IV liga, grupa I

Redakcja
Świt: Grzybek 5 (46 Kurdziel 5) - M. Giza 6, Giszka 7, Bursa 6 - Piątek 6 - Szumiec 7, P. Giza 7, Durzyński 6 (46 Krzyściak 6), Jawień 7 - Bogusz 7 (46 Funek 6), Chlipała 9.

Świt Krzeszowice - Kabel 9-0 (4-0)

 1-0 Chlipała 2, 2-0 Chlipała 38, 3-0 Kędziak 42 (samobójcza), 4-0 Chlipała 43 (karny), 5-0 Jaworski 54, 6-0 Krzyściak, 7-0 Chlipała 60, 8-0 Krzyściak 87, 9-0 Chlipała 89. Sędziował Zbigniew Sereś z Oświecimia. Żółte kartki: Bursa - Jelonek. Widzów 300.
 Kabel: Dzięgiel 2 - Zalas 2, Jelonek 5, Pląder 2 - Kędziak 2 - Kubla 2, Zdziech 2, Domagała 2, Król 2 - Bała 3, Kaczmarczyk 1 (46 Szewczyk 2).
 Wynik mógł być dwucyfrowy. Bohaterem meczu był Piotr Chlipała, który zdobył pięć bramek. Już w 2 min otrzymał dokładne podanie od Szumca i strzałem z woleja ulokował piłkę pod poprzeczką. Gospodarze poszli za ciosem, ale bardzo dobrze linią obrony Kabla dyrygował Jelonek, pięciokrotnie ratując zespół w podbramkowych sytuacjach. W 38 min Bogusz uwolnił się spod opieki Zalasa, dośrodkował wprost na głowę Chlipały, który z bliska podwyższył rezultat. Gospodarze przed przerwą zdobyli jeszcze dwa gole, najpierw po silnie bitym rzucie wolnym przez Piątka lot piłki zmienił Kędziak, zaskakując własnego bramkarza, a minutę później Chlipała wykorzystał "jedenastkę" za faul na Boguszu.
 Po przerwie w zespole Świtu pojawiło się czterech nowych zawodników, którzy pokazali, że warto na nich stawiać. Najpierw Jaworski zaskoczył bramkarza Kabla zza linii pola karnego, a następnie dwa gole zdobył Krzyściak. Dwie kolejne, bramki zaliczył też Chlipała, wykańczając akcję Jaworskiego i P. Gizy. Najładniejsze trafienie mógł zanotować Piotr Giza, po strzale którego przewrotna piłka minimalnie przeszła obok słupka.

(PAN)

Alwernia - Clepardia 0-1 (0-1)

 0-1 Stefańczyk 3. Sędziował Robert Smok z Olkusza. Żółte kartki: Kuźmiński - Sikora, Ptak, Frankowski. Widzów 150.
 Alwernia: Frączek 4 - Dukała 4, Kuciel 6, Ficek 5 - Kuźmiński 5, Jajko 5, Przepiórka 7, Strączek 5, Sęk 6(70 Folga) - Balonek 5 (60 Guzik), Józkowicz 5.
 Clepardia: Augustyn 7 - Sikora 8, A.Brussman 8, D.Brussman 6 - Czernichowski 6, Kopeć 6 (88 Filosek), Gurbiel 6, Stefańczyk 7 (64 Bojko), Szczepaniak 6 - Ptak 6, Frankowski 6 (84 Przeginiak).
 Już w 3 minucie Kopeć zagrał "w tempo" do Stefańczyka, a ten precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki nie dał szans Frączkowi.
 Gospodarze ruszyli do energicznych ataków. Zza pola karnego strzelał Jojko, chwilę później rajd prawą stroną boiska przeprowadził Kuźmiński, żaden z partnerów nie sięgnął jednak piłki zacentrowanej zbyt wysoko. W dobrej sytuacji był także Przepiórka, który przedryblował obronę Clepardii, kończąc akcję słabym strzałem. Najlepszą okazję miał w 32 min Balonek, zamiast strzelać zdecydował się jednak na drybling i obrońcy wybili mu piłkę.
 Po zmianie stron gra zaostrzyła się, mnożyły się brzydkie faule z obu stron (m. in. z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Stefańczyk). Ton wydarzeniom nadawali piłkarze Alwerni, którzy zdecydowanie częściej mieli piłkę. Z ich przewagi niewiele jednak wynikało, świetnie grała bowiem defensywa Clepardii, nie dopuszczając do groźniejszych starć pod własną bramką. Bardzo dobrze ustawiona taktycznie drużyna z Krakowa była także bliższa zdobycia bramki. W 73 min rajd lewą stroną przeprowadził Sikora, wymanewrował obrońców, zagrał do Ptaka, który stał sam przed bramkarzem Alwerni i nie potrafił trafić do bramki. Bliski szczęścia był tuż przed zakończeniem spotkania Gurbiel, którego techniczny strzał z 20 metrów o centymetry minął spojenie słupka i poprzeczki.
 W drugiej połowie gospodarze oddali dwa celne strzały - w 50 min głową starał się zaskoczyć Augustyna Przepiórka, w 78 Jajko bardzo lekko uderzył z 18 metrów po ziemi.

(KUB)

Wisła II Kraków - Fablok Chrzanów 1-2 (0-0)

 0-1 Synowiec 75, 0-2 Burliga 80, 1-2 Tworek 90. Sędziował Jerzy Ogorzelec z Dąbrowy Tarnowskiej. Żółta kartka Borowy. Widzów 150.
 Wisła II: Bułka 5 - Łopata 5 (83 Królik), Proficz 4, R. Mazur 4, W Mazur 4 - Żurek 4 (55 Pytel), Dudzik 5, Łach 4, Marzec 4 - Wójcik 4 (70 Tworek 2), Paluszek 4.
 Fablok: Adamski 6 - Broniek 6, Antoniuk 6, Oczkowski 6, Dąbek 6 - Kobyliński 5, Pokojski 6, Borowy 7 (83 Żmuda), Kargula 5 (60 Feluś) - Milcz 5 (68 Synowiec 2), Burliga 6 (89 Bil).
 Piłkarze Fabloku dopiero w poniedziałek dowiedzieli się, że mecz rozegrany zostanie na stadionie przy ul. Reymonta, a nie na obiekcie Wawelu, gdzie miała grać rezerwa Wisły. Jak to już jest niechlubną tradycją "profesjonalnej w każdym calu" sekcji Wisły SSA, goście rozbierali się w odległym o kilkaset metrów od głównej płytu boiska, wiślackim hotelu. W przerwie podopieczni Marka Motyki mogli zejść do szatni - zresztą gości, bo gospodarzy jest tylko dla graczy pierwszej drużyny, chrzanowianie pozostali na ławce rezerwowych.
 - Nas nikt nie rozlicza z trudności, lecz z wyniku - rozsądnie mówił trener Fabloku Antoni Gawronik.
 I rzeczywiściem, na przekór drobnym złośliwościom, czy może tylko nieświadomości wiślackich działaczy, chrzanowianie, dopingowani przez sporą grupę kibiców, rozegrali dobry mecz. Wprawdzie w 13 min Wojciech Mazur trafił w słupek, lecz w 37 min Bułka znakomicie obronił uderzenie Powojskiego, który był sam na sam z bramkarzem. Jeszcze w 39 min W. Mazur zacentrował, a piłka, ku zaskoczeniu Adamskiego, odbiła się od wewnętrznej części przeciwległego słupka i wyszła w pole, lecz po przerwie dobrze zorganizowana obrona Fabloku nie pozwalała na wiele. Krakowianie kilkakrotnie efektownie padali w polu karnym i tylko tolerancji sędziego zawdzięczają, że za te popisy nie zobaczyli żółtych kartek. Gdy młodzi wiślacy nie radzili sobie z atakiem pozycyjnym, w 75 min kontrę wyprowadzili goście. Dobrze grający Borowy znakomicie podał na prawo do Synowca, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Bułce. Po trzech minutach, dążący do wyrównania krakowianie umożliwili Borowemu identyczne podanie do Burligi, który jednak strzelił obok bramki. W 80 min Pokojski podał do Kobylińskiego, ten znakomicie dostrzegł Burligę i Fablok prowadził 2-0. Tuż przed końcem gry Tworek, strzałem tuż za słupek, nie dał szans Adamskiemu.

(KG)

Zasole Unia Oświęcim - Górnik Brzeszcze 1-0 (1-0)

 1-0 Janeczko 24 min. Sędziował Paweł Szczęsny z Wadowic. Żółte kartki: Cinkosz - Cecuga, Harańczyk. Widzów 500.
 Unia: Jarosz 7 - Sibik 6, Piotr Maciesza 7, Paweł Maciesza 7, Wojtulewicz 6 - Janeczko 6 (86 Adamczyk), Jasek 6, Cienkosz 6, M. Jończyk 5 - Mańka 3, Rymek 3 (72 B. Jończyk 1).
 Górnik: Nolka 4 - Zarzycki 4, Kozieł 5, Dziadzio 6, Cecuga 5 - Błotko 6, Jawor 5 (72 Pawlus), Bartuś 5, Harańczyk 5 - Brańka 7 (75 Żmuda), Borowczyk 6.
 Po raz ostatni Unia grała z Brzeszczami dwa lata temu. Na pożegnanie z IV ligą śląską, 19 czerwca 1998 roku, oświęcimianie wygrali 2-1. Jednak mimo to spadli.
 Przewagę, ale tylko statystyczną w tym meczu mieli goście, którzy w pierwszym kwadransie gry oddali 5 strzałów. Jednak w 24 min Janeczko płaskim strzałem z 20 metrów zaskoczył Nolkę. Był to pierwszy strzał oświęcimian na bramkę gości!
 Najbardziej dramatyczna była końcówka. W 89 min Piotr Maciesza "główkował" i piłka wylądowała na zewnętrznej stronie siatki. W odpowiedzi Mańka nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam z Nolką.

(ZAB)

MKS Trzebinia/Siersza - Janina Libiąż 4-1 (1-0)

 1-0 Stojewski (6), 2-0 Ciepichał (52), 3-0 Moskal (59), 4-0 Stojewski (86), 4-1 M. Grabowski (90). Sędziował Tomasz Piróg z Krakowa. Żółte kartki: Niemczyk - P. Grabowski. Widzów 800.
 MKS: Mirek 5 - Piórko 5, Witek 5, Mrozek 4 (68 Klimek 1), Niemczyk 5 (87 Lasek) - Tanistra 6, Stojewski 8, M. Kasprzyk 6, Wolak 4 (78 Sz. Jędrzejczyk) - Moskal 6, Ciepichał 7.
 Janina: Szewczyk 6 - Łysak 3, Szyjka 2, Cygan 3 - Lickiewicz 3 (71 Kurek), Rożnawski 4, J. Chylaszek 2, Daniel Chylaszek 4 - Mazurkiewicz 3, P. Grabowski 3, M. Grabowski 4.
 Trener Janiny Michał Królikowski postawił na ofensywę, ale plan wziął w łeb już w 5 minucie, kiedy po rajdzie lewą stroną Ciepichała, strzałem z najbliższej odległości, formalności dopełnił najlepszy wczoraj na boisku Stojewski. Strzelił on także ostatnią bramkę dla miejscowych, pięknym lobem posyłając piłkę do siatki.
 W drużynie Janiny zawiedli najbardziej doświadczeni zawodnicy z Janem Chylaszkiem i Łysakiem na czele.

(ZAB)

 Dziś o godz. 17 dokończenie drugiej kolejki. Grają: Wawel Kraków - Garbarz Zembrzyce, Wieczysta Sowpol Kraków - Garbarnia Kraków, Skawinka - Kalwarianka, pauzują Karpaty Siepraw.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie