MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Interwencja poselska w Niepołomicach. Pogoń za prezesem Wodociągów. "Pan jest jak szczur" [NAGRANIA WIDEO]

Jolanta Białek
Poseł Marek Sowa
Poseł Marek Sowa archiwum
Posłowie Platformy Obywatelskiej Marek Sowa i Aleksander Miszalski podjęli w poniedziałek (3 lutego) interwencję poselską w Niepołomicach. Jest to związane z tym, że obecnie zarządza miastem pełniący obowiązki burmistrza Krystian Zieliński (z nadania PiS). Tak jest od 18 grudnia 2019 roku, ponieważ prokuratura oskarżyła burmistrza Niepołomic Romana Ptaka o niedopełnienie obowiązków służbowych podczas budowy szkoły na miejskim osiedlu Jazy i nałożyła na wieloletniego szefa gminy (od 2009 roku) zakaz pełnienia funkcji służbowych (jako środek zapobiegawczy).

Posłowie opozycji wzięli pod lupę m.in. działania Krystiana Zielińskiego, które budziły wielkie kontrowersje w Niepołomicach na przełomie 2019 i 2020 roku: odwołanie z funkcji wiceburmistrza miasta Adama Twardowskiego (także on usłyszał zarzuty prokuratorskie w tej samej sprawie co Roman Ptak) oraz odwołanie prezes i wiceprezesa spółki Wodociągi Niepołomice.

Dla tych decyzji personalnych nie podano uzasadnienia. Natomiast nowym szefem „Wodociągów” został Przemysław Bęben (wicewójt Rzepiennika Strzyżewskiego), który w okresie 18-31 grudnia 2019 był pełnomocnikiem p.o. burmistrza Niepołomic Krystiana Zielińskiego.

O ile w niepołomickim magistracie posłowie otrzymali większość dokumentów, o które prosili (będą one teraz analizowane), to siedziba spółki Wodociągi Niepołomice, gdzie poseł Marek Sowa został odesłany przez Krystiana Zielińskiego po informacje, stała się scenerią wydarzeń rodem z filmu.

Poseł Sowa po ok. 1,5 godzinnym oczekiwaniu na przekazanie dokumentów (m.in. uchwał Rady Nadzorczej Wodociągów Niepołomice dotyczące zmiany władz spółki i ustalających wynagrodzenie jej nowego prezesa), nie otrzymał ich. Jego dopytywanie się o materiały, skończyło się opuszczeniem przez prezesa Bębna siedziby spółki (twierdził, że jedzie na spotkanie).

Poseł PO ruszył za nim. Podczas nagrania słychać kilkakrotnie, jak idąc/biegnąc za prezesem dopytuje, kiedy przekaże mu on dokumenty i zaznacza, że jako poseł ma prawo je otrzymać.

- Ucieka pan trochę jak szczur. Czy wstydzi się pan mieszkańców? - pyta poseł Sowa.

Ścigany nie pozostaje dłużny i odpowiada: - To pan jest jak szczur.

W pewnym momencie prezes Bęben stwierdza też, że „według Kodeksu Postępowania Administracyjnego ma czas na udostępnienie dokumentów do 30 dni”.

Nieoficjalne informacje wskazują, że niechęć prezesa Wodociągów do przekazania do wiedzy publicznej m.in. uchwały z kwotą jego wynagrodzenia wynika nie tyle z wysokości przyznanej mu pensji (nie jest ona mała), ale zapisów w jego kontrakcie menadżerskim mówiących, że w razie odwołania go z szefa Wodociągów ma otrzymać bardzo duże odszkodowanie (w wysokości kilkumiesięcznej jego pensji).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski