Jak tak można pudłować

ZAB
Udostępnij:
Sędziował: Marcin Biros (Libiąż). Czerwona kartka: G. Jodłowiec (niesportowe zachowanie - 60 min). Żółte kartki: Zarzycki, B. Bielenin - K. Jodłowiec, Bartyzel, Dudek, Goryl. Widzów: 150.

Mateusz Hankus (w niebeskim stroju) nie popisał się w kilku sytuacjach. Fot. Jerzy Zaborski

Skidziń - Jałowiec Stryszawa 0-0

Skidziń: Kobylański - Barnacki, Gajewski, Czapiewski (65 Konrad Sporysz), M. Bielenin - D. Adamczyk, Zarzycki, B. Bielenin - Brańka, S. Nowak, Hankus (75 Krzysztof Sporysz).

Jałowiec: Dudek - Bartyzel, Jamróz, Starowicz, K. Jodłowiec - Kłapyta (46 G. Jodłowiec), Pietrusa, Mentel, P. Bachorczyk - Goryl (70 Korczak), Świerkosz.

Do Skidzinia zjechała delegacja z walczącej o awans Kleczy Dolnej, której piłkarze mieli wolne, bo otrzymali punkty walkowerem za wycofany KP Chrzanów. Chcieli zatem zobaczyć w akcji konkurencję do awansu ze Stryszawy.

Gorąca otoczka spotkania umotywowała do walki miejscowych, którzy przed przerwą mieli kilka doskonałych okazji do otwarcia wyniku, na co liczyli kibicujący im kleczanie.

Miejscowi kibice przecierali oczy ze zdumienia, widząc, jak doskonałe sytuacje marnowali Sebastian Nowak z Rafałem Brańką. Ten pierwszy już w 8 min nie znalazł sposobu na oszukanie Dudka w indywidualnym pojedynku. Ten sam zawodnik nie skorzystał z błędu bramkarza Jałowca, któremu zdarzyło się wypuścić piłkę z rąk, ale szybko się zreflektował (12 min).

Minutę później, lewą stroną szarżował Brańka, który w ostatniej chwili został zablokowany przez Starowicza.

Jednak najlepsze pozycje gospodarze mieli pod koniec pierwszej odsłony. W 35 min Hankus zagrał na lewo do Brańki, który miał przed sobą tylko Dudka, lecz uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć doświadczonego golkipera.

Z kolei w 40 min Brańce nie udało się przenieść piłki nad kładącym się Dudkiem.

Przyjezdni też mieli swoje sytuacji, że wystarczy wspomnieć o uderzeniu Świerkosza w poprzeczkę (25 min), czy akcji Świerkosza, po której piłka trafiła na 10 m do Pietrusy, a ten trafił w bramkarza, a dwie próby poprawki spełzły na niczym (30 min).

Po zmianie stron skidzinianie starali się jeszcze groźnie kontrować. Najpierw B. Bielenin chciał lobować Dudka (55 min), a po strzale Brańki piłka minimalnie minęła przeciwny słupek (56 min).

Miejscowi nie potrafili rozegrać także wolnego pośredniego z pola karnego, a Brańka w sytuacji sam na sam trafił w Dudka (70 min).

W 89 min Sajewicz miał szansę zapewnienia miejscowym pełnej puli, ale jego lob okazał się nieskuteczny.

Z kolei w doliczonym czasie piłkę meczową mieli goście, bo po kornerze główkował Bartyzel, ale na linii bramkowej skutecznie interweniował B. Bielenin.

Jerzy Zaborski

ZDANIEM TRENERÓW

Jan Sporysz, Skidziń:

- Tak wygląda nasz każdy mecz. Okazji sporo, a goli, jak widać.

Bogusław Jamróz, Jałowiec:

- Jestem zniesmaczony otoczką meczu. Kibice z Kleczy ubliżali nam mając obok siebie piłkarzy i trenera Iskry oraz dwóch wadowickich sędziów "po cywilnemu". Odnoszę wrażenie, że naszą drużynę chce się po prostu zaszczuć.

(ZAB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie