Ja nie chcę do Olkusza...

Redakcja
Jedziemy więc od Krakowa; najpierw w odpowiedniej odległości od miasta zaznaczenie obszaru zabudowanego oraz planszowa sylwetka sztandarowego zabytku z XII wieku, Bazyliki Mniejszej. Ale można coś takiego przeoczyć, gdy warunki pogodowe niełaskawe. Kilkaset metrów dalej, przed zjazdami ul. Taborowicza oraz ul. Powstańców z 1863 roku, tablice i znaki drogowe w liczbie czterech kierujące nas na Olkusz. W niecce ulic Racławickiej i Konopnickiej jeszcze dwa "skierowania" do stolicy naczyń emaliowanych i już na górce - od ul. Warszawskiej - siódmy taki kierunek.

(WOJ)

 Rzadziej zaglądający do naszego województwa skarżą się na złe oznakowanie zjazdu z krajowej "siódemki" do miasta Miechowa. Mieliśmy nawet telefony od osób, które by dotrzeć do grodu nad Miechówką musiały zawracać aż spod Antolki. Dla tutejszych sprawa owa wydaje się oczywista i być może nieco śmieszna. - Jakiś niemota na trasie - można by skwitować. Tak samo wydało się i dla nas, ale mimo wszystko postanowiliśmy to sprawdzić.
 Jest także odlane w brązie "Miechów wita", ale nie każdy akurat przed wjazdem w zabudowany obszar może na coś takiego zwrócić uwagę. Być może w myśl przepisów wszystko jest w porządku, ale do życia to jakoś nie przystaje. I rzeczywiście może być dezinformujące.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie