Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Jacek Zieliński, trener Cracovii: Czasem lepsze jest wrogiem dobrego

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Jacek Zieliński (trener Cracovii)
Jacek Zieliński (trener Cracovii) Wojciech Matusik
Cracovia poniosła czwartą porażkę przed własną publicznością w tym sezonie. Dość niespodziewanie uległa Warcie Poznań 0:1.

- Przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy przegrać - stwierdził Jacek Zieliński, trener Cracovii. - Mając takie sytuacje - „setki” Rakoczego, Kallmana trzeba je wykorzystać i układać sobie mecz, a my tego nie zrobiliśmy. Popełniliśmy błąd przy stałym fragmencie gry i skończyło się, jak się skończyło.

W kadrze meczowej nie było Virgila Ghity, co z pewnością było sporym zaskoczeniem.

- Ghita nie grał, bo jest chory zaczął brać antybiotyk i został odesłany ze zgrupowania, zobaczymy, ile to potrwa – tłumaczył szkoleniowiec.

Zmiany Cracovii nie pomogły

Zieliński dokonał czterech zmian w meczu, ale niczego one nie wniosły, nie poprawiły gry „Pasów”.

- Spotykałem się z zarzutami że nie robię zmian… Chcieliśmy dać w ofensywie impuls, wpuściliśmy Makucha, Rózgę, ale zmiany nam nie pomogły, trzeba się uderzyć w piersi.

Tym razem szkoleniowiec obrał wariant gry bez Makucha, z czterema pomocnikami i jednym wysuniętym napastnikiem.

- Nie wystawiliśmy Makucha, bo nie chcieliśmy się wdawać w bijatykę – tłumaczył szkoleniowiec. - Taką, jaka była w końcówce meczu, gdy nagle zespół zaczął kierować wszystkie piłki do niego. Tak nieraz jest, że człowiek chce zrobić coś lepszego, a czasem to lepsze jest wrogiem dobrego.

Można mieć trochę zastrzeżeń do gry wahadeł.

- Wahadła nie dają takich liczb, na jakie liczyliśmy – mówi trener „Pasów”. - Za mało jest sytuacji po akcjach oskrzydlających, musimy to poprawić.

Szkoleniowiec nie rozdzierał szat z powodu niekorzystnego wyniku.

- Powiedziałem chłopakom w szatni, że nie ma co zwieszać głów – mówi. - Odrobimy tę stratę.

Trudne spotkanie dla Warty

Dawid Szulczek, trener Warty, był w całkowicie innym nastroju.

- Było to bardzo trudne spotkanie, Cracovia w I połowie postawiła wymagania, ciężko się było przebić w jej pole karne – komplementował rywala. - Dużo Cracovia zrobiła, by zdobyć punkty, na pewno jest duży progres w stosunku do pierwszego meczu, ale my też jesteśmy lepsi. Myślę, że z tego stadionu wiele drużyn do końca sezonu już punktów nie wywiezie. Brakowało nam dokładności, ale w II połowie potrafiliśmy naszą „fizyką” „przepchnąć mecz”. Nie ukrywam, że bramka była trochę szczęśliwa. Na wahadłach mieliśmy ofensywnych zawodników, tak samo w środku pola, mamy 7 ofensywnych zawodników.

Widać, że Szulczek ma patent na „Pasy”, wygrał z nimi trzy mecze i dwa zremisował.

- Z Lechem wszystko przegraliśmy, a z Cracovią punktujemy, to czysty przypadek – mówi. - Chciałbym, by przyjemnie się nas oglądało, będziemy krok po kroku dążyć do tego, by być drużyną, która jest lepsza z piłką. Jak przychodziłem do Warty, to graliśmy podobnie, tylko wszyscy to inaczej odbierali. Jak wygraliśmy mecz na Legii, to graliśmy tak jak z Cracovią. Mam nadzieję że wygramy jeszcze cztery mecze do końca sezonu, choć nie jest to proste. Mamy 27 punktów, jak wygramy te cztery i coś zremisujemy po drodze to będziemy mieli 40. To powinno wystarczyć do utrzymania.

Szkoleniowiec odniósł się też do Patryka Sokołowskiego z którym współpracował w Wigrach Suwałki.

- To świetny piłkarz i człowiek, chyba więcej ja mu zawdzięczam, niż on mi. Wskoczył do składu i uratował nas wtedy – mówi.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jacek Zieliński, trener Cracovii: Czasem lepsze jest wrogiem dobrego - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski