Ile zyska emeryt?

Redakcja
Zmniejszenie kosztów funkcjonowania Otwartych Funduszy Emerytalnych to zadanie, które konsekwentnie zamierza realizować pani minister pracy i polityki społecznej. Starania Jolanty Fedak idą zarówno w kierunku ograniczenia opłat pobieranych przez Otwarte Fundusze Emerytalne, jak i opłat odprowadzanych do ZUS za przekazywanie części składki do OFE.

SYSTEM EMERYTALNY. Obniżenie opłat pobieranych przez OFE nie będzie miało znacznego wpływu na wysokość emerytur

Pierwszy etap już się rozpoczął. Od początku roku weszła w życie nowelizacja ustawy o funduszach emerytalnych, która zmniejszyła opłaty pobierane przez OFE z pieniędzy gromadzonych na przyszłe emerytury. Na rzeczywiste efekty tych zmian będziemy jeszcze długo czekać, jednak już teraz można dokonać szacunkowych wyliczeń ich wpływu na stan emerytalnego konta.

Dokonane zmiany

Do kasy Powszechnych Towarzystw Emerytalnych, zarządzających funduszami emerytalnymi, wpływają dwie opłaty: opłata od przesyłanej przez ZUS składki oraz opłata za zarządzanie kapitałem emerytalnym. Pierwsza z nich, do końca grudnia ub.r., w zdecydowanej większości OFE wynosiła 7 proc. (tylko w OFE Allianz było to 3,9 proc.). Nowelizacja ustawy wprowadziła od nowego roku stawkę 3,5 proc., zatem dwukrotnie niższą od ogólnie przyjętej.

Przypomnijmy, że przed zmianą ustawa zakładała dochodzenie do owych 3,5 proc. w ciągu kilku lat. Do końca 2010 r. maksymalna opłata mogła jeszcze wynosić 7 proc., w kolejnych latach miała spadać rocznie o 0,875 proc., aby w 2014 r. osiągnąć poziom 3,5 proc.

Druga opłata, jaką pobierają OFE, to opłata za zarządzanie kapitałem zgromadzonym na kontach emerytalnych. W tym przypadku zmiany były już mniejsze. Ograniczeniu uległy tylko opłaty pobierane przez fundusze posiadające aktywa wyższe niż 45 mld zł. Przy tej wartości TFE mogło uprzednio pobrać miesięcznie 15,5 mln zł, natomiast przy aktywach 65 mld zł, opłata wynosiła 20,1 mln zł. Obecnie, przy aktywach wyższych niż 45 mld zł opłata jest stała i zawsze wynosi 15,5 mln zł. W przypadku, gdy aktywa zgromadzone przez konkretny fundusz są mniejsze od 8 mld zł, wówczas ta miesięczna opłata wynosi 0,045 proc.

Oprócz opisanej powyżej opłaty za zarządzanie jest jeszcze opłata zależna od osiąganych wyników inwestycyjnych, czyli od stopy zwrotu. W funduszu, który osiągnął w danym okresie najwyższą stopę zwrotu może być pobrana w miesięcznej wysokości 0,005 proc. aktywów. Nie jest natomiast pobierana w przypadku, gdy fundusz osiągnął najniższą stopę zwrotu. W pozostałych funduszach opłata pobierana jest proporcjonalnie do osiągniętych wyników - jest tym większa im wyższa stopa zwrotu.

Ile wyniesie zysk?

Obniżone opłaty dotyczą ponad 14 mln klientów OFE. Według szacunków Komisji Nadzoru Finansowego w ich kieszeniach zostanie w 2010 r. ok. 500 mln zł. Dla przyszłego emeryta jest to niewątpliwie wartość imponująca, jednak gdy podzielimy ją na wszystkich klientów OFE, będzie już tylko ok. 36 zł. Trzeba nadmienić, że ów hipotetyczny zysk, wynikający w wprowadzonych zmian, będzie coraz mniejszy w kolejnych latach, aby spaść do zera za cztery lata. Od 2014 r. opłata od składki i tak miała przecież wynosić 3,5 proc.

Spróbujmy policzyć, jaki może być wzrost emerytury w wyniku płacenia mniejszych składek. Wyniki przedstawione w tabeli dotyczą osoby należącej do małego OFE, o aktywach, które są niższe od 8 mld zł (najmniejsze obecnie OFE mają obecnie aktywa rzędu 2,5 -3,3 mld zł). Obliczenia przeprowadzono dla starych (S.Z.) i nowych zasad (N.Z) pobierania opłat, przy założeniu rzeczywistych stóp zwrotu wynoszących: 0 proc., 3 proc. i 6 proc. (powyżej wskaźnika inflacji). Wyniki podano w procentach, jako stosunek zgromadzonego kapitału emerytalnego do sumy wpłaconych składek.
Jak widać z danych zawartych w tabeli, wpływ dokonanych zmian w wysokości opłat na wynik gromadzenia kapitału emerytalnego nie jest duży. Osoba przechodząca na emeryturę w 2040 r., przy bardzo optymistycznym założeniu stopy zwrotu 6 proc. ponad inflację, zyska na tym 1,4 proc. Po 30 latach członkostwa w OFE zgromadzi 246,2 tys. zł (dla obecnej wartości nabywczej), podczas, gdy bez zmian w opłatach byłoby to 244,9 tys. zł. Zyskiem jest zatem 1,3 tys. zł. Gdy kwotę tą podzielimy przez długość dalszego trwania życia podczas przechodzenia na emeryturę (w 2040 r. będzie to ok. 220 miesięcy) otrzymamy emeryturę wyższą o ok. 6 zł (słownie sześć). Tymczasem apetyty wielu przyszłych emerytów na wyższą emeryturę są znacznie większe.

Marian Cholewiński

mcholewinski@dziennik.krakow.pl

Rekord upadłości w 2021 roku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie