reklama

Irena Orska

RedakcjaZaktualizowano 
Irenie Orskiej należy się - choćby teraz doraźne, w krótkiej notatce gazetowej - bardzo ciepłe wspomnienie. Była aktorką - świetną, popularną, długoletnią, zasłużoną. To dostateczny powód, aby żałować, że odeszła ze sceny życia, ale powód raczej oficjalny. Natomiast pani Irena zaskarbiła sobie szeroką sympatię swoim usposobieniem, swoim uśmiechem ("jak Orska coś powie, to zawsze do śmichu").

Z kroniki żałobnej

   Kiedy krakowska rozgłośnia Polskiego Radia poszukiwała talentów, młoda osóbka zadebiutowała jako piosenkarka, wykonując przeróżne szlagiery, np. "Wiem, że twój okręt już odpływa..." albo "Tipitipiton". Milutka, powiedziano, bardzo milutka, dajemy to na mikrofon. W "Asie" pojawiła się na okładce ("Taaakie zdjęcie!") skróciła nazwisko, aby rozrywkową działalnością nie kalać szacownego domu kupieckiego ("Jestem sobie krakowianka, mam sukienkę po kolanka...") i dostała pierwszą propozycję filmową. Szansa zupełnie nie w porę, bo wybuchła wojna, nastąpiły okupacyjne dzieje, eksmisja z mieszkania, noszenie wody ze studni itp.
   Kolejną szansę dał po wojnie Karol Frycz w roli jednej z subretek w "Damach i huzarach", a potem były szampańskie role we francuskich komediach bulwarowych, o czym wielki Leszczyński powiedział: - Pani nadaje się na sceny paryskie! _Teatr TUR, Teatr im. J. Słowackiego, kabaret "Siedem Kotów", Teatr Satyryków, teatr Bagatela, Teatr Telewizji... Dużo, dobrze, charakterystycznie i zabawnie. Od salonowego "Wachlarza lady Windermere" (m.in. gratulacje od Karola Wojtyły) do tragicznej Matki w "Balladynie" Kantora.
   Irena Orska gra śmiech i płacz, rozpacz i czułość. Jest postacią komiczną i dramatyczną - 
"to Jaracz w spódnicy", według określenia Iwona Galla.
   Rytm losu jest jednak typowy w życiu zawodowym i prywatnym, to falowanie powodzenia i klęsk, pomyłek i satysfakcji. Choroby, operacje, zgony w rodzinie, emerytura.
"Żałosne są wspomnienia starych aktorek... Kochałam grać, ubóstwiam być aktorką"_ - mówi mi pani Irena. Jest w tym oczywiście akcent żalu za tym, co się nie spełniło, ale nie ma rozżalania się nad sobą. Zwycięża łatwość uśmiechu, zmysł dowcipu. Orska jest nadal szybka w ruchach, fertyczna w sylwetce, żartobliwa i elegancka.
   Ciekawe, że widz kinowy mógł nie wyznać się w jej temperamencie i talentach, w jej poczuciu humoru i kapitalnej sile komicznej, którym nie dano się rozwinąć w 30 filmach (w tym 8 u Wojciecha Jerzego Hasa - od "Wspólnego pokoju" przez "Sanatorium Pod Klepsydrą" do "Lalki"). Ale wszystkie te role, na obu ekranach, dużym i małym, miały jedną cechę wspólną - kobiece, matczyne ciepło, które pozwalało, kazało lubić te postaci. Tak jak Irena Orska dała się zawsze lubić. Kiedy pod znakiem tego ciepła podsumowuję naszą niegdysiejszą rozmowę z artystką, zbywa mnie żartem: - Ciepełko... Kaloryferek!
    WŁADYSŁAW CYBULSKI

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3