Imię dla wielbłąda

Redakcja
"Duże zwierzę" miało być pierwszym filmem fabularnym Krzysztofa Kieślowskiego utrwalającym "gomułkowską aurę". Dziś, w ujęciu Jerzego Stuhra, jest to obraz poetycki, liryczny, głęboko metaforyczny, nie pozbawiony często surrealistycznego humoru. Od pierwszego ujęcia, od rozpraszającej się mgły przenosi nas reżyser w świat na poły rzeczywisty, na poły baśniowy. Do domku Sawickich (Anna Dymna, Jerzy Stuhr) trafia nie wiadomo skąd i dlaczego wielbłąd. Sposób interpretacji tego zdarzenia wprowadza w świat bohaterów opowieści niemożliwy do pogodzenia rozdźwięk. Dla Sawickich pojawienie się zwierzęcia jest otwarciem na nowe wrażenia, uczucia, przemyślenia. Szansą odkrycia w sobie uśpionych możliwości. Większość mieszkańców miasteczka, pozostając w sferze namacalnej, na siłę szuka sensu dla tej sytuacji, by znaleźć jednocześnie usprawiedliwienie dla własnych poczynań. Konflikt jest nieuchronny. Doświadczenie nieznanego, niewyjaśnialnego odciśnie się na życiu wszystkich, których wrażliwość sięga głębiej. W utrzymanie stylistyki przypowieści - rodzącej z założenia rozmaite interpretacje - wpisuje się doskonale czarno-biała fotografia Pawła Edelmana. Uroczysta premiera z udziałem twórców (reżyser, aktorzy, kompozytor) odbędzie się w "Wandzie" 25 VIII o godz. 20.30. Przewidziano także (godz. 19.00) specjalny pokaz, na którym również obecny będzie Jerzy Stuhr.

Duże zwierzę, reż. Jerzy Stuhr

 W "Wandzie" od 25 sierpnia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie