IV liga piłkarska. W Czarnych Staniątki po awansie z klasy okręgowej spodziewać się trzeba dużych zmian

art
Trener Mateusz Miś
Trener Mateusz Miś Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Drużynę Czarnych Staniątki, która wygrała zmagania w grupie III klasy okręgowej, czekają w letniej przerwie duże zmiany kadrowe. Po uzyskaniu awansu o IV ligi zespół trzeba wzmocnić.

Po pierwszej rundzie Czarni zdecydowanie prowadzili w tabeli, mając aż 11 pkt przewagi. Na początku wiosny był lekki kryzys, ale ostatecznie zespół mógł świętować awans już na trzy kolejki przed końcem.

Druga część rozgrywek pokazała jednak, że dobrych piłkarzy nigdy za wiele. Tuż przed startem wiosny poważnych kontuzji doznali napastnik Piotr Tarczoń oraz stoper Dawid Książek, a w pierwszym spotkaniu urazu nabawił się pozyskany w zimie snajper Jarosław Guzik.

- Nagle straciliśmy podstawowych zawodników na kluczowych pozycjach. Zostaliśmy bez napastnika, w kadrze było praktycznie tylko 16 graczy. Gdy przyszły pauzy za kartki i kolejne urazy, to mieliśmy duży problem. Chwała zawodnikom za to, że sobie poradzili - mówi trener Mateusz Miś, który po wprowadzeniu drużyny na wyższy szczebel ma kontynuować w Staniątkach swą misję.

Klasa okręgowa Kraków, grupa III. Czarni Staniątki - Targowi...

Teraz w klubie chcą uniknąć problemów kadrowych. Zwłaszcza że po powiększeniu IV ligi do 18 zespołów (dojdą rezerwy Wisły i Cracovii) w jednej rundzie będzie 17 meczów, także w środku tygodnia. Jak mówi Miś, docelowo w drużynie ma być 20 zawodników na podobnym, wyrównanym poziomie.

- Czeka nas dużo zmian, myślę, że z obecnego składu zostanie połowa, 9-10 piłkarzy. Tarczoń i Książek nieprędko wrócą po operacjach. Czwarta liga to dużo większe wyzwanie, trenować trzeba więcej i intensywniej. Nie wszyscy by temu sprostali, czy potrafili pogodzić z pracą - mówi trener, który na tym szczeblu już pracował w różnych klubach. - Tylko bramkarzy nie szukamy, w pozostałych formacjach potrzebne są wzmocnienia. Mam swoich kandydatów, współpracujemy też z Puszczą Niepołomice. Zamierzamy postawić na młodych piłkarzy z regionu, dla których futbol jest pasją i będą chcieli się u nas wypromować. Mają dać jakość. Na pierwszym treningu, który zaplanowaliśmy na 13 lipca, będzie więcej wiadomo.

Czarni już raz grali w IV lidze, spadli po jednym sezonie (2012-13). Teraz również czeka ich trudny rok. Obiekt w Staniątkach będzie gruntownie zmodernizowany, jesienią zespół będzie musiał gdzie indziej trenować (w Szarowie) i grać w lidze (prawdopodobnie w Podłężu). Na wiosnę ma być już oddane do użytku boisko trawiaste, potem zostaną dokończone inne prace, zmierzające do stworzenia w Staniątkach dużego kompleksu sportowego (korzystać z niego ma także Puszcza Niepołomice).

- Mając takie zaplecze, nie można grać w okręgówce - uśmiecha się Miś. - Moim zdaniem to będzie najmocniejsza od lat IV liga. Spadnie pięć zespołów, a może nawet siedem. Żeby być bezpiecznym, trzeba zająć miejsce w górnej połowie tabeli. Naszym celem będzie utrzymanie się, by rok później może powalczyć o coś więcej.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Materiał oryginalny: IV liga piłkarska. W Czarnych Staniątki po awansie z klasy okręgowej spodziewać się trzeba dużych zmian - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie