Jak wyłudzić stypendium od uczelni

KATARZYNA KLIMEK-MICHNO
Zdaniemstudentów, niesprawiedliwe są także zasady przyznawania stypendiów za wyniki w nauce. Fot. Anna Kaczmarz
Zdaniemstudentów, niesprawiedliwe są także zasady przyznawania stypendiów za wyniki w nauce. Fot. Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Deklarują niskie dochody rodziców i pobierają zaświadczenie, które przedstawiają komisji stypendialnej, po czym wracają do urzędu, aby dokonać korekty w zeznaniu i podać prawdziwe informacje. Nie przyznają się do pracy w wakacje i dodatkowych świadczeń typu renta czy alimenty. Wszystko po to, aby zdobyć pieniądze od uczelni.

Zdaniemstudentów, niesprawiedliwe są także zasady przyznawania stypendiów za wyniki w nauce. Fot. Anna Kaczmarz

PRAWO. Składanie fałszywych deklaracji podatkowych albo pozorowanie prowadzenia gospodarstwa o niskich dochodach - studenci wszelkimi sposobami starają się o wsparcie

- Zdarzył się nawet przypadek wykrycia nienależnego stypendium naukowego przez osobę, która miała już tytuł magistra, a u nas studiowała na drugim kierunku. To jest zabronione, dlatego została wezwana do zwrotu pieniędzy - mówi Małgorzata Syrda-Śliwa, rzeczniczka Politechniki Krakowskiej.

Niesprawiedliwy i nieszczelny - tak o systemie stypendialnym mówi Parlament Studentów RP, który w wakacje zbierał opinie z całej Polski i przedstawił je pod koniec września na sejmowym posiedzeniu. Sposoby na wyłudzenie pieniędzy z budżetu państwa obnaża również raport rzecznika praw studenta.

Nie ma jednak danych, jaka jest skala tego zjawiska. Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, zaznacza, że uczelnie nie zostały prawnie zobowiązane do zgłaszania takich sytuacji, dlatego podobne statystyki nie były dotychczas w resorcie prowadzone.

- Wiemy, że zdarzały się takie przypadki. Rekordziści zapisywali się na kilka lub kilkanaście kierunków tylko po to, aby wszędzie ubiegać się o różne formy wsparcia finansowego - tłumaczy Bartosz Loba. - Znowelizowana ustawa o szkolnictwie wyższym ma takim sytuacjom przeciwdziałać. Komisja stypendialna może teraz zwrócić się o opinię do ośrodka pomocy społecznej.

Wyłapywanie nieuczciwych studentów należy jednak bezpośrednio do uczelni, a nie do ministerstwa.

- Pracownicy zajmujący się przyznawaniem pomocy studentom wskazują, że to trudny i pracochłonny proces. Być może system wsparcia nie budziłby zastrzeżeń wskazanych np. w raporcie rzecznika praw studenta, gdyby był obsługiwany przez służby państwowe, wyspecjalizowane do tego typu pracy. Takie jak choćby ośrodki pomocy społecznej - zaznacza Małgorzata Syrda-Śliwa.

Jak twierdzi Izabella Majewska, rzeczniczka Uniwersytetu Rolniczego, wnioski o udzielenie pomocy materialnej są przyjmowane na podstawie ściśle określonych dokumentów. W przypadku pojawienia się wątpliwości student jest zobowiązany uzupełnić dane. - Wprowadzony system informacji o szkolnictwie wyższym Polon wyłapuje studentów pobierających nienależne świadczenia na więcej niż jednym kierunku. Uczelnia podjęła wobec nich działania wyjaśniające albo wręcz zobowiązała do zwrotu nienależnych pieniędzy - mówi Majewska.

Bartosz Dembiński, rzecznik AGH, zaznacza, że uczelnia już stosuje możliwość sprawdzenia niektórych przypadków w ośrodkach pomocy społecznej. - Dzieje się tak, jeśli wydział podejrzewa, że może dojść do próby wyłudzenia - twierdzi rzecznik.

Coraz mniej studentów ma więcej pieniędzy

- Mimo zmian w nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, która obowiązuje od października 2011 roku, nadal niektóre praktyki związane z nadzorem i dystrybucją środków budzą wątpliwości - mówi Dominika Kita, przewodnicząca Parlamentu Studentów RP.

I podaje przykład: bliźniacy studiują w tym samym mieście i mieszkają w tym samym akademiku. Uczą się na dwóch różnych uczelniach i otrzymują stypendia socjalne w innej wysokości, różne dopłaty do wyżywienia czy zakwaterowania. To efekt tego, że uczelnie same tworzą regulaminy pomocy materialnej.
- W ten sposób mamy nierówny dostęp do wsparcia. Osoby o takich samych dochodach, identycznej sytuacji materialnej, są traktowane w różny sposób - mówi Dominika Kita.

Z drugiej strony problemem są sztuczki stosowane przez młodych ludzi, aby wyłudzić świadczenie, które jest przyznawane na podstawie niskich dochodów w rodzinie. Można przeczytać o tym w raporcie rzecznika praw studenta, poświęconemu w całości pomocy materialnej.

Do najczęściej stosowanych sposobów wyłudzania pieniędzy należy składanie fałszywych deklaracji w urzędzie skarbowym. W dokumentach przedstawianych komisji uczelnianej studenci ukrywają też różne świadczenia, np. alimenty albo renty. Nie przyznają się do zarobkowania w wakacje, wyjazdów rodziców do pracy za granicę czy prowadzenia przez nich działalności rolniczej w innej gminie niż ta, w której są zameldowani.

- Zdarza się, że dzieci przedsiębiorców o wysokim statusie materialnym otrzymują stypendium socjalne, bo w okresie branym pod uwagę przy naliczaniu świadczeń ich rodzice wykazywali stratę lub zupełnie śladowy zysk z prowadzonej działalności - ocenia Dominika Kita, tłumacząc, że w ten sposób stypendium socjalne traktowane jest jako kolejne kieszonkowe, a nie potrzebne wsparcie finansowe.

Jak wyjaśnia Małgorzata Syrda-Śliwa, rzeczniczka Politechniki Krakowskiej, pracownicy, którzy są odpowiedzialni za prawidłowe wyliczenie dochodu, szczegółowo analizują złożone dokumenty, a w przypadku wątpliwości prowadzą rozmowy ze studentem.

- Uczelnia stara się rzetelnie weryfikować sytuację materialną studentów. Jeżeli jednak przepisy narzucają określony sposób ustalania dochodu, a nie oddaje on rzeczywistej sytuacji wnioskodawcy, to mamy związane ręce - tłumaczy Robert Krawczyk, kierownik Działu Spraw Studenckich w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego.

- Jako uczelnia chętnie przyjęlibyśmy rozwiązanie w którym specjalna agenda państwowa rozdziela świadczenia socjalne między studentów. Tym bardziej, że budżet państwa w bardzo znikomym stopniu uczestniczy w kosztach, które z tego tytułu ponosimy.

Zdaniem samych studentów, niesprawiedliwe są także zasady przyznawania stypendiów za wyniki w nauce. Często bowiem liczy się średnia ocen, tymczasem uzyskanie wysokich wyników jest na jednych kierunkach łatwiejsze, a na innych trudniejsze. Młodzi apelują też o wprowadzenie już na pierwszym roku stypendiów naukowych, które byłyby wsparciem dla uzdolnionych maturzystów.

Ulepszenia systemu udało się wprowadzić razem z nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym. Dla przykładu, przyznała ona komisjom stypendialnym nowe uprawnienia - w uzasadnionych przypadkach mogą one żądać od studenta, aby doręczył opinię z ośrodka pomocy społecznej i zweryfikować w ten sposób, czy korzysta on z innych form wsparcia socjalnego.

Jeśli np. student ma zerowy dochód na osobę w rodzinie, a jednocześnie nigdy nie korzystał z pomocy społecznej, może to potwierdzać przypuszczenia, iż nie wykazał wszystkich środków, ubiegając się o stypendium.
Obecnie osoby studiujące jednocześnie na więcej niż jednym kierunku mogą otrzymywać świadczenia pomocy materialnej tylko na jednym z nich. Dodatkowo muszą złożyć oświadczenie na ten temat. Wyjątkiem jest możliwość łączenia stypendium rektora ze stypendium ministra. To, jakie świadczenia są pobierane przez studenta, zostaje odnotowane w ogólnopolskim wykazie studentów prowadzonym przez resort nauki.

NOWE ZASADY

Już nie jest po równo

Zgodnie z nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym, stypendia naukowe zostają zastąpione stypendiami rektora dla najlepszych studentów. Z budżetu państwa ma być przeznaczonych na nie maksymalnie 40 procent środków, podczas gdy na stypendia socjalne, zapomogi i stypendia specjalne dla osób niepełnosprawnych przeznacza się 60 procent budżetu. Przed nowelizacją podział był równy. Jak informuje resort nauki, na realizację pomocy materialnej dla studentów i doktorantów uczelnie otrzymują dotację z budżetu państwa. Od 2009 roku nakłady te rosną, mimo zmniejszającej się liczby studentów na uczelniach. W 2012 roku wyniosą one 1 mld 664 mln zł, w porównaniu do 1 mld 559 mln zł w 2009 roku.

Katarzyna Klimek-Michno

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
student
"Powinno się wyrzucać ze studiów za udowodnione spożycie alkoholu."
Ahahaahaha dawno się tak nie uśmiałem, komuś pomyliły się studia z klasztorem chyba. Może to pierwszy islamski imigrant?
h
hahaha
hahahahah chyba nie byłeś na studiach.
$$$
Był rok 1999, stoję na UJ w kolejce stypendialnej do dziekanatu. Dziewczyna w kolejce trzyma zaświadczenie o zarobkach, na którym widnieje kwota 700 złotych... Pytamy ze zdziwieniem - miesięcznie? A tu nie, rocznie... Ojciec biznesmen, taki dochód biedak wykazał w PIT... A koleżanka podjechała pod uczelnie niezłą bryczką i jeszcze stypendium socjalne dostała. Tak to kombinują dzieci tych wiecznie pokrzywdzonych podatkami przedsiębiorców...
Z
Zbigi
Studenci narzekają na biedę a ... jeżdżą samochodami osobowymi na zajęcia. Dlatego w okolicach 1 października pojawiają się w Krakowie potworne korki. Skandal!!! Brać stypendium a mieć samochodów (i paralżować ruch autobusom a nawet karetkom pogotowia)!!! Także piją wódkę (na to im zawsze starcza). Powinno się wyrzucać ze studiów za udowodnione spożycie alkoholu. Powinno sie odebrać przywileje studentom, natomiast przywrócić STYPENDIA NAUKOWE.
k
krakus
Najpierw byli "gapowicze", potem "zalegający z czynszami w mieszkaniach komunalnych", teraz są "studenci". Kogo jeszcze propaganda obwini o dziurę budżetową w Krakowie i kryzys w Polsce? Czy nieuczciwy student jest w stanie narobić więcej przekrętów niż zbieranina pociotków i znajomych dzialaczy PO i PSL pozatrudnianych w różnych urzędach?
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie