycięzców w tym konflikcie, de facto wojna ta przyniosła jej klęskę i niewolę.
II wojna światowa przyniosła Polsce niemal 45-letnią dyktaturę komunistyczną i zupełne uzależnienie od ZSRR – państwa współodpowiedzialnego za wybuch światowego konfliktu zbrojnego. Skutki tych wydarzeń kraj dotkliwie odczuwa do dnia dzisiejszego.
Jeżeli porównać dane spisów powszechnych z lat 1931 i 1946 to widać, iż Polska straciła w ciągu 15 lat ponad osiem milionów swoich obywateli. Trzeba jednak także pamiętać, iż do przestawionego rachunku należy dodać ponad 1 mln inwalidów, ponad 1 mln chorych na gruźlicę  – to dopiero daje szacunkowy bilans strat ludzkich obciążający powojenną Polskę.
Polska poniosła największe straty materialne. Szacowano, że polski majątek narodowy został zniszczony w 38%.

dr Andrzej Zawistowski
specjalnie dla „Kuriera Galicyjskiego”

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo