Ikony Iriny

Redakcja
Irina Bołdina - Styczeń po ukończeniu w rosyjskim Pskowie Szkoły Dekoracji Wnętrz, zdecydowała się przyjechać do Polski. Najpierw zamieszkała w Pułtusku, a potem w Krakowie. Tu studiowała w papieskiej Akademii Teologii Katolickiej sztukę sakralną. Ostatnie lata mieszka w Bochni, skąd przyjeżdża regularnie na zajęcia do liceum plastycznego i policealnego studium plastycznego Zespołu Szkół Katolickich w Nowym Sączu, prowadzonego przez księdza Pawła Kochaniewicza.

NOWY SĄCZ. Ponad dwadzieścia ikon różnej wielkości i tematyki zaprezentowała w galerii Stowarzyszenia Civitas Christiana pochodząca z białoruskiego Witebska Irina Bołdina - Styczeń (na zdjęciu). Podczas piątkowego wernisażu pokazała naturalne sposoby uzyskiwania barwników do farb używanych przy malowaniu, czy jak kto woli z rosyjska, pisaniu ikon.

NOWY SĄCZ. Ponad dwadzieścia ikon różnej wielkości i tematyki zaprezentowała w galerii Stowarzyszenia Civitas Christiana pochodząca z białoruskiego Witebska Irina Bołdina - Styczeń (na zdjęciu). Podczas piątkowego wernisażu pokazała naturalne sposoby uzyskiwania barwników do farb używanych przy malowaniu, czy jak kto woli z rosyjska, pisaniu ikon.

Irina Bołdina - Styczeń po ukończeniu w rosyjskim Pskowie Szkoły Dekoracji Wnętrz, zdecydowała się przyjechać do Polski. Najpierw zamieszkała w Pułtusku, a potem w Krakowie. Tu studiowała w papieskiej Akademii Teologii Katolickiej sztukę sakralną. Ostatnie lata mieszka w Bochni, skąd przyjeżdża regularnie na zajęcia do liceum plastycznego i policealnego studium plastycznego Zespołu Szkół Katolickich w Nowym Sączu, prowadzonego przez księdza Pawła Kochaniewicza.

- Malowanie, albo jak z rosyjska mówią, pisanie ikon, traktuję jako zapis tekstu liturgicznego. Na poważnie robię to od ośmiu lat. Staram się na zajęciach popularyzować tradycyjny warsztat i jednocześnie, jako katoliczka, naukę o Chrystusie - komentuje swoją działalność artystyczną i edukację w Nowym Sączu Irina.

Podczas wernisażu demonstrowała naturalne pigmenty, i sposób przygotowania niektórych. Stare techniki znane malarzom ikon umożliwiały pozyskiwanie farb na bazie żółtka, czarnej z pestek winorośli, gałązek brzozy, brzoskwini czy kości słoniowej, czerwonej - z pewnego gatunku mszyc. Ucierano też pałką w misach kamienie półszlachetne uzyskując barwniki niebieskie, żółte, lub zielone. Szczerozłote tło stanowiące stały element ikon, poza kilkoma wyjątkami, jest także obecne w wystawianych przez Irinę pracach. Jedną podarowała gospodarzom wystawy. Być może jej ikony znajdą się w nowo wznoszonej cerkwi w Częstochowie. (WCH)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie