Infrastrukturalna czarna dziura - Górka Narodowa

Redakcja
Ul. Słomczyńskiego - zastawiony samochodami chodnik; piesi muszą chodzić jezdnią Fot. Kamila Zarembska
Ul. Słomczyńskiego - zastawiony samochodami chodnik; piesi muszą chodzić jezdnią Fot. Kamila Zarembska
Wielu przechodniów narzeka na brak oznakowania ulic, brak pasów oraz zły stan chodników. Mirosława Nowak, dyrektor Prywatnego Przedszkola "Dorotka" z ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej, nie była w stanie wychodzić z dziećmi na spacery, bo chodniki były tak dziurawe. - Dlatego zabieram malców na pobliskie pola. Przynajmniej tam nie ma niebezpieczeństwa złamania nogi na tych wertepach - mówi Nowak.

Ul. Słomczyńskiego - zastawiony samochodami chodnik; piesi muszą chodzić jezdnią Fot. Kamila Zarembska

NASZA AKCJA. - Ludzie do kościoła nie mogą czasem dojść, bo jest takie błoto, a żeby widzieć drogę do domów, używają latarek. I to jest XXI wiek, stolica kultury, Kraków? - pyta Teodozja Maliszewska, przewodnicząca Dzielnicy IV.

Potężnym problemem osiedla jest też marna komunikacja miejska. - Nawet jeśli pójdzie się na przystanek przy al. 29 Listopada, autobus jest przepełniony i nie da się wsiąść - mówi Teodozja Maliszewska, przewodnicząca Dzielnicy IV. Podobnie jest na ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej. - Już kilka razy dzwoniłam do MPK, bo codziennie o 6 rano są tłumy na przystanku. Jaką odpowiedź otrzymałam? Że jezdnia jest za wąska na większy autobus. Jak można się nie denerwować? - pyta Monika Wątroba, mieszkanka bloku przy ul. Słomczyńskiego.

Państwo Kasperscy, młode małżeństwo z bloku przy ul. Felińskiego, ze względu na fakt, że mają tylko jedno auto, muszą często korzystać z komunikacji miejskiej. - Na moje osiedle dojeżdża pięć autobusów podmiejskich, w większości niekursujących w weekendy: 217, 247, 257, 277, 437 oraz jeden miejski - 137. W godzinach szczytu nie byłam w stanie zmieścić się do autobusu z wózkiem, czasem trzeba było czekać godzinę na przystanku - żali się Magda Kasperska. Kiedy tylko może, dojeżdża więc samochodem do żłobka na ul. Lekarską oraz do przedszkola na ul. Duchacką. Kiedy odbiera dzieci po pracy i jedzie autobusem, pokonanie trasy: Racławicka - Lekarska - Duchacka - Felińskiego zajmuje jej średnio dwie godziny.

- Problem nie polega tylko na zbyt małej liczbie autobusów, które kursują za rzadko, ale także na braku ich synchronizacji z tramwajami dojeżdżającymi na pętlę Krowodrza Górka - mówi Krzysztof Figarski, mieszkaniec os. Bocianie Gniazdo na Górce Narodowej.

W końcu stycznia ogłoszono plan budowy linii tramwajowej biegnącej przez Prądnik Biały do osiedla Górka Narodowa, już teraz wiadomo, że proces zbierania dokumentacji i pieniędzy na tę inwestycję zajmie trzy lata.

Rysiewicza, Słomczyńskiego, Meiera - to tylko niektóre z ulic, które nie mogą doczekać się utwardzonych nawierzchni i oświetlenia. Co gorsza, w tym roku władze miasta przeznaczyły na budowę i modernizację dróg IV Dzielnicy 400 tys. zł, czyli 60 proc. tego co w 2009 r.

- Nawet własny środek transportu zawodzi, kiedy w korkach na drodze wylotowej do Warszawy trzeba spędzić, w godzinach szczytu, do 40 minut. To krakowska sypialnia, do której ciężko dojechać - komentuje Maliszewska. Ponadto niektórzy mieszkańcy skarżą się na coraz bardziej ruchliwe skrzyżowania, na których brakuje sygnalizacji świetlnej. - Na przecięciu Siewnej, Jabłonnej i Bociana co drugi dzień jest wypadek. Ile jeszcze trzeba będzie czekać na światła? - pyta Krzysztof Figarski.

Także zbyt duża liczba aut na osiedlu jest powodem zażartych dyskusji mieszkańców. - Jeśli nawet jest chodnik, to nie mogę po nim przejść, bo jest zastawiony samochodami - żali się Monika Wątroba z ul. Słomczyńskiego. Dlaczego mimo dużej liczby garaży wciąż są problemy z parkowaniem pojazdów? - Żeby mieć swoje miejsce, trzeba je najpierw wykupić. Koszt ok. 20 tys. zł i 100 zł co miesiąc. Nie każdy może sobie na to pozwolić - wyjaśnia Wątroba. Kierowcy też nie mają lekko. - Codziennie od 7 do 9 rano tworzy się tu gigantyczny korek. Żeby wyjechać z osiedla na al. 29 Listopada, który to odcinek nie przekracza kilkuset metrów, trzeba spędzić do pół godziny - mówi Rafał Osiecki, właściciel sklepu wielobranżowego przy ul. Kuźni Kołłątajowskiej.
Doradca ds. nieruchomości z firmy Home Broker, Katarzyna Szczepaniak zauważa, że mieszkania na Górce Narodowej nie cieszą się tak dużym zainteresowaniem kupców, jak np. na Ruczaju, który znajduje się w podobnej odległości od centrum. - Choć częściej kupowane są mieszkania w północnej części miasta, Górka Narodowa nie ma skrojonych na miarę potrzeb mieszkańców rozwiązań komunikacyjnych. Zainteresowani tym osiedlem to najczęściej osoby, które pracują poza Krakowem - mówi Katarzyna Szczepaniak. Podobnie uważa specjalista ds. nieruchomości jednej z krakowskich agencji. - Ceny kilkuletnich mieszkań na Górce Narodowej to wydatek rzędu 7 tys. zł za m kw. Ceny są więc jak na Krowodrzy, natomiast standard i komfort życia pozostawia wiele do życzenia - komentuje.

Ofiarą wątpliwej jakości osiedlowego budownictwa padli państwo Kaspercy. Od 5 lat, podobnie jak pozostali mieszkańcy bloku przy ul. Felińskiego, walczą z grzybem. - Na razie usłyszeliśmy, że ocieplenie budynku jest zbyt drogie. Możemy jedynie bezradnie rozkładać ręce lub myśleć o wyprowadzce z tej okolicy. A na tym osiedlu, według moich wyliczeń, jest ponad 700 mieszkań, w tym w większości zajmowane przez młode małżeństwa z dziećmi w wieku żłobkowym, przedszkolnym i szkolnym. Nie możemy tego tak zostawić - mówi Magda Kasperska.

(ALIMA)

Raport z osiedli

8 tysięcy mieszkańców, zero szkół, zero publicznych przedszkoli, żłobków, wąskie, zakorkowane, nieoświetlone i nieutwardzone drogi, brak sygnalizacji świetlnych, fatalna komunikacja miejska - tak w skrócie można byłoby opisać sytuację panującą na Górce Narodowej. W sobotę ruszyła nasza akcja, w której opisujemy problemy niektórych krakowskich osiedli. Nie ma na nich nic oprócz mieszkań. Zaczęliśmy od Górki Narodowej i przedstawimy wszystkie kłopoty mieszkańców. Jutro - dziennik z życia młodej matki, a w środę - przestrzeń publiczna, czyli wszystko o możliwościach spędzania wolnego czasu. Przedstawimy także raporty z innych krakowskich osiedli, postaramy się odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do powstania cywilizacyjnych potworków i czy można to zmienić?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie